Wysprz膮tane mieszkanie...

Wysprz膮tane mieszkanie to znak, 偶e komputer jest zepsuty.

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podw艂adny. Wylewa dyrektorowi kaw臋 na koszul臋, pokazuje mu j臋zyk, puszcza b膮ka i wygarnia wszystko. W tym samym te偶 momencie do gabinetu wpadaj膮 koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To by艂 偶art, wcale nie wygra艂e艣 w totka!

Blondynka umar艂a i idzie...

Blondynka umar艂a i idzie se do nieba. Piotr zatrzymuje j膮 u bram raju i m贸wi:
- C贸rko, duszyczek u nas full. Wiem 偶e nie grzeszy艂a艣 ale musisz przej艣膰 eliminacje. Odpowiesz na pytanie wejdziesz, nie - idziesz do piek艂a.
- Rozumiem, prosz臋 pyta膰.
- Jak ma na imi臋 B贸g?
- Hehehe. proste: 艢wi臋膰 si臋!
Tu Piotrowi szcz臋ka opad艂a.
- 呕e jak?!
- No przecie偶 w modlitwie jest wyra藕nie: Ojcze nasz, kt贸ry艣 jest w niebie, 艣wi臋膰 si臋 imi臋 Twoje.

Rozmawia dw贸ch admin贸w:...

Rozmawia dw贸ch admin贸w:
- Wiesz, wczoraj m贸j kumpel uszkodzi艂 w ci膮gu 5 minut serwer.
- Co Ty powiesz?! Jest hackerem?
- Nie, debilem!!!

Kapcie ma?...

Kapcie ma?

Syn przywi贸z艂 ojca do szpitala. Na izbie przyj臋膰 go wypytuj膮:
- Kapcie ma?
- Ma.
- Szlafrok ma?
- Ma.
- Po艣ciel ma?
- Ma.
- Materac, koc, poduszka?
- Ma.
- Doskonale. A kim jest ten go艣膰 w bia艂ym kitlu, kt贸ry stoi obok pana ojca?
- Lekarza te偶 w艂asnego przywie藕li艣my - a nu偶 u was nie ma?

- Halo, cyrk? Gadaj膮cy...

- Halo, cyrk? Gadaj膮cy ko艅 z tej strony. Chcia艂bym u was pracowa膰.
- A co pan umie?
- 呕onglowa膰, k***a!

Po bibce z ostrym popijaniem...

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi si臋 nad ranem w obcym 艂贸偶ku. Obok niego 艣pi paskudnie chrapi膮c obrzydliwe grube babsko. Facet ostro偶nie podnosi ko艂dr臋 i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwi膮... Rad nierad facet wstaje i wlecze si臋 do 艂azienki. Zapala 艣wiat艂o staje przed lustrem i z przera偶eniem dostrzega wystaj膮cy mu z ust zaklinowany mi臋dzy z臋bami sznureczek. "O Bo偶e" mamroce facet niewyra藕nie "zechciej tylko sprawi膰 偶eby to by艂a herbata ekspresowa!"

Id膮 pieni膮dze do nieba. ...

Id膮 pieni膮dze do nieba.
Najpierw idzie 10 z艂. Gdy jest przy bramie s艂yszy:
-ty 10 z艂 nie p贸jdziesz do nieba! Do piek艂a z nim!
Idzie 50 z艂 i s艂yszy to samo.
Idzie 100 z艂 i te偶 zostaje zes艂ane do piek艂a..
W ko艅cu idzie 50 gr. :
-Ty 50 gr.. Zas艂ugujesz na niebo鈥
Inne pieni膮dze si臋 buntuj膮鈥
-Jak to!! My mamy wi臋ksz膮 warto艣膰 a takie 50 gr. idzie do nieba????!
Nagle s艂ysz膮 g艂os鈥.
A kiedy was ostatnio w ko艣ciele widzia艂em?????

Frytki...

Frytki

- Poprosz臋 frytki.
- Ma艂e czy du偶e?
- Troch臋 takich, troch臋 takich.

- Gdzie by艂e艣?...

- Gdzie by艂e艣?
- Z dzieciakami w zoo...
- Maj膮 jakie艣 nowe zwierz臋ta ?
- No... tygrys jest. Taki wielki. Podszed艂 do kraty i zrobi艂 g艂o艣no "PFFFFFF!!!"
- Co ty bredzisz??? Tygrysy robi膮 "WROOOAAAAARRRR!!!"
- No paszcz膮 tak. Ale ten podszed艂 ty艂em...