#it
emu
psy
syn

Z pewnego autoforum:...

Z pewnego autoforum:
- Kupi┼éem nowy wypasiony w├│zek, chcia┼ébym teraz jaki┼Ť tuning machn─ů─ç, jakie┼Ť fajne napisy, takie oryginalne, wiecie, gdzie to mo┼╝na tanio zrobi─ç?
- Zastaw mi na noc wjazd do garażu a będziesz miał za darmo, oryginalnie i od serca.

Do starego Srula, bankiera...

Do starego Srula, bankiera przychodzi syn, Moszek.
- Tate, jak to jest ÔÇô ludzie daj─ů pieni─ůdze i wyjmuj─ů. Dostaj─ů to co w┼éo┼╝─ů. A u nas i mercedes, i jacht, i willa w Milan├│wku?
- Dam ci przyk┼éad synu - m├│wi Srul. - Id┼║ do kuchni. W lod├│wce, tfu, tfu... Bo┼╝e przebacz, kawa┼éek s┼éoniny le┼╝y. Przynie┼Ť go.
Mosze poszedł i przyniósł.
- A teraz odnie┼Ť go, tfu, tfu... ÔÇô m├│wi Srul.
Mosze odniósł i wraca:
- Odniosłem i co?
- Przynios┼ée┼Ť, odnios┼ée┼Ť, a paluszki t┼éuste.

Dyrektor poszukuje sekretarki....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Niech─Ötniem dzisiaj zasn─ů┼é, ...

Niech─Ötniem dzisiaj zasn─ů┼é,
Bom zasn─ů┼é z ┼╝ona w┼éasn─ů.
I niech─Ötnie si─Ö budz─Ö,
Bo mi si─Ö ┼Ťni┼éy cudze.
(Jan Sztaudynger)

Gej po ┼Ťmierci trafia...

Gej po ┼Ťmierci trafia do bram nieba. Piotr po przegl─ůdzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz p├│jdziesz za mn─ů.
Przeszli spory kawa┼éek, doszli nad olbrzymi kanion, przez kt├│ry prowadzi┼é most. Weszli na most, a na jego ┼Ťrodku Piotr zatrzymuje si─Ö i m├│wi:
- Teraz masz tu nar┼╝n─ů─ç do tego kanionu!
Gejowi opadła szczena, ale skoro Piotr tak każe...
Kucn─ů┼é, zrobi┼é swoje.
Id─ů dalej. Kolejny kanion, Piotr zn├│w ka┼╝e robi─ç to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu waliłem klocka! Nie dam teraz rady!
- Czy┼ä swoj─ů powinno┼Ť─ç m├│wi─Ö! - zagrzmia┼é Piotr.
Gej si─Ö troch─Ö wystraszy┼é, przykucn─ů┼é, post─Öka┼é, poj─Öcza┼é i w ko┼äcu wydusi┼é kilka bobk├│w.
Id─ů dalej. Kolejny kanion. Gej ju┼╝ z tak─ů nieciekaw─ů min─ů wchodzi na most i oczywi┼Ťcie Piotr zn├│w swoje...
Na to gej:
- S┼éuchaj. Ja nie wiem czy to jaki┼Ť rodzaj czy┼Ť─çca czy co, ale na prawd─Ö nie dam ju┼╝ rady. Poprzednim razem wyrzuci┼éem z siebie resztki. Prosz─Ö, zlituj si─Ö!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsyłam Cię do piekła!
Gej ze zmarnowan─ů min─ů przykuca, st─Öka, j─Öczy, st─Öka, m─Öczy si─Ö... 15 minut, 30 minut, godzin─Ö, w ko┼äcu uda┼éo mu si─Ö zrobi─ç jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczył powiedział do Geja:
- I zapami─Ötaj sobie, ze w┼éa┼Ťnie do tego s┼éu┼╝y dupa!

Pozdrowienie stra┼╝ak├│w:...

Pozdrowienie stra┼╝ak├│w:
- Niech będzie pochwalony Święty Florian!
- I dziewczynka z zapałkami!

Kura w nocy balowała...

Kura w nocy balowa┼éa na imprezie i sporo wypi┼éa. Nad ranem wytoczy┼éa si─Ö z lokalu, przesz┼éa zygzakiem kilka metr├│w, zatoczy┼éa si─Ö, pad┼éa i zasn─Ö┼éa. P├│┼é godziny p├│┼║niej przechodzi┼é t─Ödy F─ůfara. Popatrzy┼é na kur─Ö i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e we┼║mie j─ů do domu i zrobi z niej smaczny ros├│┼é. Jak pomy┼Ťla┼é ? tak zrobi┼é: wzi─ů┼é j─ů do domu, oskuba┼é z pi├│r i w┼éo┼╝y┼é do lod├│wki. Wkr├│tce przemar┼║ni─Öta kura ockn─Ö┼éa si─Ö, rozgl─ůda si─Ö doko┼éa i g┼éo┼Ťno my┼Ťli:
- Piwko pami─Ötam, w├│deczk─Ö te┼╝... Ale ┼╝e mi r─ůbn─Öli kurtk─Ö? Tego sobie przypomnie─ç nie mog─Ö!