- Znowu zala艂e艣 si臋 w...

- Znowu zala艂e艣 si臋 w trupa! Przecie偶 da艂e艣 mi s艂owo, 偶e staniesz si臋 innym cz艂owiekiem.
- I sta艂em si臋 nim, ale ten drugi cz艂owiek te偶 zacz膮艂 pi膰..

Idzie dw贸ch pijanych,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trzej Polacy wr贸cili...

Trzej Polacy wr贸cili z Ameryki po kilku miesi膮cach pracy. Przed spotkaniem z 偶onami postanowili i艣膰 do lekarza przebada膰 si臋, bo to nigdy nie wiadomo co cz艂owiek z艂apie na obczy藕nie. Wszed艂 pierwszy. Nie ma go p贸艂 godziny, w ko艅cu wychodzi za艂amamy.
- No i co lekarz powiedzia艂? - pytaj膮 koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go d艂ugo nie ma. Wychodzi za艂amany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze d艂u偶ej. Nagle wybiega uradowany:
- Ki艂a! Ki艂eczka! Ki艂unia!!

- Tato, wszyscy si臋 艣miej膮...

- Tato, wszyscy si臋 艣miej膮 偶e mam same dw贸je.
- Pij, nie p***dol !

Wraca pijany Zenek z...

Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadaj膮 na chwil臋 do domu Zenka. Pijany Zenek korzystaj膮c z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Patrz Franiu. To jest moja kuchnia, a to 艂azienka - m贸wi be艂kocz膮c Zenek.
Franek r贸wnie偶 be艂kocz膮c odpowiada:
- Zenu艣 - 艂adn膮 masz kuchnie i 艂azienk臋.
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pok贸j, o tutaj 艣pi moja c贸rka, a tu m贸j synek.
- Zenu艣 艂adn膮 masz c贸reczk臋 i synka.
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, 艂贸偶ko, moja 偶ona, a ten obok to ja.

Dw贸ch facet贸w wnosi trzeciego...

Dw贸ch facet贸w wnosi trzeciego zupe艂nie nawalonego, tak 偶e nie mo偶e si臋 utrzyma膰 na nogach. Siadaj膮 przy barze i jeden m贸wi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w 艣rodku nie pije? - Pyta barman.
- Nie, to kierowca.

Po p贸艂rocznym pobycie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

ON: Jestem fotografem....

ON: Jestem fotografem. Szuka艂em takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szuka艂am takiej twarzy, jak twoja

ON: Cze艣膰! My si臋 znamy! Byli艣my raz czy dwa na randce...
ONA: To musia艂o by膰 raz - nigdy nie pope艂niam dwa razy tego samego b艂臋du.

ON: My艣l臋, 偶e m贸g艂bym ci臋 uszcz臋艣liwi膰.
ONA: A co? Wychodzisz?

艢wie偶o za艣lubiona kobieta...

艢wie偶o za艣lubiona kobieta posz艂a do swojej przyjaci贸艂ki.
- No i jak ci si臋 z nim 偶yje? - spyta艂a przyjaci贸艂ka.
- Fatalnie - zacz臋艂a si臋 skar偶y膰 panna m艂oda - Je jak 艣winia, nie myje si臋, 艣mierdzi jak skunks i wsz臋dzie zostawia swoje brudne ciuchy. Jak patrz臋 na niego to robi mi si臋 md艂o i prawie nie jem, bo nic nie mog臋 prze艂kn膮膰.
- C贸偶 - odrzek艂a przyjaci贸艂ka. - Dlaczego go nie zostawisz?
- Jeszcze troch臋. Najpierw chc臋 z pi臋膰 kilo schudn膮膰.

艁ysy, Kichol, Nowak i...

艁ysy, Kichol, Nowak i Kowalski pij膮 w klubie w贸dk臋. Po czwartej setce Nowak wydusi艂 z siebie:
- Szszsz... - i umilk艂.
- Dajcie u pr臋dko czym艣 popi膰! - zarz膮dzi艂 Kowalski.
- Szszsz... - wydusi艂 z siebie znowu.
- Bierzemy go domu - zdecydowa艂 Kichol.
Otworzy艂a 偶ona.
- Co艣 si臋 waszemu ch艂pu sta艂o - relacjonuje z przej臋ciem 艁ysy. - Zaci膮艂 si臋 i koniec.
呕ona posadzi艂a Ecika w fotelu i nala艂a mu kieliszek w贸dki. Wypi艂 jednym tchem i wydusi艂 z siebie znowu:
- Szszsz...
- 呕ona nala艂a mu drugi kieliszek. Nowak wypi艂, spojarza艂 na kamrat贸w i zaintonowa艂:
- Szszsz艂a dzieweczka do laseczka, do zielonego...