呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

呕ona wielokrotnie namawia...

呕ona wielokrotnie namawia m臋偶a 偶eby sko艅czy艂 popijawy z kolegami,
by艂y ju偶 gro藕by, prosby, ale m膮偶 ca艂y czas dzie艅 w dzie艅 wychodzi z
kolegami do baru i wraca po nocach pijany.
W ko艅cu przesta艂a mu mamrota膰 nad uchem.
Pewnego dnia m膮偶 wr贸ci艂, po wizycie w barze, prawie 偶e na czworaka.
呕ona po艂o偶y艂a m臋偶a na kanapie, rozebra艂a go, wzi臋艂a prezerwatyw臋,
naplu艂a w ni膮 i w艂o偶y艂a mu w ty艂ek.
Rano uradowana 偶ona wstaje idzie do kuchni i widzi 偶e jej m膮偶 pali
nerwowo papierosy. 呕ona zapyta艂a
- Kochanie jak ci min膮艂 wczorajszy wiecz贸r z kolegami?
Na co m膮偶 nerwowo wrzasn膮艂
- Ja nie mam koleg贸w!

Angielski bankier przychodzi...

Angielski bankier przychodzi do wr贸偶ki i m贸wi:
- Je艣li odgadnie pani o czym teraz my艣l臋, dostanie pani ode mnie tysi膮c funt贸w.
Wr贸偶ka zach臋cona obiecan膮 nagrod膮, wpatruje si臋 w oczy lorda i m贸wi:
- My艣li pan o tym, 偶e wynajmie pan grup臋 irlandzkich terroryst贸w, kt贸rzy wysadz膮 pa艅ski bank w powietrze, a pan wkr贸tce og艂osi jego upad艂o艣膰.
Na to lord:
- Nie zgad艂a pani. Ale prosz臋 wzi膮膰 te tysi膮c funt贸w. Podda艂a mi pani znakomity pomys艂!

M膮偶 wraca nad ranem do...

M膮偶 wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go 偶ona:
- Oj Ty m贸j biedaku... Znowu ca艂onocne zebranie?
- No...
- Daj p艂aszcz... Masz szmink臋 na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksi臋gowa wyca艂owa艂a ci臋 w pracy
- No...
- Masz te偶 szmink臋 na ko艂nierzyku... Pewnie kto艣 ci臋 > brudzi艂 w autobusie... Nie przejmuj si臋
- No...
- 艢ci膮gaj te 艂achy i k艂ad藕 si臋 spa膰. Musisz odpocz膮膰 > biedaku...
- No...
- Jeste艣 podrapany na plecach... Znowu wpad艂e艣 na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o...

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o u renomowanego stolarza szaf臋. Mebel by艂 piekny, stylowy, a jednocze艣nie bardzo pojemny i pakowny. Po pewnym czasie pani zwr贸ci艂a
si臋 do stolarza z reklamacj膮, 偶e drzwi szafy same si臋 otwieraj膮 gdy nadje偶d偶a tramwaj.
Rzemie艣lnik ochoczo wzi膮艂 sie do pracy. Stuka艂, puka艂, pi艂owa艂, heblowa艂. A偶 w ko艅cu o艣wiadczy艂, 偶e wszystko w porz膮dku. Sprawdzi tylko, czy drzwi sie nie otworz膮 gdy nadjedzie tramwaj, w tym celu wszed艂 do wn臋trza szafy.
Wkr贸tce wr贸ci艂 z pracy m膮偶. Udaje si臋 w kierunku szafy, aby tam powiesi膰 p艂aszcz, otwiera drzwi i zdziwony wykrzykuje:
- A pan co tu robi?
Na to stolarz:
- Lej pan od razu w mord臋, bo gdy powiem 偶e czekam na tramwaj, to i tak mi pan nie uwierzysz.

Dzisiaj moja pi臋ciolatka...

Dzisiaj moja pi臋ciolatka wr贸ci艂a z letniego obozu z p艂aczem, bo jej koledzy i wychowawcy 艣miali si臋 z niej, bo nie umia艂a poprawnie zidentyfikowa膰 kolor贸w w trakcie zabawy. Wtedy m贸j m膮偶 si臋 przyzna艂, 偶e specjalnie 藕le j膮 nauczy艂 nazw kolor贸w my艣l膮c, 偶e to b臋dzie zabawne. YAFUD

Siedzi dw贸ch kolesi w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Mamo, mamo!...

- Mamo, mamo!
- Co synku?
- W moim 艂贸偶ku jest potw贸r!
- Co 偶e艣 sobie z dyskoteki przyprowadzi艂, to masz...

Marynarz wraca wcze艣niej...

Marynarz wraca wcze艣niej z rejsu w czasie gdy 偶ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po艣piechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m臋偶a, podaje mu kolacj臋. Jako, 偶e jest zima a mieszkanie na 10 pi臋trze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by艂em w艂a艣nie u s膮siadki na g贸rze, kiedy wr贸ci艂 jej m膮偶. Zeskoczy艂em na wasz balkon. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Panie, my m臋偶czy藕ni musimy sobie pomaga膰. Po偶yczy艂 facetowi swoje ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem w贸dki. Wieczorem k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka nagle si臋 zamy艣li艂:
- Mary艣ka, albo ty jeste艣 ku**a, albo nam pi臋tro dobudowali.

Adwokat pyta swojego...

Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce si臋 pan rozwie艣膰?
- Bo moja 偶ona ca艂y czas szwenda si臋 po knajpach!
- Pije?
- Nie, 艂azi za mn膮!