#it
emu
psy
syn

- Wiesz stary, wracam...

- Wiesz stary, wracam wczoraj wcze┼Ťniej z pracy, no i oczywi┼Ťcie od razu do szafy patrz─Ö. Pewnie, ┼╝e siedzi. W samych slipkach i si─Ö patrzy na mnie... ten sam co zwykle, kochanek ┼╝ony, psia jego ma─ç...
- No i co mu powiedzia┼ée┼Ť!?
- Powiedziałem mu: "Idioto! Ile razy normalnemu człowiekowi można powtarzać: rok temu się rozwiodłem i żona już tu nie mieszka!?".

Rozmawia dw├│ch kumpli:...

Rozmawia dw├│ch kumpli:
- Wiesz co? Chyba rozwiod─Ö si─Ö z ┼╝on─ů. Zrobi┼éa si─Ö strasznie marudna. Od kilku miesi─Öcy zanudza mnie o to samo.
- A czego chce?
- ┼╗ebym rozebra┼é choink─Ö i wyni├│s┼é j─ů na ┼Ťmietnik.

Noc po┼Ťlubna. Pan m┼éody...

Noc po┼Ťlubna. Pan m┼éody stan─ů┼é w oknie i wzdycha. W ko┼äcu panna m┼éoda pyta, co si─Ö dzieje.
A on na to:
- M├│wi─ů, ┼╝e noc po┼Ťlubna jest taka pi─Ökna, a tu leje i leje...

┼╗ona gotuje obiad i stwierdza,...

Żona gotuje obiad i stwierdza, że brakuje jej oleju. Woła więc do męża:
- Kazik, skocz do sklepu i kup pół litra oleju, no nie mam na czym ryby usmażyć..
Po jakim┼Ť czasie m─ů┼╝ wraca.
- I co, masz? - pyta go małżonka.
- Pewnie, ┼╝e mam - odpowiada m─ů┼╝ z zadowoleniem. Kupi┼éem p├│┼é litra, ale na olej ju┼╝ nie starczy┼éo..

S┼éysza┼éam, ┼╝e si─Ö rozwiod┼éa┼Ť:...

S┼éysza┼éam, ┼╝e si─Ö rozwiod┼éa┼Ť:
- Tak, traktował mnie jak psa!
- ???
- Chciał żebym była mu wierna!

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a...

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a dzwoni na jego komur─Ö:
- Gdzie ty si─Ö szw─Ödasz?
On na to spokojnie:
- Kochanie, czy pami─Ötasz ten sklep jubilerski w kt├│rym ci si─Ö podoba┼é ten z┼éoty naszyjnik z pere┼ék─ů?
- Ale┼╝ oczywi┼Ťcie misiu - spuszcza z tonu ┼╝ona.
- No to jestem w knajpie obok.

┼╗ona wrzeszczy na m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona wrzeszczy na m─Ö┼╝a:
- Znowu jeste┼Ť pijany!!! Nie rozumiem, jak mo┼╝na pi─ç ka┼╝dego dnia?
M─ů┼╝ niezadowolony odpowiada:
- Tyle razy Ci m├│wi┼éem! Nie gadaj o czym┼Ť, czego nie rozumiesz!!

M─ů┼╝ sko┼äczy┼é prac─Ö znacznie...

M─ů┼╝ sko┼äczy┼é prac─Ö znacznie szybciej ni┼╝ zwykle, nie zabra┼é jednak ze sob─ů telefonu do pracy i nie m├│g┼é uprzedzi─ç swojej ┼╝ony, ┼╝eby robi┼éa wcze┼Ťniej obiad. Wchodzi do mieszkania a ona z kochankiem na stole w kuchni. Stan─ů┼é jak wryty i patrzy na nich. A ┼╝ona na to:
- Ty si─Ö tak nie gap, Ty si─Ö ucz!´╗┐

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- S┼éysza┼éa┼Ť? Wynaleziono kosmetyk, kt├│ry niezawodnie upi─Öksza wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale go używam.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

Wraca żołnierz z wojska....

Wraca ┼╝o┼énierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na ┼é├│┼╝ku pod ┼Ťcian─ů siedzi tr├│jka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta ┼╝on─Ö.
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak Cię odwiedzałam?
- Tak
- I Wania przyszed┼é na ┼Ťwiat....
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany m─ů┼╝.
- A co┼Ť Ty si─Ö tak tego trzeciego uczepi┼é? Siedzi sobie, to niech siedzi...