呕ona Szkota odwiedza...

呕ona Szkota odwiedza m臋偶a w wi臋zieniu i m贸wi:
- Mam problem. Nasze dzieci s膮 ju偶 w takim wieku, kiedy zadaje si臋 k艂opotliwe pytania. Ostatnio pyta艂y, gdzie ukry艂e艣 zrabowane pieni膮dze.

Hotel, recepcjonista...

Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przyby艂ej pary:
- Urlop?
- Tak...
- A dzieci pa艅stwo posiadaj膮?
- Posiadaj膮...
- A to tym razem pa艅stwo nie zabrali?
- Nie zabrali...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak...
- A kto zosta艂 z dzie膰mi?
- 呕ona.

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, moja 偶ona to straszny niechluj.
- Dlaczego?
- W domu ci膮gle brud i smr贸d. Kurze niepowycierane, nieodkurzone od tygodni. Nawet odla膰 si臋 nie mog臋 bo w zlewie pe艂no brudnych naczy艅.

Pewien wielbiciel boksu...

Pewien wielbiciel boksu na godzin臋 przed transmisj膮 walki o tytu艂 zawodowego mistrza 艣wiata wszech wag ucieka z pracy. Zahacza o market, kupuje czteropak piwa, bu艂eczki, boczek, musztard臋, og贸reczki... Do walki jeszcze czterdzie艣ci minut! P臋dzi do domu, otwiera drzwi, rzuca szybkie dzie艅 dobry 偶onie, wk艂ada piwko do zamra偶alnika, patrzy na zegarek... Do walki jeszcze pi臋tna艣cie minut! Szybko kroi bu艂ki i szykuje ulubione kanapki do piwa... Do walki jeszcze dziesi臋膰 minut! Kanapki k艂adzie na talerzu, wyjmuje z lod贸wki piwo i ze wszystkim udaje si臋 do pokoju, k艂adzie piwo i kanapki na stole, rozbiera si臋 w biegu, wskakuje w najwygodniejsze spodnie i lekk膮 bawe艂nian膮 koszulk臋, patrzy na zegarek. Do walki pozosta艂a minuta! Uff! Siada wygodnie przed telewizorem w chwili, gdy rozlega si臋 pierwszy gong. W lewej r臋ce trzyma otwarte piwko, praw膮 r臋k膮 podnosi do ust ulubion膮 kanapk臋. Bokserzy ju偶 w ringu, pierwsza runda... pierwszy cios... nokaut!
Facet zamiera z kanapk膮 przy ustach i piwem w r臋ce. Nie mo偶e wykrztusi膰 s艂owa, mruga z niedowierzaniem powiekami, patrzy 偶a艂o艣nie na obserwuj膮c膮 go 偶on臋. Ona przygl膮da mu si臋 z politowaniem, a po d艂u偶szej chwili m贸wi:
鈥 No i co? Teraz ju偶 powiniene艣 wiedzie膰, jak ja czuj臋 si臋 w sypialni...

呕ona zwraca si臋 do m臋偶a:...

呕ona zwraca si臋 do m臋偶a:
-Kochanie, czy kupisz mi now膮 torebk臋?
-Ale po co? Widz臋 przecie偶 doskonale, 偶e ta stara jest jeszcze w 艣wietnym stanie.
-No widzisz! Sam m贸wisz, 偶e jest stara.

呕ona zmusi艂a Kowalskiego...

呕ona zmusi艂a Kowalskiego do przysi臋gi:

-Tu kl臋kaj i przysi臋gaj, 偶e ju偶 wi臋cej pi膰 nie b臋dziesz.

-Kl臋czy Kowalski i przysi臋ga:

-Ju偶 wi臋cej pi膰 nie b臋d臋, ale mniej te偶 nie...

Facet by艂 u kochanki,...

Facet by艂 u kochanki, ale zrobi艂o si臋 p贸藕no i trzeba wraca膰 do domu.
M贸wi wi臋c do niej:
- Daj troch臋 w贸dki, ochlapi臋 si臋 i 偶ona nie b臋dzie czu艂a twoich perfum.
M臋偶czyzna wraca do domu, a 偶ona chlast go w mord臋.
- Za co?!
- My艣la艂e艣, 偶e jak si臋 poperfumujesz to nie poczuj臋, 偶e w贸dk臋 pi艂e艣???!!!

Czwarta rano, 偶ona wita...

Czwarta rano, 偶ona wita w drzwiach mocno rozlu藕nionego m臋偶a:
- Cz艂owieku, brak mi s艂贸w!
- I chwa艂a Bogu!

M膮偶 wpatruje si臋 w 艣wiadectwo...

M膮偶 wpatruje si臋 w 艣wiadectwo 艣lubu.
- Czego tam szukasz? - pyta 偶ona.
- Terminu wa偶no艣ci!

Do kolesia na ulicy podchodzi...

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i m贸wi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, troch臋 grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszk臋, nie ma mowy!
- Sk膮d! Ja ju偶 od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja si臋 brzydz臋 hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawd臋 jestem g艂odny...
Na to kole艣:
- No to jedziemy do mnie. 呕ona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel pr贸buje do ko艅ca 艣ciemnia膰 i m贸wi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wygl膮dam, pa艅ska 偶ona mnie nie wpu艣ci, daj pan kilka z艂otych i ju偶 sobie id臋.
- Jedziesz ze mn膮. Musz臋 pokaza膰 偶onie, co si臋 dzieje z cz艂owiekiem, kt贸ry nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!