Wraca facecik po pracy...

Wraca facecik po pracy do domu i ju偶 na swojej ulicy mija kobiet臋, kt贸ra zanosi si臋 p艂aczem i przez 艂zy powtarza: "To okropne, Janek nie 偶yje.". Idzie dalej i znowu mija kobiet臋, kt贸ra tak samo jak poprzednia p艂acze i 艂ka, powtarzaj膮c: "To okropne, Janek nie 偶yje...". Przeszed艂 jeszcze kawa艂ek, a tam na ulicy w poprzek stoi ci臋偶ar贸wka, a pod ko艂ami ros艂y go艣膰. Wok贸艂 niego pe艂no lamentuj膮cych kobiet. Si艂a uderzenia by艂a tak du偶a, 偶e z kolesia zerwa艂o ca艂e ciuchy i wida膰 by艂o jego przyrodzenie wielko艣ci ok. 20 cm w stanie spoczynku. Facet uda艂 si臋 do domu, idzie do 偶ony i m贸wi:
- Kochanie, nie uwierzysz, co w艂a艣nie widzia艂em. Ze 30 m od naszego domu ci臋偶ar贸wka potr膮ci艂a jakiego艣 ch艂opa. M贸wi臋 ci, nigdy w 偶yciu nie widzia艂em, 偶eby kto艣 mia艂 tak wielkiego penisa. 20 cm najmarniej!
Na to 偶ona:
- Niemo偶liwe! Janek nie 偶yje?

jeden rolnik zauwa偶y艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S膮d. Sprawa rozwodowa....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Syn pyta ojca:...

Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, 偶e w niekt贸rych krajach Afryki m臋偶czyzna nie zna swojej
偶ony do momentu, a偶 si臋 z ni膮 o偶eni?
- To si臋 dzieje w ka偶dym kraju, synu...

Rozmawia dw贸ch makler贸w:...

Rozmawia dw贸ch makler贸w:
- Wiesz, 偶e twoja 偶ona ma czterech kochank贸w?
- No to co? Wol臋 mie膰 20% w dobrym interesie ni偶 100% w kiepskim!

Facet z kobiet膮 baraszkuj膮...

Facet z kobiet膮 baraszkuj膮 w 艂贸偶ku. Nagle rozlega si臋 pukanie do drzwi.
- To m贸j m膮偶! - krzyczy kobieta. M臋偶czyzna w panice wskakuje pod 艂贸偶ko. Po chwili wychodzi stamt膮d i m贸wi:
- Wiesz... chyba oboje mamy zszargane nerwy. Przecie偶 to ja jestem twoim m臋偶em.

Po udanym seksie ma艂偶e艅stwo...

Po udanym seksie ma艂偶e艅stwo le偶y w 艂贸偶ku. 呕ona ca艂a w skowronkach. Dumny m膮偶 m贸wi do 偶ony:

-Widz臋, 偶e m贸j potw贸r sprawi艂 Ci dzisiaj du偶o rado艣ci.

-No no, ma艂a rzecz, a cieszy.

Facet wsta艂 o 5 rano,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

A mojego ojca, jak zmywa艂...

A mojego ojca, jak zmywa艂 naczynia, to wessa艂o w odp艂yw. Kr膮偶y艂 tak po rurach i wyp艂yn膮艂 u s膮siadki w wannie, akurat jak bra艂a k膮piel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia艂...

- Mamooooooo, a czemu...

- Mamooooooo, a czemu tatu艣 chce z balkonu skaka膰?
- Nie mam poj臋cia, synku. Doprawia艂am mu rogi a nie skrzyd艂a.