呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

Przewodnik tatrza艅ski...

Przewodnik tatrza艅ski m贸wi do grupy turyst贸w:
-Zbli偶amy si臋 do niebezpiecznego uskoku. Wiele os贸b po艣lizgn臋艂o si臋 tu i spad艂o w przepa艣膰. Gdyby komu艣 z pa艅stwa to si臋 przytrafi艂o, prosz臋 zwr贸ci膰 g艂ow臋 w lew膮 stron臋. Z lotu ptaka rozci膮ga si臋 pi臋kny widok na dolin臋...

W fabryce rakiet pracuje...

W fabryce rakiet pracuje dw贸ch koleg贸w, kt贸rzy bardzo lubi膮 sobie popi膰 w fabryce po pracy. Pij膮 s艂u偶bowy spirytus do czyszczenia podzespo艂贸w. Pewnego razu szybko zabrak艂o spirytus, a pi膰 si臋 dalej chcia艂o.
Spr贸bowali p艂ynu odrzutowego, pachnia艂 jak w贸da.
Jak si臋 ju偶 rozeszli do swoich dom贸w, w nocy jeden dzwoni do drugiego.
- Wania, a ty ju偶 sra艂?
- Nie, odpowiada tamten.
- To nie sraj i uwa偶aj na siebie.
- A sk膮d dzwonisz, 偶e tak s艂abo Ciebie s艂ycha膰?- pyta Wania.
- Ja ju偶 sra艂em i jestem w Nowym Jorku.

Spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi....

Spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi.
- Co艣 ty taki struty? - pyta jeden.
- A bo po偶yczy艂em znajomej pieni膮dze na operacj臋 plastyczn膮 i nie wiem, jak teraz wygl膮da.. - pada odpowied藕.

Wczoraj wyzna艂em wszystkie...

Wczoraj wyzna艂em wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
- I co?
- Nie pomog艂o, za trzy tygodnie 艣lub.

Szczyt fantazji:...

Szczyt fantazji:
Po艂o偶y膰 si臋 w ka艂u偶y, wsadzi膰 pi贸ro w ty艂ek i udawa膰 偶agl贸wk臋.

Przyje偶d偶a do szpitala...

Przyje偶d偶a do szpitala psychiatrycznego go艣ciu i dyrektor m贸wi:
- mamy za ma艂o miejsca
Wi臋c wysypa艂 偶wir na 艣rodku drogi i powiedzia艂:
- to jest basen, ten kto nie by艂 chory to si臋 tam nie k膮pa艂.
Wszyscy skacz膮 na g艂贸wk臋 a jeden stoi. Dyrektor ju偶 m贸wi:
- wypu艣cimy go
A on m贸wi:
- ja tu jestem ratownikiem

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn膮 r臋k膮 zmywam, drug膮 gotuj臋, trzeci膮 ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu艂y g艂os m臋偶czyzny mojego, kt贸ry wyleguje si臋 na kanapie:
- S艂onko moje ty 艣liczne, chod藕 na chwilk臋!
No i biegn臋, mo偶e chce si臋 zreflektowa膰 za ostatnie przewinienia (lub co艣 r贸wnie nierealnego).
- No co chcia艂e艣, mi艣ku?
- Nie mog臋 patrze膰 jak tak tyrasz, zaharowujesz si臋 dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z 艂aski swojej, zamknij drzwi od kuchni, prosz臋...

M膮偶 zajada si臋 kolacj膮,...

M膮偶 zajada si臋 kolacj膮, kt贸r膮 przygotowa艂a mu 偶ona po jego nag艂ym powrocie z delegacji. S艂ucha sobie muzyki z radia, mlaskaj膮c podczas jedzenia. Nagle s艂ycha膰 g艂os spikera:
- Prosz臋 pa艅stwa, przerywamy nasz program poniewa偶 dosz艂o do gro藕nego wybuchu. Prezydent Miasta wyda艂 nakaz ewakuacji w promieniu 10 kilometr贸w od epicentrum. Nakaz dotyczy dzielnic"...
W tym momencie dobiega g艂os z szafy:
- Radio... Zr贸bcie g艂o艣niej radio!