#it
emu
psy
syn

XXI wiek. W konfesjonale...

XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer (zamiast ksi─Ödza). Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Zdradziłam męża dwa razy.
Z komputera wyskakuje kartka:
- Odm├│wi─ç dwa razy Ojcze Nasz.
następna kobieta wyznaje, że zdradziła męża jeden raz. Pokuta:
- Jeden raz Ojcze Nasz.
Po chwili przychodzi m┼éoda dziewczyna. M├│wi, ┼╝e ca┼éowa┼éa si─Ö z ch┼éopcem i da┼éa mu si─Ö potrzyma─ç za kolano. Komputer liczy, sypi─ů si─Ö iskry, grzej─ů si─Ö styki. W ko┼äcu wyskakuje kartka:
- Id┼║ i pu┼Ť─ç si─Ö bo przy tych twoich grzechach to mi pokuta wychodzi w u┼éamkach.

Jezus zebrał apostołów...

Jezus zebrał apostołów i oznajmił im:
- Zaprawd─Ö powiadam wam - dzisiaj jeden z was mnie zdradzi.
Apostołowie się zasmucili, a Piotr zapytał:
- Czy ja Ci─Ö zdradz─Ö, Panie?
- Nie to nie Ty mnie zdradzisz.
Nast─Öpnie Jan:
- Czy to ja Ci─Ö zdradz─Ö, Panie?
- Nie to nie b─Ödziesz Ty.
Kolejno wszyscy si─Ö pytali, a┼╝ zosta┼é sam Judasz. Wszyscy si─Ö na niego patrz─ů, ┼éyso mu, ale owczym p─Ödem te┼╝ si─Ö pyta:
- Czy wi─Öc to ja Ci─Ö zdradz─Ö, Panie?
- Nie k***a, sam si─Ö zdradz─Ö!

Mama dała Jasiowi ostatnie...

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu co┼Ť ty zrobi┼é! Natychmiast id┼║ i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namys┼éu poszed┼é opchn─ů─ç misia s─ůsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a s─ůsiadka w ┼é├│┼╝ku z jakim┼Ť facetem. Nagle rozlega si─Ö pukanie do drzwi. S─ůsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pi─Ö─çdziesi─ůt z┼éotych i sied┼║ cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powt├│rzy┼éa si─Ö par─Öna┼Ťcie razy, Jasiu zarobi┼é kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i ca┼é─ů fur─Ö szmalu jeszcze przytarga┼é). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowa┼ée┼Ť!? Natychmiast id┼║ do ksi─Ödza i si─Ö wyspowiadaj!
Jasiek poszed┼é do ko┼Ťcio┼éa, podchodzi do konfesjona┼éu i m├│wi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... nie mam ju┼╝ kasy!

By┼é sobie ┼Ül─ůzak, kt├│ry...

By┼é sobie ┼Ül─ůzak, kt├│ry by┼é strasznie bogaty i mia┼é bardzo dobre serce.
Pomagał biednym dzieciom jak i ludziom.
jego jedyn─ů wad─ů by┼é jego wygl─ůd.
Był okropnie brzydki.
Pewnego dnia pomy┼Ťla┼é o operacji plastycznej, przecie┼╝ mia┼é do┼Ť─ç pieni─Ödzy.
Zrobi┼é wi─Öc sobie operacj─Ö, wygl─ůda┼é ju┼╝ du┼╝o lepiej.
Nazajutrz po owym wydarzeniu potr─ůci┼é go samoch├│d i zgin─ů┼é.
B─Öd─ůc w niebie spyta┼é Boga:
- Bo┼╝e, czemu┼Ť mi to zrobi┼é. By┼éem dobry, pomaga┼éem ludziom i chodzi┼éem do ko┼Ťcio┼éa!
- Alojz!! Jo cie nie poznoł!!

przychodzi Jasio z babci─ů...

przychodzi Jasio z babci─ů do ko┼Ťcio┼éa.
Jasio m├│wi:-babciu patrz pieni─ů┼╝ek.
babcia m├│wi:-ze┼Ťwi─Ötej ziemi nie podnosimy.
babcia potkne┼éa si─Ö o pie┼ä─ů┼╝ek i m├│wi:
-Podnie┼Ť mnie jasiu
A ja┼Ť m├│wi:
-Ze ┼Ťwi─Ötej ziemi nie podnosimy.

Bóg montuje człowieka...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wok├│┼é ko┼Ťcio┼éa chodzi...

Wok├│┼é ko┼Ťcio┼éa chodzi gospodarz no i ┼Ťciga kury i m├│wi:
- spie****a─ç, spie****a─ç.
Us┼éysza┼é to ksi─ůdz i m├│wi do gospodarza:
- nie m├│wi si─Ö tak brzydko tylko sio.
Na nast─Öpny dzie┼ä gospodarz ┼Ťciga kury i m├│wi:
- sio, sio.
Na to ksi─ůdz:
- widzisz jak spier***aj─ů.

Ksi─ůdz do ksi─Ödza:...

Ksi─ůdz do ksi─Ödza:
-Czy my doczekamy jeszcze zniesienia celibatu?
-My chyba nie ale nasze wnuki na pewno

Żonaty facet przyszedł...

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- Mam romans z pewn─ů kobiet─ů - m├│wi.
- A co┼Ť bli┼╝ej? - zaciekawia si─Ö ksi─ůdz.
- No, spotykamy si─Ö, ale tylko ocieramy si─Ö o siebie, jeszcze nie bylo penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
Go┼Ť─ç odm├│wi┼é modlitw─Ö i kieruje si─Ö do wyj┼Ťcia, a ksi─ůdz caly czas go obserwuje. Wybiega z kofesjona┼éu i krzyczy:
- Widziałem! - Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potar┼éem st├│wk─ů o puszk─Ö. Sam ksi─ůdz m├│wi┼é, ┼╝e tarcie to to samo co w┼éo┼╝enie!

"Ksi─ůdz i rabin jad─ů...

"Ksi─ůdz i rabin jad─ů razem poci─ůgiem. Ksi─ůdz wyci─ůga kanapki z szynk─ů, cz─Östuje r├│wnie┼╝ rabina. Rabin odmawia:
- Nam religia zabrania je┼Ť─ç wieprzowiny.
- A szkoda. To takie dobre!
Podróż dobiega końca. Rabin żegna księdza:
- Proszę pozdrowić małżonkę!
- Nas, ksi─Ö┼╝y, obowi─ůzuje celibat. Nie mam ┼╝ony.
- A szkoda. To takie dobre!