#it
emu
psy
syn

Wr贸ci艂a 偶ona z zakup贸w...

Wr贸ci艂a 偶ona z zakup贸w do domu. Wesz艂a do pokoju i spyta艂a m臋偶a:
- Kochanie, czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 100 z艂otych?
M膮偶 zaprzeczy艂 g艂ow膮, ona wyj臋艂a z portfela banknot 100-z艂otowy, pomi臋艂a go i pokaza艂a m臋偶owi. Za chwil臋 zn贸w pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 200 z艂otych?
Sytuacja si臋 powt贸rzy艂a - m膮偶 zaprzeczy艂, ona wyj臋艂a z portfela banknot 200-z艂otowy, pomi臋艂a go i pokaza艂a m臋偶owi. Po chwili znowu pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 45.000 z艂otych?
M膮偶 znowu nie wie. Na to ona:
- To wejd藕 do gara偶u i zobacz.

Ma艂y przyk艂ad na to jak...

Ma艂y przyk艂ad na to jak sobie mo偶na samemu pokomplikowa膰 偶ycie...
O偶eni艂em si臋 z trzydziestoczteroletni膮 艂adn膮 i m艂od膮 wd贸wk膮, kt贸ra mia艂a r贸wnie 艂adn膮 szesnastoletni膮 c贸rk臋. M贸j ojciec o偶eni艂 si臋 z moja pasierbic膮. Od tej pory wszyscy potracili艣my orientacje w rodzinnych stosunkach:
Moja 偶ona, czyli synowa mojego ojca jest r贸wnie偶 jego te艣ciow膮. Moja pasierbica zosta艂a moj膮 macoch膮, a m贸j ojciec moim zi臋ciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzi艂 mi si臋 syn, a p贸l roku p贸藕niej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli c贸rka mojej 偶ony zosta艂a w ten spos贸b siostr膮 swojego wnuka, b臋d膮c r贸wnocze艣nie babk膮 swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. M贸j ojciec jest szwagrem swojego wnuka, kt贸ry jest bratankiem jego syna. Moja 偶ona, te艣ciowa i synowa mojego ojca jest babk膮 mojego brata. W ten spos贸b zosta艂em swoim w艂asnym dziadkiem...

Pewien marynarz wr贸ci艂...

Pewien marynarz wr贸ci艂 z d艂ugiego rejsu, ale nieco wcze艣niej ni偶 si臋 艣lubnej zadeklarowa艂. Otwiera rado艣nie wrota domostwa, a tam 偶ona z gachem w ekstazie rozkoszy... Jako 偶e u艂omkiem nie by艂, a gach ciutek filigranowy, oklepa艂 mu kuf臋 nale偶ycie, zabra艂 zw贸j liny i zaci膮gn膮艂 艂achudr臋 na dach 30 metrowego budynku. Przywi膮za艂 mu link臋 do klejnot贸w i rzecze:
- Za zba艂amucenie mojej 偶ony, musz臋 ci臋 ukara膰 i dzisiaj nauczysz si臋 lata膰. Ale 偶em sprawiedliwy, daj臋 ci wyb贸r. Wolisz link臋 25, czy 35 metrow膮?

- Po偶ar! Musz臋 p臋dzi膰!...

- Po偶ar! Musz臋 p臋dzi膰! - m贸wi m臋偶czyzna.
- Przecie偶 nie jeste艣 stra偶akiem... - dziwi si臋 jego kolega.
- Ja nie, ale m膮偶 mojej kochanki tak!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Widzisz, ja pior臋, sprz膮tam, gotuj臋, ubieram dzieci... Czuj臋 si臋 jak Kopciuszek.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie Ci ze mn膮 jak w bajce?

By艂y sobie 3 kobiety,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W drodze do ko艣cio艂a...

W drodze do ko艣cio艂a m艂oda para zgin臋艂a w wypadku samochodowym.
Stoj膮c u bram nieba i czekaj膮c na 艣w. Piotra zastanawiali si臋, czy jest mo偶liwe wzi臋cie 艣lubu w niebie.
Gdy 艣w. Piotr si臋 pojawi艂 zadali mu to pytanie.
On odpowiedzia艂, 偶e to pierwsza taka pro艣ba i w艂a艣ciwie to nie wie, ale p贸jdzie si臋 dowiedzie膰.
W czasie nieobecno艣ci 艣wi臋tego (miesi膮ce lec膮) para zacz臋艂a si臋 zastanawia膰, czy czasem nie pope艂nia b艂臋du, no bo je艣li do siebie nie pasuj膮, je艣li co艣 p贸jdzie nie tak - utkn膮 w niebie z艂膮czeni na zawsze.
Po trzech miesi膮cach wraca zm臋czony 艣wi臋ty, informuje ich, 偶e wzi臋cie 艣lubu jest mo偶liwe.
Para stwierdza - ok, ale je艣li co艣 b臋dzie nie tak, to czy b臋d膮 mogli wzi膮膰 rozw贸d.
W艣ciek艂y 艣w. Piotr rzuca kluczem o ziemi臋.
- Czy co艣 nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spok贸j - m贸wi 艣w. Piotr - zaj臋艂o mi trzy miesi膮ce 偶eby znale藕膰 tu jakiego艣 ksi臋dza, czy zdajecie sobie spraw臋, ile mo偶e potrwa膰 znalezienie prawnika?

