#it
emu
psy
syn

- Wiesz stary, nie pal...

- Wiesz stary, nie pal tyle tych fajek, one niszcz─ů sk├│r─Ö.
- Hola hola przyjacielu, a alkohol?
- Alkohol to j─ů nawil┼╝a, balsamuje.
- Gówno prawda, on to dopiero niszczy skórę, szczególnie na łokciach i kolanach.

Do kolesia na ulicy podchodzi...

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i m├│wi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, troch─Ö grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszk─Ö, nie ma mowy!
- Sk─ůd! Ja ju┼╝ od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja si─Ö brzydz─Ö hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to kole┼Ť:
- No to jedziemy do mnie. ┼╗ona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel pr├│buje do ko┼äca ┼Ťciemnia─ç i m├│wi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wygl─ůdam, pa┼äska ┼╝ona mnie nie wpu┼Ťci, daj pan kilka z┼éotych i ju┼╝ sobie id─Ö.
- Jedziesz ze mn─ů. Musz─Ö pokaza─ç ┼╝onie, co si─Ö dzieje z cz┼éowiekiem, kt├│ry nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!

Siedmioletni chłopczyk...

Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi:
- Wsiadaj do ┼Ťrodka, dam Ci 10 z┼é i lizaka.
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje:
- No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy.
Ch┼éopczyk ponownie kr─Öci g┼éow─ů i przyspiesza kroku. Samoch├│d powoli jedzie za nim:
- No nie b─ůd┼║ taki! Moja ostatnia oferta: 50 z┼é, chipsy i cola.
- Oj, odczep si─Ö tato. Skoro kupi┼ée┼Ť matiza, to musisz z tym ┼╝y─ç.

W restauracji:...

W restauracji:
- I jak nasz nowy kucharz? - pyta kelner.
- Suuuuper jedzonko! Zajebi┼Ťcie smaczne! Paluszki liza─ç!
- OK, zaraz przyjdzie. Przygotowałem go na to!

Wraca pijany facet do...

Wraca pijany facet do domu, potyka si─Ö o pr├│g, wali ┼ébem w lustro i str─ůca wazon z kwiatami, przybiega ┼╝ona i dzieci, go┼Ť─ç z u┼Ťmiechem:
- Moi kochani, zasssn─ů─ç bez tatusia nie mo┼╝ecie?

Kole┼Ť cierpia┼é na bezsenno┼Ť─ç....

Kole┼Ť cierpia┼é na bezsenno┼Ť─ç. Poszed┼é wi─Öc do lekarza, jak mu doradzi┼é kolega.
Spotykaj─ů si─Ö po paru dniach:
-Hej. I co ci zalecił lekarz?
-Waln─ů─ç sobie pi─Ö─çdziesi─ůtk─Ö przed snem.
-I co pomaga?
-Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.

Chicago. Do Towarzystwa...

Chicago. Do Towarzystwa Po┼╝yczkowego przychodzi Al Capone i pyta:
- Ile musiałbym zapłacić odsetek za pożyczenie na pół roku trzydziestu dolarów?
- Dwa dolary - odpowiada urz─Ödnik.
- Zgadzam si─Ö, chc─Ö po┼╝yczy─ç trzydzie┼Ťci dolar├│w. Jako zastaw zastawiam wam mojego cadillaca.
Wieczorem Al Capone opowiada o tej transakcji ┼╝onie. ┼╗ona robi mu wym├│wki:
- Kto to widzia┼é, ┼╝eby za trzydzie┼Ťci dolar├│w zastawi─ç nowy samoch├│d?!
- Przecie┼╝ wiesz, ┼╝e jutro wyje┼╝d┼╝am na sze┼Ť─ç miesi─Öcy do Europy, za┼éatwi─ç porachunki z mafi─ů rosyjsk─ů. Powiedz mi, gdzie ja bym znalaz┼é miejsce parkingowe za ledwie 2 dolary?