呕ona Szkota wr贸ci艂a od...

呕ona Szkota wr贸ci艂a od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radzi艂 mi jak najwi臋cej oddycha膰 morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw ko艂o wentylatora.

- Jak oduczy艂a艣 swojego...

- Jak oduczy艂a艣 swojego m臋偶a wracania nad ranem?
- Normalnie. Gdy s艂ysza艂am zgrzyt klucza w zamku, wo艂a艂am: 鈥濼o ty, Jasiu?鈥
- A on?
- A on Heniek鈥

Do komisariatu wpada...

Do komisariatu wpada zdenerwowany m臋偶czyzna i krzyczy:
- Zamknijcie mnie, rzuci艂em w 偶on臋 偶elazkiem!
- I co zabi艂 j膮 pan? - pyta policjant
- Nie, ale ona zaraz tu b臋dzie!

Panie doktorze, podczas...

Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zarazi艂em si臋 wstydliw膮 chorob膮. Czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie... na 偶on臋.

Przychodzi 偶ona z m臋偶em...

Przychodzi 偶ona z m臋偶em do dentysty. Lekarz pyta:
-Leczenie ze znieczuleniem czy bez?
-Bez - odpowiada m膮偶.
-Gratuluj臋 panu, jest pan bardzo dzielny.
Na to m膮偶 do 偶ony:
-No, kochanie, siadaj na fotel.

Przed porod贸wk膮 stoi...

Przed porod贸wk膮 stoi tatu艣 i drze si臋 do 艣lubnej, wychylaj膮cej si臋 oknem na
czwartym pi臋trze:
- Urodzi艂o si臋?
- Urodzi艂o.
- A co: ch艂opiec czy dziewczynka?
- Ch艂opiec.
- A do kogo podobny?
呕ona macha r臋k膮:
- Nie znasz...

Wieczorem m膮偶 wchodzi...

Wieczorem m膮偶 wchodzi do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku. No wi臋c wyjmuje rewolwer i BANG! Zabija delikwenta. Na co 偶ona pretensjonalnym g艂osem odpowiada:
- Widzisz, widzisz co ty robisz?! A potem si臋 dziwisz, 偶e nie mamy przyjaci贸艂.

John O'Riley by艂 cz艂onkiem...

John O'Riley by艂 cz艂onkiem Irlandzkiego Klubu Mistrz贸w Toast贸w i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygra艂 zawody. Jego toast, kt贸ry zosta艂 uznany za najlepszy:
"Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone mi臋dzy nogami mojej 偶ony!!!"
Kiedy John wr贸ci艂 do domu 偶ona spyta艂a jak by艂o na spotkaniu klubu oczywi艣cie pochwali艂 si臋, 偶e wygra艂 konkurs na najlepszy toast. 呕ona oczywi艣cie spyta艂a jak brzmia艂 ten toast.
- "Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone w ko艣ciele z moj膮 偶on膮!!!"
- To mi艂e John, 偶e wspomnia艂e艣 o mnie w swoim toa艣cie...
Nast臋pnego ranka pani O'Riley wybra艂a si臋 na zakupy i spotka艂a znajomego policjanta, kt贸ry te偶 by艂 na konkursie toast贸w.
- Witam, pani O'Riley. Toast pani m臋偶a by艂 niesamowity, musia艂 wygra膰...
- Faktycznie - rzek艂a pani O'Riley - ale 偶eby by膰 ca艂kiem szczer膮, by艂 tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasn膮艂, a drugi raz musia艂am go tam wci膮gn膮膰 za uszy...

W parku siedzi m艂oda para....

W parku siedzi m艂oda para.
- Czy by艂aby pani bardzo oburzona gdybym pani膮 poca艂owa艂?
- Oczywi艣cie! Broni艂abym si臋 z ca艂ych si艂! Tylko, 偶e jestem bardzo s艂aba.

Wraca 偶ona z pracy i m贸wi:...

Wraca 偶ona z pracy i m贸wi:
- Wiesz kochanie dzi艣 w metrze ust膮pi艂o mi miejsca 2 m臋偶czyzn.
M膮偶 na to:
- I co, zmie艣ci艂a艣 si臋?