呕ona Szkota odwiedza...

呕ona Szkota odwiedza m臋偶a w wi臋zieniu i m贸wi:
- Mam problem. Nasze dzieci s膮 ju偶 w takim wieku, kiedy zadaje si臋 k艂opotliwe pytania. Ostatnio pyta艂y, gdzie ukry艂e艣 zrabowane pieni膮dze.

Ranek. Warszawa. Dwupokojowe...

Ranek. Warszawa. Dwupokojowe mieszkanie na Ursynowie. Ma艂偶e艅stwo o 7-letnim sta偶u szykuje si臋 do pracy.
- Kochany, pom贸偶...
- Sama nie mo偶esz?
呕ona wygina si臋, r臋kami wykonuje 艣mieszne figury, aby zapi膮膰 biustonosz.
- No i co ty robisz?! - ruga j膮 m膮偶. - Kto tak robi? Stanik zapinasz z przodu. P贸藕niej przekr臋casz, wk艂adasz cycki i naci膮gasz rami膮czka.
- Kochany, sk膮d ty to, k***a, wiesz?!
- Eeee... hmmm... sk膮d...? Koledzy... opowiadali... w bibliotece...

Kompletnie zalany facet...

Kompletnie zalany facet wchodzi do pubu i po chwili gapienia si臋 na jedyn膮 kobiet臋 siedz膮c膮 w przy barze, podchodzi do niej i ca艂uje j膮. Kobieta zrywaj膮c si臋 z miejsca policzkuje go. Facet natychmiast przeprasza:
- Przepraszam, ale wzi膮艂em pani膮 za moj膮 偶on臋, wygl膮da pani zupe艂nie jak ona.
- Ach ty, bezwarto艣ciowy, niezno艣ny, n臋dzny pijaku!! - wykrzycza艂a kobieta.
- Zabawne - wymamrota艂 pijak - nawet brzmi pani jak ona.

Kochanie, czy ta kreacja...

Kochanie, czy ta kreacja sprawia, 偶e jestem gruba?
- Nie kochanie, to te ciasta i inne s艂odycze kt贸re ci膮gle 偶resz!.

Parka wprowadza si臋 do...

Parka wprowadza si臋 do ma艂ego Motelu. On oko艂o 50-tki. Pan z brzuszkiem. Wida膰 偶e nadziany. Z艂oty Rolex. Mercedes SLK. Ona - na oko 20 letnia blondynka...
Recepcjonista pyta:
- Zanie艣膰 Pa艅stwu baga偶e?
- Nie... poradzimy sobie...
- A 偶ona na pewno nic nie potrzebuje?
- A dobrze, 偶e mi Pan przypomnia艂! Macie poczt贸wki?

Antek mio艂 tak膮 bab臋...

Antek mio艂 tak膮 bab臋 co sie nigdy z nim nie wadzi艂a. Umia艂a wszystko po dobroci zrobi膰. Roz te偶 Antek wr贸ci艂 z szychty a by艂 piero艅sko z艂y. Baba mu zaroz obiod dowo i przynosi naprz贸d zup臋. Antek wonio, patrzy, 偶ur z kartoflami, bez s艂owa wyciep talerz z zup膮 przez okno. Baba nic. Bez s艂owa przyrychtowa艂a drugie danie: kotlet, kapust臋 i kartofle. Antkowi sie na ten widok oczy 艣miej膮, bierze ju偶 wide艂k臋 do r臋ki a w tym baba bierze talerz i wyrzuca go przez okno.
- Ale babeczko, co ty robisz, taki fajny kotlet!
- Jake艣 wyciep talerz toch my艣la艂a, 偶e dzi艣 chcesz obiadowa膰 w ogr贸dku.

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶czyzn...

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶czyzn po pi臋膰dziesi膮tce i jeden pyta drugiego:
-Stasiek ile by艣 zap艂aci艂 za moj膮 偶on臋?
-Nic.
-OK, sprzedana

Pi臋tnasta rocznica 艣lubu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Niewidomy m臋偶czyzna wszed艂...

Niewidomy m臋偶czyzna wszed艂 do baru. W艂a艣ciciel podaje mu menu, ale niewidomy m贸wi: - Jak pan widzi jestem niewidomy - nie mog臋 przeczyta膰 waszego menu, ale prosz臋 mi przynie艣膰 kilka brudnych widelc贸w po poprzednich go艣ciach, to co艣 sobie wybior臋... Nieco zdziwiony w艂a艣ciciel poszed艂 na zaplecze i przyni贸s艂 kilka nieumytych sztu膰c贸w. Poda艂 je niewidomemu, kt贸ry po kolei przyk艂ada艂 je do nosa i w膮cha艂. - Ju偶 wybra艂em - poprosz臋 ziemniaki puree z kotletem mielonym. Po otrzymaniu posi艂ku niewidomy go zjad艂, zap艂aci艂 i wyszed艂... Kilka dni p贸藕niej zn贸w wst膮pi艂 do tego baru i gdy podano mu menu powiedzia艂: - Nie poznaje mnie pan ?? Jestem tym niewidomym, kt贸ry by艂 tu kilka dni temu... - Och, najmocniej przepraszam ju偶 biegn臋 po brudne sztu膰ce... Tym razem po obw膮chaniu kilku widelc贸w i no偶y niewidomy zam贸wi艂 spaghetti z serem i broku艂ami Gdy po kilku dniach w艂a艣ciciel zauwa偶y艂, 偶e niewidomy ponownie wchodzi do baru szybko pobieg艂 na zaplecze, wzi膮艂 kilka sztu膰c贸w i zani贸s艂 je do kucharki (kt贸r膮 by艂a jego 偶ona) - Mary, zn贸w jest tu ten niewidomy facet, o kt贸rym Ci opowiada艂em, we藕 te widelce i wytrzyj je w swoje majtki - sprawdzimy jak sobie teraz poradzi... Ju偶 po chwili podszed艂 do klienta i m贸wi: - Witam ponownie - dzisiaj mam ju偶 dla pana przygotowane sztu膰ce - prosz臋 wybiera膰... Facet wzi膮艂 pierwszy z brzegu pow膮cha艂 i m贸wi: - Ooo!! Nie wiedzia艂em, 偶e Mary tu pracuje ...

Ma偶 wraca od innej o...

Ma偶 wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala 艣wiat艂o i widzi 偶on臋 z wa艂kiem w r臋ce.
- Zwariowa艂a艣! O czwartej rano kluski robisz?