Wieczorem m膮偶 wchodzi...

Wieczorem m膮偶 wchodzi do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku. No wi臋c wyjmuje rewolwer i BANG! Zabija delikwenta. Na co 偶ona pretensjonalnym g艂osem odpowiada:
- Widzisz, widzisz co ty robisz?! A potem si臋 dziwisz, 偶e nie mamy przyjaci贸艂.

- Tato, w telewizji m贸wili,...

- Tato, w telewizji m贸wili, 偶e alkohol podro偶eje. Czy to oznacza, 偶e b臋dziesz mniej pi艂?
- Nie, to oznacza, 偶e b臋dziesz mniej jad艂.

Kowalski wraca z 偶on膮...

Kowalski wraca z 偶on膮 z pogrzebu te艣ciowej. Nagle z dachu spada dach贸wka i rozbija si臋 kilka centymetr贸w od jego n贸g.
- Widzisz kochanie 鈥 komentuje Kowalski 鈥 twoja mamusia jest ju偶 w niebie.

- Cze艣膰 stary...

- Cze艣膰 stary ! Kto ci wybi艂 z臋by z przodu?
- Moja 偶ona.
- Ale przecie偶 m贸wi艂e艣, 偶e ona jest w sanatorium.
- Tak my艣la艂em.

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego: ...

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego:
- Musisz wreszcie wybra膰: albo ja albo piwo.
- A ile by艂oby tego piwa?...

Marynarz wraca wcze艣niej...

Marynarz wraca wcze艣niej z rejsu w czasie gdy 偶ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po艣piechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m臋偶a, podaje mu kolacj臋. Jako, 偶e jest zima a mieszkanie na 10 pi臋trze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by艂em w艂a艣nie u s膮siadki na g贸rze, kiedy wr贸ci艂 jej m膮偶. Zeskoczy艂em na wasz balkon. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Panie, my m臋偶czy藕ni musimy sobie pomaga膰. Po偶yczy艂 facetowi swoje ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem w贸dki. Wieczorem k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka nagle si臋 zamy艣li艂:
- Mary艣ka, albo ty jeste艣 ku**a, albo nam pi臋tro dobudowali.

Cyrk. Konferansjer zapowiada...

Cyrk. Konferansjer zapowiada
mro偶膮cy krew w 偶y艂ach numer.
Treser, stoj膮c przed lwem,
spuszcza spodnie i krzyczy:
鈥 Bierz.
Lew z艂apa艂 go za 鈥瀞prz臋t鈥 i
trzyma.
Treser krzyczy:
鈥 Pu艣膰. Pu艣膰!!
Bez skutku. Zaczyna ok艂ada膰 lwa
kijem po 艂bie i dalej krzyczy:
鈥 Pu艣膰!!!
W ko艅cu lew pu艣ci艂. Na trybunach
aplauz. Treser podnosi r臋ce w
ge艣cie triumfu i pyta:
鈥 Czy kto艣 z pa艅stwa spr贸buje?
Ciszaaa.
Nagle drobna blondynka z
pierwszego rz臋du m贸wi
nie艣mia艂o:
鈥 Ja mog臋 spr贸bowa膰, ale niech
pan mnie nie bije kijem.

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:...

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:
- Roman, musz臋 ci co艣 ci wyzna膰.
- Tak?
- Przespa艂em si臋 z twoj膮 偶on膮.
- No i co z tego?
- Rozwied藕 si臋 z ni膮!
- Po co?
- S艂uchaj, ca艂e osiedle z ni膮 艣pi. Rozwied藕 si臋!
- Po co?
- Ch艂opie, p贸艂 miasta j膮 r偶nie! Rozwied藕 si臋!!!
- Po co?
- W kolejce si臋 ustawiaj膮, 偶eby j膮 dyma膰! Roman, rozwied藕 si臋!
- Po co? 呕eby w kolejce sta膰?!

Facet dzie艅 w dzie艅 przychodzi...

Facet dzie艅 w dzie艅 przychodzi艂 po pracy zalany w trupa.
呕ona rozmawia z kole偶ank膮 i 偶ali si臋 w zwi膮zku z tym problemem:
-M贸j stary po pracy dzie艅 w dzie艅 pije z kolegami i przychodzi do domu zalany w trupa.
- Jak przyjdzie do domu pijany i b臋dzie spa艂 rozbierz go i delikatnie wsu艅 mu na palcu prezerwatyw臋 w du...臋, ale tak 偶eby troch臋 wystawa艂o.
- I co - to pomo偶e??
-Zobaczysz.
M膮偶 przyszed艂 jak zwykle zalany i 偶ona zrobi艂a tak jak kole偶anka proponowa艂a.
Na drugi dzie艅 kilka minut po sko艅czonej pracy m膮偶 wraca trze藕wy do domu i siada do obiadu.
呕ona zszokowana m贸wi:
- A co ty dzisiaj tak wcze艣nie i w og贸le trze藕wy? Koledzy Ci臋 olali?
- JA NIE MAM 呕ADNYCH KOLEG脫W!!!!

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu i chwali si臋 m臋偶owi:
- Mam prawojazdy! Teraz zwiedzimy ca艂y 艣wiat!
Na to m膮偶 odpowiada:
- Ten, czy tamten?