#it
emu
psy
syn

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony...

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony
- Icek i jak si─Ö czujesz?!
- Wyobraź sobie, że ten mały spacerek całkiem nieźle mi zrobił

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Wytłumacz mi, dlaczego wy, mężczyźni, tak rzadko wręczacie kobietom kwiaty? Przecież my uwielbiamy dostawać kwiaty!
- A wy nam piwo dajecie?

┼╗ona przeci─ůga si─Ö w...

┼╗ona przeci─ůga si─Ö w ┼é├│┼╝ku i m├│wi do m─Ö┼╝a:-
Kochanie, mia┼éam cudowny sen, ┼Ťni┼ée┼Ť mi si─Ö!-
Tak? Opowiedz!-
By┼éo tak: wyjecha┼ée┼Ť gdzie┼Ť daleko i pisa┼ée┼Ť do mnie codziennie listy. A listonosz, kt├│ry je przynosi┼é, by┼é taki cudownyÔÇŽ

- Drugi raz ci zupę zagrzałam,...

- Drugi raz ci zupę zagrzałam, chodź, bo stygnie.
- Jak postoi, to si─Ö nic nie stanie.
- Popro┼Ť ty kiedy o seks...

Po zjedzeniu kolacji...

Po zjedzeniu kolacji m─ů┼╝ usiad┼é przed telewizorem i ogl─ůda igrzyska. ┼╗ona posprz─ůta┼éa ze sto┼éu, chwil─Ö pokrz─ůta┼éa si─Ö w kuchni potem posz┼éa do ┼éazienki, a po kwadransie by┼éa ju┼╝ w ┼é├│┼╝ku. Oko┼éo p├│┼énocy do sypialni wchodzi m─ů┼╝ z ┼éy┼╝wami, zapala ┼Ťwiat┼éo i m├│wi do zaspanej ┼╝ony:
- Kochanie, co by┼Ť powiedzia┼éa na kilka rund "na szybkie dochodzenie"?

- Wiem, ┼╝e to tylko formalno┼Ť─ç...

- Wiem, ┼╝e to tylko formalno┼Ť─ç - m├│wi m┼éody, nowoczesny cz┼éowiek do ojca swojej dziewczyny - ale chcia┼ébym prosi─ç o r─Ök─Ö pa┼äskiej c├│rki.
- Kto Ci ku**a powidzia┼é, ┼╝e to jest tylko formalno┼Ť─ç?! - piekli si─Ö jej ojciec.
- Ginekolog...

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö...

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö mn─ů nie interesuje jako kobiet─ů!
- Spr├│buj w┼éo┼╝y─ç jak─ů┼Ť seksown─ů czarn─ů bielizn─Ö!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ┼╝eglarz, wybra┼é si─Ö na ┼╝agle. Na dworze by┼éo strasznie zimno, ale nie wia┼éo. Kowalski przeszed┼é kawa┼éek w stron─Ö jeziora i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e taki dzie┼ä lepiej sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku. Wr├│ci┼é wi─Öc do domu, rozebra┼é si─Ö i po┼éo┼╝y┼é obok ┼╝ony. Kowalska zaspanym g┼éosem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza┼é Kowalski, przytulaj─ůc si─Ö do ma┼é┼╝onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota zn├│w na tej swojej ┼╝agl├│wce...

M─ů┼╝ wraca u┼Ťmiechni─Öty...

M─ů┼╝ wraca u┼Ťmiechni─Öty do domu:
- Kochanie, zwolnili mnie z pracy.
- To z czego si─Ö cieszysz, idioto!
- Bo reszt─Ö posadzili!

- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczył taki wspaniały rozum? - zachwyca się
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno┼Ťci─ů po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw├│j na miejscu.