emu
psy
syn

Zawsze trzymamy si─Ö z...

Zawsze trzymamy si─Ö z ┼╝on─ů za r─Öce. Jak puszcz─Ö, to zaraz robi zakupy.

┼╗ona w czasie stosunku...

┼╗ona w czasie stosunku pyta si─Ö m─Ö┼╝a:
- A je┼Ťli urodzi si─Ö nam dziecko to jak damy mu na imi─Ö?
M─ů┼╝ bierze prezerwatyw─Ö i robi jeden supe┼éek, drugi, trzeci, po dwudziestym m├│wi:
- Je┼Ťli si─Ö st─ůd wydostanie to nazwiemy go MacGaywer.

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼ék...

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼éki.
- Czego jeste┼Ť taka z┼éa? My┼Ťla┼éam, ┼╝e dzi┼Ť rano byli┼Ťcie z m─Ö┼╝em na relaksuj─ůcym wypadzie na ryby... - m├│wi pierwsza.
- Tak, ale wszystko posz┼éo ┼║le. Najpierw powiedzia┼é, ┼╝e m├│wi─Ö tak g┼éo┼Ťno, ┼╝e wystrasz─Ö ryby, p├│┼║niej, ┼╝e wybieram z┼é─ů przyn─Öt─Ö, na koniec, ┼╝e za szybko kr─Öc─Ö ko┼éowrotkiem - odpowiada druga.
- A najgorsze by┼éo to, ┼╝e z┼éowi┼éam najwi─Öksz─ů ryb─Ö!

- Jest pan ┼╝onaty ?...

- Jest pan ┼╝onaty ?
- Po┼Ťrednio.
- Co to znaczy?
- Mój brat jest żonaty. Wyjechał do Irlandii i teraz w zastępstwie jego żona na mnie krzyczy...

Żona woła męża do kuchni:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dzwoni telefon:...

Dzwoni telefon:
- Dzień dobry, czy mogę z Jola?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie - pytam, czy mog─Ö...

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia...

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia do ┼╝ony?
- Panie s─Ödzio, ta cholerna baba ┼╝y─ç mi nie daje, ci─ůgle czego┼Ť potrzebuje.
- Prosimy o jakie┼Ť przyk┼éady...
- Ale┼╝ bardzo prosz─Ö! W sobot─Ö wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
s┼éoneczko ┼Ťwieci, bo lipiec gor─ůcy jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
wyrzu─ç choink─Ö i wyrzu─ç choink─Ö...

Wraca wnuczek ze szkoły,...

Wraca wnuczek ze szkoły, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu.
- Dziadku, czemu nie masz spodni?
Ale dziadek milczy...
- Dziadku, pytałem czemu nie masz spodni?!
Dziadek się trochę zmieszał i cichutko powiedział:
- Wczoraj siedzia┼éem bez koszuli i mi ca┼éy kark zesztywnia┼é. A dzi┼Ť to by┼é babci pomys┼é...

C├│ru┼Ť, ty c├│ru┼Ť, trza...

C├│ru┼Ť, ty c├│ru┼Ť, trza ci za m─ů┼╝ i┼Ť─ç!
- Oj trza, mamu┼Ť, trza!
- Tylko pami─Ötaj c├│ru┼Ť, ┼╝e tw├│j narzeczony m─ů by─ç: oszcz─Ödny, g┼éupi i nieruszany.
- Dobrze mamu┼Ť, b─Öd─Ö pami─Öta─ç.
Min─ů┼é jaki┼Ť czas i c├│rka przyje┼╝d┼╝a do domu rodzic├│w z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli si─Ö d┼éugo, no i wichura ze ┼Ťnie┼╝yc─ů na dworze si─Ö rozszala┼éa. Matka wi─Öc proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prze┼Ťpita si─Ö tutaj. Po┼Ťciele wam w izbie dwa ┼é├│┼╝ka.
M┼éodzi zgodzili si─Ö na to, wi─Öc tak te┼╝ si─Ö sta┼éo. Rankiem c├│rka wychodzi z pokoju ca┼éa u┼Ťmiechni─Öta. Widz─ůc to matka si─Ö pyta:
- I jak c├│ru┼Ť? Ten tw├│j kawaler oszcz─Ödny jest?
- Oj mamu┼Ť, jaki on oszcz─Ödny. Tylko co ┼╝e┼Ťmy weszli do izby to on m├│wi: "Po co mamy brudzi─ç dwa ┼é├│┼╝ka, prze┼Ťpijmy si─Ö w jednym."
- Oj oszcz─Ödny jest, c├│ru┼Ť, oszcz─Ödny. A g┼éupi jest?
- Oj mamu┼Ť, jaki on g┼éupi! Poduszk─Ö zamiast pod g┼éow─Ö to on mi pod zadek wsuwa.
- Oj g┼éupi, c├│ru┼Ť, g┼éupi. A nie ruszany jest?
- Oj mamu┼Ť, siusiaka to on mia┼é w celafonie jeszcze!

Do kolesia na ulicy podchodzi...

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i m├│wi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, troch─Ö grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszk─Ö, nie ma mowy!
- Sk─ůd! Ja ju┼╝ od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja si─Ö brzydz─Ö hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to kole┼Ť:
- No to jedziemy do mnie. ┼╗ona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel pr├│buje do ko┼äca ┼Ťciemnia─ç i m├│wi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wygl─ůdam, pa┼äska ┼╝ona mnie nie wpu┼Ťci, daj pan kilka z┼éotych i ju┼╝ sobie id─Ö.
- Jedziesz ze mn─ů. Musz─Ö pokaza─ç ┼╝onie, co si─Ö dzieje z cz┼éowiekiem, kt├│ry nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!