#it
emu
psy
syn

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony...

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony
- Icek i jak si─Ö czujesz?!
- Wyobraź sobie, że ten mały spacerek całkiem nieźle mi zrobił

M┼éody ┼╝onko┼Ť wybiera...

M┼éody ┼╝onko┼Ť wybiera si─Ö na saksy do Irlandii. W przeddzie┼ä wyjazdu prosi przyjaciela:
- Gdyby┼Ť si─Ö dowiedzia┼é, ┼╝e ┼╝ona mnie zdradzi┼éa, to wyrwij z p┼éotu sztachet─Ö. Po powrocie chc─Ö wiedzie─ç, ile razy przyprawi┼éa mi rogi. M┼éody ┼╝onko┼Ť wraca z Irlandii, patrzy, w p┼éocie brakuje jednej sztachetki.
- No - my┼Ťli sobie - ten jeden raz mog─Ö jej wybaczy─ç.
Wchodzi do domu, a żona rzuca mu się z płaczem na szyję.
- Dobrze, ┼╝e ju┼╝ jeste┼Ť! - szlocha.
- Ci miejscowi chuligani to mi trzy razy płot rozebrali! Sztachetka po sztachetce.

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:...

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:
- Wiesz, m├│j m─ů┼╝ nie dopija, nie dojada, nie dopala...
A druga na to:
- No, to ju┼╝ wiem dlaczego nie macie dzieci.

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a...

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a i m├│wi:
- Kupisz mi Stasiu now─ů sukni─Ö?
Na co Stachu odpowiada:
- Sama jeste┼Ť suknia, rozpruta jak poszewka te┼Ťciowej...

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:...

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:
- Wstrzymaj si─Ö z awantur─ů a┼╝ nikogo nie b─Ödzie.
- Przecie┼╝ nikogo nie ma.
- A ja?

Starsze małżeństwo wieczorem...

Starsze małżeństwo wieczorem w łóżku...
On. Mo┼╝e odwr├│cisz si─Ö do mnie przodem ?
Ona. A co, b─Ödzie sex ???
On. Nie, ale b─Ödziesz puszcza┼éa b─ůki do ┼Ťciany

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Moja żona przespała się...

Moja ┼╝ona przespa┼éa si─Ö kiedy┼Ť z policjantem o imieniu Jacek podczas wieczornego wyj┼Ťcia. Dwa lata p├│┼║niej uprawiali┼Ťmy najcudowniejszy seks, jaki mo┼╝na sobie wyobrazi─ç w krzakach w parku. Zgadnijcie kto nas przy┼éapa┼é?
- Moja ┼╝ona.

-Ania p├│jdziesz ze mn─ů...

-Ania p├│jdziesz ze mn─ů za st├│w─Ö?
-Nie ma mowy.
-No prosz─Ö ci─Ö.Kasy potrzebuj─Ö

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:...

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:
- Wiesz, moja droga, mam taki problem - wyobra┼║ sobie, ┼╝e m├│j m─ů┼╝ podczas delegacji zatrzyma┼é si─Ö w Warszawie. M├│wi┼é, ┼╝e nocowa┼é u kolegi i ┼╝eby go sprawdzi─ç wys┼éa┼éam do wszystkich jego pi─Öciu przyjaci├│┼é listy z zapytaniem, czy to jest prawda.
- I co?
- No i przyszło pięć odpowiedzi, że nocował.