W ma艂ym polskim miasteczku...

W ma艂ym polskim miasteczku 偶yje szcz臋艣liwa rodzinka miesza艅c贸w.
Matka jest cygank膮, ojciec 偶ydem. Pewnego dnia ich ma艂y synek
Mojsze idzie do mamy i pyta:
- Mamo, je艣li ty jeste艣 cygank膮, a ojciec 偶ydem, to kim jestem ja?
- No jak to?! Cyganem, to膰 ja ci臋 pod sercem cyga艅skim nosi艂a,
cyga艅skie mleko pi艂e艣. Jeste艣 Mojsze cyganem.
- Aha... Poszed艂 wi臋c synek do taty i pyta:
- Tato, je艣li ty jeste艣 偶ydem, a mama cygank膮, to kim jestem ja?
- No 偶ydem! To膰 偶yd ci臋 sp艂odzi艂, 偶yd ci臋 utrzymuje i jam 偶em ci臋
偶ycia nauczy艂. 呕ydem jeste艣 synu.
- Aha...
Reszt臋 dnia Mojsze chodzi艂 zas臋piony, wi臋c rodzice po naradzie
postanowili wieczorem przy kolacji o tym z nim porozmawia膰.
- Mojsze - m贸wi膮 rodzice - czemu si臋 tak pytasz kim jeste艣?
To膰 to nie jest wa偶ne, i tak ci臋 kochamy, dla nas to nie ma
znaczenia i dla nikogo nie powinno.Czy co艣 si臋 sta艂o? Ksi膮dz ci臋
napastuje, czy dzieci wy艣miewaj膮?
- EEEE tam, po prostu id膮c dzisiaj ulic膮 zobaczy艂em na wystawie
nowy rowerek, i wci膮偶 nie wiem, czy si臋 o niego targowa膰, czy go
podpie**oli膰...

Lubie偶na 偶ona przyjmowa艂a...

Lubie偶na 偶ona przyjmowa艂a podczas nieobecno艣ci m臋偶a trzech kochank贸w na raz.
Gdy m膮偶 niespodziewanie wcze艣niej wr贸ci艂 z delegacji, jednego z nich ulokowa艂a w kuchni, drugiego w 艂azience a trzeciego wsadzi艂a do stoj膮cej w korytarzu zbroi rycerskiej.
M膮偶 czule wita si臋 z 偶on膮 a tu nagle z kuchni wychodzi nieznany mu m臋偶czyzna i m贸wi:
- Szanowna pani, kran ju偶 nie cieknie. Nale偶y si臋 200 z艂
M膮偶 zap艂aci艂, a tu nagle z 艂azienki wychodzi inny m臋偶czyzna i m贸wi:
- Prosz臋 pani, rurka ju偶 wymieniona nale偶y si臋 500 z艂
M膮偶 znowu zap艂aci艂 i idzie do drzwi odprowadzi膰 "hydraulika".
Nagle czuje mocne uderzenia w plecy i s艂yszy basowy g艂os z g艂臋bi zbroi:
- Panie, kt贸r臋dy na Grunwald?

Dwie s膮siadki posz艂y...

Dwie s膮siadki posz艂y na imprez臋. Wracaj膮 obie pijane. Ida ko艂o cmentarza i jednej zachcia艂o si臋 sika膰 - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia艂o si臋 sra膰 - no to posz艂a miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia艂a za艂o偶y膰 majtek, a druga nie mia艂a si臋 czym podetrze膰 - to wzi臋艂a z grobu wi膮zank臋 i za艂atwi艂a spraw臋. Na drugi dzie艅 spotykaj膮 si臋 s膮siedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to b臋dzie rozw贸d, moja ze wczorajszej imprezy wr贸ci艂a bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b臋dzie dopieeerooo rozw贸d!!! Nie do艣膰, 偶e moja 偶onka wr贸ci艂a bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg贸w z Piaseczna"