呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

Niecodzienne zdarzenie....

Niecodzienne zdarzenie.

S膮siad zadzwoni艂 do moich drzwi o trzeciej nad ranem.Tak si臋 wystraszy艂em,偶e wiertarka wypad艂a mi z r膮k.

Wycieczka...

Wycieczka
- Zabieram ci臋, kochana 偶ono, na wycieczk臋!
- Nie pojad臋, bo nie mam co na siebie w艂o偶y膰.
- Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie w艂o偶ysz m贸j plecak..

- Majster! Czemu na trybunie...

- Majster! Czemu na trybunie rz膮dowej brakuje siedz膮cych miejsc?
- No bo chcia艂 Pan, 偶eby trybuna by艂a taka, 偶e Mucha nie siada...

M艂oda para pie艣ci si臋...

M艂oda para pie艣ci si臋 pod prysznicem i nagle dzwoni dzwonek do drzwi.
- Ewa id藕 otw贸rz
- Nie, Adam ty otw贸rz
- Ewa no prosz臋
W ko艅cu Ewa zawin臋艂a si臋 w r臋cznik i posz艂a, a za drzwiami s膮siad. Patrzy na ni膮 i m贸wi:
- Jak zrzuci pani ten r臋cznik to dam pani 1000 z艂
- 1000 z艂 piechot膮 nie chodzi
Zrzuci艂a r臋cznik i dosta艂a 1000 z艂.
Wraca do m臋偶a.
- Kto przyszed艂?
- S膮siad
- I odda艂 moje 1000 z艂?

Ma艂偶e艅ska para z d艂ugim...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- M贸j m膮偶 zupe艂nie si臋...

- M贸j m膮偶 zupe艂nie si臋 mn膮 nie interesuje jako kobiet膮!
- Spr贸buj w艂o偶y膰 jak膮艣 seksown膮 czarn膮 bielizn臋!
- Ju偶 tak zrobi艂am!
- I nie pomog艂o?
- Uni贸s艂 g艂ow臋 znad gazety i spyta艂: Kto umar艂?!

M膮偶 wr贸ci艂 z pracy i...

M膮偶 wr贸ci艂 z pracy i zobaczy艂, jak tr贸jka jego dzieci siedzia艂a przed domem, ci膮gle ubrana w pi偶amy i bawi艂a si臋 w b艂ocie w艣r贸d pustych pude艂ek po chi艅szczy藕nie, porozrzucanych po ca艂ym ogr贸dku. Drzwi do auta 偶ony by艂y otwarte, podobnie jak drzwi wej艣ciowe do domu i nie by艂o najmniejszego 艣ladu po psie. M臋偶czyzna wszed艂 do domu i zobaczy艂 jeszcze wi臋kszy ba艂agan. Lampa le偶a艂a przewr贸cona, a chodnik by艂 zawini臋ty pod sam膮 艣cian臋.
Na 艣rodku pokoju g艂o艣no gra艂 telewizor na kanale z kresk贸wkami, a jadalnia by艂a zarzucona zabawkami i r贸偶nymi cz臋艣ciami garderoby. W kuchni nie by艂o lepiej: w zlewie sta艂a g贸ra naczy艅, resztki 艣niadania by艂y porozrzucane po stole, lod贸wka sta艂a szeroko otwarta, psie jedzenie by艂o wyrzucone na pod艂og臋, st艂uczona szklanka le偶a艂a pod sto艂em, a przy tylnych drzwiach by艂a usypana kupka z piasku.
M臋偶czyzna szybko wbieg艂 na schody, depcz膮c przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zwa偶a艂 na to, tylko szuka艂 swojej 偶ony. Zaniepokoi艂 si臋, 偶e mo偶e jest chora, albo 偶e sta艂o si臋 co艣 powa偶nego. Zobaczy艂, 偶e spod drzwi do 艂azienki wyp艂ywa woda. Zajrza艂 do 艣rodka i zobaczy艂 mokre r臋czniki na pod艂odze, rozlane myd艂o i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego le偶a艂y porozwijane mi臋dzy tym wszystkim, a lustro i 艣ciany by艂y wymalowane past膮 do z臋b贸w.
Przyspieszy艂 kroku i wszed艂 do sypialni, gdzie znalaz艂 swoj膮 偶on臋, le偶膮c膮 na 艂贸偶ku w pi偶amie i czytaj膮c膮 ksi膮偶k臋. Spojrza艂a na niego, u艣miechn臋艂a si臋 i zapyta艂a jak mu min膮艂 dzie艅. Popatrzy艂 na ni膮 z niedowierzaniem i zapyta艂:
- Co tu si臋 dzisiaj dzia艂o?
U艣miechn臋艂a si臋 ponownie i odpowiedzia艂a:
- Pami臋tasz, kochanie, 偶e codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dzi艣 robi艂am?
- Tak - odpowiedzia艂 z niech臋ci膮.
- Wi臋c dzi艣 tego nie zrobi艂am.

Zebranie ko艂a 艂owieckiego:...

Zebranie ko艂a 艂owieckiego:
- Koledzy, mam 艣wietne miejsce na nied藕wiedzia. Niestety, trzeba tylko z godzink臋 posiedzie膰 i poczeka膰.
- W zasadzce?
- Nie. A偶 akrobaci sko艅cz膮 wyst臋p.