Wpada facet do zakladu...

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy m贸glby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klient贸w i m贸wi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi.
Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej m贸glbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klient贸w i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika.
Tydzien p贸zniej sytuacja sie powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman, smiejac sie do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedl?
- Do twojej zony.

呕ona przed wyjazdem na...

呕ona przed wyjazdem na wczasy przypomina m臋偶owi :
- Nie zapomnij dawa膰 wody papu偶kom.
- Nie b贸j si臋 - zapewnia j膮 m膮偶 - ju偶 ja wiem, co to jest pragnienie...

Prokurator przes艂uchuje...

Prokurator przes艂uchuje przed obliczem s膮du oskar偶onego o gwa艂t.
- Czy oskar偶ony napastowa艂 pow贸dk臋?
- Nie, na sucho...
- Czy opiera艂a si臋?
- Tak, o 艣cian臋.

Do ginekologa przychodzi...

Do ginekologa przychodzi zakonnica i m贸wi:
- Panie doktorze co艣 dziwnego zaobserwowa艂am u siebie.
Lekarz:
- Prosz臋 m贸wi膰 艣mia艂o i nie wstydzi膰 si臋, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio cz臋sto znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam poj臋cia sk膮d one tam si臋 bior膮.
Lekarz poprosi艂 siostr臋, aby rozebra艂a si臋 i po艂o偶y艂a na fotelu.
Faktycznie co艣 tam znalaz艂. Obejrza艂, zbada艂 i powiedzia艂:
- To nie s膮 znaczki pocztowe. To s膮 naklejki z banan贸w..

Mamy prawo do szcz臋艣cia,...

Mamy prawo do szcz臋艣cia, ale nie mamy szcz臋艣cia do prawa.

M臋偶czyzna ogl膮da si臋...

M臋偶czyzna ogl膮da si臋 nago w lustrze, nagle jego cz艂onek zaczyna si臋 podnosi膰.
- Spokojnie, spokojnie to tylko ja!

呕ona zrozpaczona siedzi...

呕ona zrozpaczona siedzi nad 艂o偶em ci臋偶ko chorego m臋偶a.
- Um贸wmy si臋, 偶e jak umrzesz, to dasz zna膰, jak to tam jest w tych za艣wiatach.
- Dobrze - odpowiada m膮偶 i umiera.
Mija par臋 tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle s艂yszy dziwne d藕wi臋ki.
- Czy to ty, m贸j m臋偶u?
- Tak, to ja - odpowiada g艂os.
- No to m贸w, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaj臋 rano i si臋 kocham, tak do 艣niadania...
- Do 艣niadania? A co na 艣niadanie?
- Na 艣niadanie sa艂ata. Potem zn贸w si臋 kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu si臋 kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sa艂ata. A potem znowu si臋 kocham, tak do kolacji, na kolacj臋 znowu sa艂ata, a potem zn贸w si臋 kocham, a jak si臋 zm臋cz臋, to id臋 spa膰. A na drugi dzie艅 to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy si臋 tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem kr贸likiem w Australii.

Lekko podpity facet ogl膮da...

Lekko podpity facet ogl膮da film na DVD. W pewnym momencie m贸wi do siebie g艂o艣no:
-Nie! Nie wchod藕 tam ty g艂upcze. Nie wchod藕 do tego ko艣cio艂a!
-Co ogl膮dasz? - pyta 偶ona
-Nasze nagranie ze 艣lubu.

Na przyj臋ciu u s膮siada...

Na przyj臋ciu u s膮siada gospodarz pyta go艣cia:
- Dlaczego nie wzi膮艂 pan ze sob膮 swojej 偶ony?
- A... bo mia艂a z艂y humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chcia艂em zabra膰 jej ze sob膮 na to przyj臋cie.

Wraca zm臋czony m膮偶 z...

Wraca zm臋czony m膮偶 z pracy. 呕ona pyta:
- Zrobi膰 Ci kotlety?
- Zr贸b.
- Ale mi臋sa nie mam...
- To nie r贸b.
- Co?! Nie smakuje Ci jak gotuj臋?!