- Znowu zala艂e艣 si臋 w...

- Znowu zala艂e艣 si臋 w trupa! Przecie偶 da艂e艣 mi s艂owo, 偶e staniesz si臋 innym cz艂owiekiem.
- I sta艂em si臋 nim, ale ten drugi cz艂owiek te偶 zacz膮艂 pi膰..

M贸j m膮偶 wr贸ci艂 tak pijany...

M贸j m膮偶 wr贸ci艂 tak pijany z wypadu z kumplami, 偶e zamiast skorzysta膰 z toalety postanowi艂 si臋 wysika膰 do kociej kuwety. Nie spodziewa艂 si臋 najwyra藕niej, 偶e kot uzna to za naruszenie jego terytorium i postanowi go broni膰 atakuj膮c go w najbardziej czu艂y punkt. Krzyk mojego m臋偶a obudzi艂 chyba ca艂y 艣wiat. YAFUD

W ma艂偶e艅skim 艂o偶u nami臋tna...

W ma艂偶e艅skim 艂o偶u nami臋tna scena erotyczna, nagle rozlega si臋 g艂o艣ne pukanie do drzwi wej艣ciowych. Przera偶ona kobieta krzyczy:
- Jezus Maryja, to m膮偶!!!
M臋偶czyzna nie zwlekaj膮c wskakuje pod 艂贸偶ko. Po d艂u偶szej chwili, absolutnej ciszy wychodzi z pod 艂贸偶ka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z czo艂a i m贸wi:
- Ehhhh, kochana 偶ono, oboje mamy zszargane nerwy...

Po艂udnie, czyli czas...

Po艂udnie, czyli czas gdy wszyscy porz膮dni m臋偶owie s膮 w pracy.
Dziesi膮te pi臋tro, czyli bardzo niebezpieczny balkon.
W 艂贸偶ku panienka korzystaj膮c z nieobecno艣ci ma艂偶onka flirtuje z Szybkim Lopezem.
Wtem kto艣 puka do drzwi!
Szybki Lopez ubiera kurtk臋, spodnie, czapk臋 i sruuuuuuu przez okno.
Kobitka szybko wstaje z 艂贸偶ka, narzuca szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem r臋ki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomnia艂em but贸w.

-Salcie, kiedy potrzebujesz...

-Salcie, kiedy potrzebujesz pieni臋dzy jeste艣 dla mnie bardzo mila - m贸wi Mosiek do swojej po艂owicy.
- Ach, Mosze, ale przecie偶 ja zawsze jestem dla Ciebie mi艂a...
- No w艂a艣nie!!!

W pracy kolega do kolegi: ...

W pracy kolega do kolegi:
- Dlaczego masz podbite oko?
- 呕ona mnie pobi艂a.
- Za co?
- Powiedzia艂em do niej "ty".
- I za to ci臋 pobi艂a?
- Zapyta艂a mnie, czy by艣my si臋 nie pokochali, bo nie kochali艣my si臋 ju偶 od roku, a ja jej odpowiedzia艂em "chyba ty".

Wchodzi zakonnica do...

Wchodzi zakonnica do baru i m贸wi:
- Setk臋 czystej poprosz臋.
Barman si臋 zdziwi艂, ale nic, nala艂. Po chwili zakonnica:
- Jeszcze jedn膮
Barman zdziwiony, co to, druga? Ale nic, leje. Po chwili zakonnica:
- I jeszcze jedn膮.
Na to barman nie wytrzyma艂:
- Ale偶 siostro, czy to wypada?
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z mi艂osierdzia ludzkiego, bo nasza matka prze艂o偶ona klasztoru ma od dw贸ch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to si臋 chyba zesra...

Podpity facet w monopolowym...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kolega pyta si臋 F膮fary:...

Kolega pyta si臋 F膮fary:
- Co wy robicie na tych pr贸bach ch贸ru?
- Pijemy w贸dk臋 i w pokera nawalamy.
- A kiedy 艣piewacie?
- Jak wracamy do domu.

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza...

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza ci za m膮偶 i艣膰!
- Oj trza, mamu艣, trza!
- Tylko pami臋taj c贸ru艣, 偶e tw贸j narzeczony m膮 by膰: oszcz臋dny, g艂upi i nieruszany.
- Dobrze mamu艣, b臋d臋 pami臋ta膰.
Min膮艂 jaki艣 czas i c贸rka przyje偶d偶a do domu rodzic贸w z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli si臋 d艂ugo, no i wichura ze 艣nie偶yc膮 na dworze si臋 rozszala艂a. Matka wi臋c proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prze艣pita si臋 tutaj. Po艣ciele wam w izbie dwa 艂贸偶ka.
M艂odzi zgodzili si臋 na to, wi臋c tak te偶 si臋 sta艂o. Rankiem c贸rka wychodzi z pokoju ca艂a u艣miechni臋ta. Widz膮c to matka si臋 pyta:
- I jak c贸ru艣? Ten tw贸j kawaler oszcz臋dny jest?
- Oj mamu艣, jaki on oszcz臋dny. Tylko co 偶e艣my weszli do izby to on m贸wi: "Po co mamy brudzi膰 dwa 艂贸偶ka, prze艣pijmy si臋 w jednym."
- Oj oszcz臋dny jest, c贸ru艣, oszcz臋dny. A g艂upi jest?
- Oj mamu艣, jaki on g艂upi! Poduszk臋 zamiast pod g艂ow臋 to on mi pod zadek wsuwa.
- Oj g艂upi, c贸ru艣, g艂upi. A nie ruszany jest?
- Oj mamu艣, siusiaka to on mia艂 w celafonie jeszcze!