Zaj膮czek po powrocie...

Zaj膮czek po powrocie z ka偶dej nakrapianej imprezy budzi si臋 poobijany, gdy偶 dostaje w ryj od wsp贸艂lokatora nied藕wiadka.
Po kilku sytuacjach zaj膮czek prosi nied藕wiedzia:
- nied藕wiadku dzisiaj mam urodziny mamy, prosz臋 nie bij mnie gdy wr贸c臋 z imprezy bo jutro mam wa偶n膮 rozmow臋 o prac臋, ok.
Na to nied藕wiadek
鈥 dobrze zaj膮czku postaram si臋.
Nad ranem zaj膮czek patrzy w lustro i z pretensj膮 m贸wi:
-nied藕wiadku, a nasza UMOWA?
Na to nied藕wied藕:
- gdy wr贸ci艂e艣 wymiotowa艂e艣 na swoje 艂贸偶ko, wytrzyma艂em
- po艂o偶y艂e艣 si臋 na moim , wytrzyma艂em
- nast臋pnie zrobi艂e艣 g贸wno na poduszk臋, wytrzyma艂em
- Ale gdy wetkn膮艂e艣 w ni膮 zapa艂ki i powiedzia艂e艣, 偶e dzi艣 艣pi z nami je偶yk to si臋 za艂ama艂em.

Ma艂a stonoga telefonuje...

Ma艂a stonoga telefonuje do cioci i m贸wi, 偶e kuleje na nog臋.
- Na kt贸r膮? - dopytuje si臋 ciocia.
- Nie wiem dok艂adnie, umiem na razie liczy膰 tylko do dziesi臋ciu.

Nied藕wied藕 z wilkiem...

Nied藕wied藕 z wilkiem spotkali si臋 w lesie. Nied藕wied藕:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utkn臋艂a w rozga艂臋zionym pniu drzewa. To zasun膮艂em jej dr膮ga raz i drugi...
- O! To p贸jd臋 i ja! Te偶 zasun臋...
Min臋艂a godzina, zn贸w si臋 spotykaj膮:
- No i jak tam, misiu, zasun膮艂e艣?
- Ty wiesz, 偶adnego dr膮ga na polanie nie znalaz艂em, to jej ca艂膮 dup臋 szyszek napcha艂em...

Dwie ma艂py siedz膮 na...

Dwie ma艂py siedz膮 na drzewie.
Jedna m贸wi:
- La膰 mi si臋 chce.
I zacz臋艂a la膰.
A druga:
- O jaki ciep艂y deszczyk.

Kura do go艂臋bia:...

Kura do go艂臋bia:
- Co robisz?
- G贸wno... A Ty co?
- Jajco!

Wizyta w Zoo:...

Wizyta w Zoo:
- Tato, dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?!
- Uspok贸j si臋 synku, to dopiero kasa鈥

Ch艂op mia艂 200 kur i...

Ch艂op mia艂 200 kur i ani jednego koguta. Poszed艂 do s膮siada, kupi膰 tak ze trzy na pocz膮tek.
A s膮siad na to:
- Ale po co trzy? S艂uchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, 偶e ci te wszystkie 200 kur spoko obs艂u偶y.
OK, po trzeciej w贸dce dobili targu, ch艂op wr贸ci艂 z Kaziem do gospodarstwa, wypu艣ci艂 go z klatki i m贸wi:
- S艂uchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj si臋, jeste艣 tu jedynym kogutem, nie ma co si臋 spieszy膰, tylko mi si臋 nie zmarnuj - kup臋 kasy za Ciebie da艂em.
Ledwo sko艅czy艂 m贸wi膰, SRU! Kaziu wpad艂 do kurnika. Przelecia艂 wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecia艂o. SRU! Polecia艂 do budynku obok gdzie by艂y kaczki - to samo. Ch艂op krzyczy, pr贸buje go hamowa膰. Ale gdzie tam! SRU! Poszed艂 Kazio za stadem g臋si i znikn膮艂 w oddali. Rano ch艂op wstaje, patrzy - le偶y Kaziu na podw贸rku, kompletna padlina. Nad nim kr膮偶膮 s臋py. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, m贸wi艂em Ci, daj spok贸j, tyle kasy w b艂oto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaci艣ni臋ty dzi贸b:
- C艣艣艣, spie*dalaj, bo mi s臋py sp艂oszysz!!!

Na 艂膮ce pasie si臋 wielki...

Na 艂膮ce pasie si臋 wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zielon膮 trawk臋. W pewnym momencie zauwa偶a k膮tem oka wychodz膮cego zza pag贸rka bia艂ego kr贸lika, kt贸ry co艣 krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbli偶aj膮cy si臋 kr贸lik wrzeszczy:
- Z drogi bo idzie kr贸lik, kr贸l zwierz膮t.
Byk dalej zajada traw臋 i macha ogonem.Kr贸lik stan膮艂 za nim i m贸wi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego po偶a艂ujesz. Licz臋 do trzech razzzzz..., dwaaaaaa...
W tej chwili byk (tak jak to byki robi膮 cz臋sto), waln膮艂 wielkiego placka i to tak, 偶e trafi艂 prosto w kr贸lika, po czym wr贸ci艂 do jedzenia. Po kilku minutach z kupy "wynurza" si臋 br膮zowy kr贸lik i pyta:
- Co, zesra艂e艣 si臋 ze strachu cwaniaczku?