Zat艂oczona pla偶a w popularnym...

Zat艂oczona pla偶a w popularnym kurorcie. Dzwoni kom贸rka. Facet podnosi
telefon i s艂yszy kobiecy g艂os:
- Kochanie, to ja. Nie gniewaj si臋, 偶e ci przeszkadzam, ale w艂a艣nie
widzia艂am w salonie pi臋knego mercedesa. Wyobra藕 sobie, dzi贸bku, 偶e w
promocji kosztuje raptem 200 tysi臋cy z艂otych. Czy mog臋 go sobie kupi膰?
- A kup sobie, kup odpowiada m臋偶czyzna.
- I wiesz, Gosia m贸wi艂a mi w艂a艣nie, 偶e widzia艂a gdzie艣 zupe艂nie okazyjnie
futro z soboli syberyjskich. Tylko za 100 tysi臋cy. Mog臋?
- No, pewnie kochanie zgadza si臋 m臋偶czyzna.
- No i jeszcze taka drobna sprawa. Ten s艂ynny re偶yser, o kt贸rym ci ju偶
kiedy艣 opowiada艂am, w艂a艣nie sprzedaje swoj膮 will臋. I to naprawd臋 okazyjnie,
tylko 5 milion贸w. Wiem, 偶e to wyczy艣ci twoje konto, no, ale misiu,
przecie偶 nied艂ugo si臋 pobierzemy, musimy gdzie艣 zamieszka膰. Czy mog臋 kupi膰,
kochanie?
- Tak, tak, oczywi艣cie odpowiada m臋偶czyzna.
- To ko艅cz臋, rybko, ko艅cz臋. Pa! Pa!
Facet odk艂ada telefon, rozgl膮da si臋 wok贸艂 i krzyczy na ca艂e gard艂o:
- Czyja to kom贸rka?

Do baru wchodzi facet,...

Do baru wchodzi facet, siada i m贸wi do barmana:
- Zak艂adam si臋 o st贸w臋, 偶e kiedy postawisz na drugim ko艅cu lady szklanki, potrafi臋 do nich nasika膰 stoj膮c na tym brzegu.
Barman si臋 zastanawia - to 艂atwe pieni膮dze. Wi臋c si臋 zgadza. Facet wchodzi wi臋c na bar i sika wsz臋dzie, nawet na barmana. Ten si臋 nie przejmuje, bo w艂a艣nie wygra艂 100z艂. Z rado艣ci膮 prosi o swoje pieni膮dze. Facet wr臋cza mu je uszcz臋艣liwiony, a barman pyta:
- Czemu si臋 tak cieszysz?
Facet na to:
- Widzisz tego faceta po drugiej stronie baru? Za艂o偶y艂em si臋 z nim o 1000z艂, 偶e nasikam na Ciebie, a Ty do tego b臋dziesz u艣miechni臋ty.

Rozmawia dw贸ch muzu艂man贸w...

Rozmawia dw贸ch muzu艂man贸w przez telefon:
- Mohammed s艂uchaj ! Polacy to chyba te偶 w wi臋kszo艣ci muzu艂manie!
- Dlaczego tak uwa偶asz Adbul?
- No jad臋 sobie wczoraj autobusem podchodzi do mnie trzech Polak贸w i jeden do mnie m贸wi: Nie patrz si臋 tak brudasie, bo ci bomb臋 wypie**ol臋!

Pewien Zyd byl bardzo...

Pewien Zyd byl bardzo bogaty. Ale byl samotny. Wiec pewnego dnia Rabin mu poradzil:
- Icek, Ty taki bogaty, Ty wez sobie zone.
- Ale Rabi, ja sie Ciebie pytam - a po co mnie zona? Ja jestem szczesliwy.
- Ale Ty pomysl Icek, Ty jestes sam, jak Ty bedziesz umierac i lezec na lozu smierci - kto Cie poda szklanka wody?
Icek przemyslal to i postanowil sie ozenic. Jednak mimo tego, ze byl bogaty nie mogl znalezc odpowiedniej kandydatki. W koncu kiedy znalazl okazalo sie, ze jego zona ma naprawde okropny charakter, a w tych innych sprawach zupelnie do niczego. Wiec cierpial ale pocieszala go zlota mysl Rabina.
I w koncu zdarzylo sie ze Icek zachorowal. Lezac na lozu smierci jego ostatnia mysla bylo:
- Nie jestem spragniony.

- Wiesz, jak rano budzik...

- Wiesz, jak rano budzik dzwoni, czuj臋 si臋, jakby do mnie strzelali.
- I co, zrywasz si臋 ?
- Nie, le偶臋 jak zabity.

Pobo偶ny ksi膮dz umar艂...

Pobo偶ny ksi膮dz umar艂 i trafi艂 do czy艣膰ca. Dowiedzia艂 si臋 tam, 偶e jego parafianin Zenek trafi艂 prosto do nieba. Roz偶alony ksi膮dz napisa艂 wi臋c do 艣wi臋tego Piotra.
Odpowied藕: " Nie zasz艂a tu 偶adna pomy艂ka " - wyja艣nia ksi臋dzu 艣w. Piotr. " Gdy ty prowadzi艂e艣 msz臋 to ludzie spali, a gdy Zenek prowadzi艂 autobus to wszyscy si臋 modlili"

W piaskownicy k艂贸ci si臋...

W piaskownicy k艂贸ci si臋 ma艂a dziewczynka z ch艂opczykiem:
-Ja mam najnowszy telefon a ty nie masz! - m贸wi dziewczynka
Ch艂opiec na to:
- A ja mam siusiaka, a Ty nie...
- Ale jak urosn臋 to b臋d臋 mia艂a ich tyle ile zechc臋!