W臋dkarz postanowil wybrac...

W臋dkarz postanowil wybrac si臋 na ryby wczesnie rano. Wychodzi z 艂贸偶ka (偶ona jesszcze 艣pi) i wyje偶d偶a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W臋dkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk膮 ca艂odniow膮 pogod臋. Postanowi艂 nie jecha膰 na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra艂 si臋 i z powrotem do 艂贸偶ka. 呕ona obudzila si臋 i z zamkni臋tymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

Ojciec do Jasia:...

Ojciec do Jasia:
- Matka skar偶y si臋 偶e zachowujesz si臋, jakby艣 w og贸le nie s艂ysza艂 , co si臋 do ciebie m贸wi
- Ale tato...!
- Nie t艂umacz si臋 tylko mi powiedz jak tego dokona膰

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:...

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Teraz, kiedy jeste艣my po 艣lubie, lepiej przesta艅 gra膰 w golfa. Sam zobacz 鈥 jak sprzedasz sprz臋t, b臋dziemy mogli sobie pozwoli膰 na nowe meble do kuchni.
- Gadasz jak moja by艂a 偶ona.
- By艂a?! Nie m贸wi艂e艣 mi, 偶e by艂e艣 偶onaty!
- Bo nie by艂em.

Facet sp臋dza mi艂e chwile...

Facet sp臋dza mi艂e chwile u kochanki. Nagle do domu wraca m膮偶. Kochanka szybko bierze worek ze 艣mieciami, daje stoj膮cemu w drzwiach m臋偶owi i m贸wi:
- Kochanie, prosz臋 wynie艣 艣mieci.
Kochanek w tym czasie wymkn膮艂 si臋 niepostrze偶enie i id膮c w drodze do domu my艣li o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu 偶ona daje mu worek ze 艣mieciami i m贸wi:
- Kochanie, prosz臋 wynie艣 te 艣mieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zo艂za. Ca艂y dzie艅 w domu siedzi i nawet 艣mieci nie mo偶e wynie艣膰.

呕ona m贸wi do Ma艂ysza: ...

呕ona m贸wi do Ma艂ysza:
- Chyba b臋dzie pada膰...
- A co, zn贸w nisko latam? - odpowiada Adam.

M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

Noc po艣lubna. Mosiek...

Noc po艣lubna. Mosiek m贸wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd臋.
- A to sobie id藕.
Mosiek wyszed艂, ale po偶膮danie wzi臋艂o g贸r臋. Chce otworzy膰 drzwi - a tu zamkni臋te!
- Salcie, otw贸rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz臋 drzwi.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, otw贸rz drzwi, bo je wywa偶臋.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g艂upi jeste艣? Drzwi to by艣 wywa偶a艂, a koszulki zdj膮膰 nie potrafisz?!

Rozmawia 偶ona ze swoim...

Rozmawia 偶ona ze swoim m臋偶em w臋dkarzem:
-Idziesz na ryby?
-Ta...
-To sobie we藕 myd艂o!
-A po co mi myd艂o???
-呕eby艣 sobie m贸g艂 wytrze膰 r臋ce, jak g贸wno z艂apiesz!!! Wink

Jaka jest definicja odwa偶nego...

Jaka jest definicja odwa偶nego m臋偶czyzny?
To facet, kt贸ry wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na ca艂ym ciele szmink膮 r贸偶nych kolor贸w, pachn膮cy damskimi perfumami, i kt贸ry podchodzi do 偶ony, daje jej soczystego klapsa w ty艂ek, a potem m贸wi:
- Ty jeste艣 nast臋pna, grubasku...

Pewien facet, troch臋...

Pewien facet, troch臋 ju偶 starszy, zaczyna艂 mie膰 zaniki pami臋ci. Kiedy艣 na spotkaniu z przyjaci贸艂mi u niego w domu zacz膮艂 opowiada膰, 偶e teraz leczy si臋 u takiego dobrego lekarza, na to go艣cie, 偶e te偶 by chcieli i jak si臋 ten lekarz nazywa:
- No w艂a艣nie mia艂em na ko艅cu j臋zyka... Pami臋tacie mo偶e, by艂 taki grecki poeta, w staro偶ytno艣ci, taki 艣lepy...
- No by艂, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisa艂 tak膮 epopej臋, o tym jak Grecy si臋 t艂ukli pod takim miastem w staro偶ytno艣ci, kt贸re pr贸bowali zdoby膰...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz si臋 jako艣 podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam by艂 taki w贸dz, tych, no, Grek贸w, taki g艂贸wny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on mia艂 brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wsp贸lnego z lekarzem??!!?
- Zaraz m贸wi臋. I tam by艂 taki w贸dz troja艅ski, kt贸ry temu Mene... jak mu tam, uprowadzi艂 偶on臋.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa si臋 Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta 偶ona, co on j膮 uprowadzi艂, to jak mia艂a na imi臋?
- Helena.
- No w艂a艣nie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - wo艂a do 偶ony w kuchni - jak si臋 nazywa ten m贸j lekarz????