呕ona Szkota wr贸ci艂a od...

呕ona Szkota wr贸ci艂a od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radzi艂 mi jak najwi臋cej oddycha膰 morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw ko艂o wentylatora.

Synek budzi ojca:...

Synek budzi ojca:
- Tato, dom nam si臋 pali!
- Ubieraj si臋 synku szybko, wychodzimy na dw贸r. Tylko cicho, 偶eby艣 matki nie obudzi艂!

- Czy poda膰 co艣 jeszcze?...

- Czy poda膰 co艣 jeszcze? - pyta kelner po kolacji dla dwojga w wypasionej paryskiej restauracji.
- Nie dzi臋kuj臋. To wszystko.
- Mo偶e co艣 dla ma艂偶onki?
- A to dobry pomys艂. Prosz臋 przynie艣膰 jak膮艣 kartk臋 pocztow膮 ze znaczkiem.

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em...

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em si臋 z 偶on膮... - zwierza
si臋 Adam koledze.
- I do kogo nale偶a艂o ostatnie s艂owo?
- Jak zwykle do mnie.
- Co jej powiedzia艂e艣?
- Powiedzia艂em stanowczo: 鈥濶o dobrze, kup sobie
t臋 kieck臋...鈥

Kobieta zabawia si臋 z...

Kobieta zabawia si臋 z kochankiem, ale nagle s艂yszy, 偶e jej m膮偶 otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo偶e, cofnij czas o godzin臋!
S艂yszy g艂os z nieba: - Dobrze, ale kiedy艣 utoniesz.
Kobieta si臋 zgadza. M膮偶 si臋 nie dowiedzia艂, a ona ci膮gle unika艂a wody.
Pewnego dnia wygra艂a wycieczk臋 na Karaiby. Obawia艂a si臋, ale postanowi艂a zaryzykowa膰. Podczas rejsu nast膮pi艂 sztorm.
Wtedy kobieta przera偶ona krzykn臋艂a: - Bo偶e, chyba nie pozwolisz umrze膰 razem ze mn膮 tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbiera艂em w jedno miejsce!

M艂oda m臋偶atka tuli si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Mam nieprzepart膮 ochot臋...

- Mam nieprzepart膮 ochot臋 w艂o偶y膰 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w - zwierza si臋 m膮偶 偶onie.
- Absolutnie nie r贸b tego! - krzyczy kobieta. - To si臋 藕le dla ciebie sko艅czy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, str贸j w nie艂adzie, w艂os zwichrzony.
- To by艂o silniejsze ode mnie - m贸w. - Zrobi艂em to.
- W艂o偶y艂e艣 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w?! - pyta przera偶ona 偶ona. - I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada m膮偶.
- A co z obieraczk膮?
- J膮 te偶 zwolnili...

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y...

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y samochodem, para staruszk贸w zatrzymuje si臋 w przydro偶nej restauracji na obiad. Po zjedzeniu, ma艂偶e艅stwo wychodzi z restauracji, wsiada do samochodu i jedzie dalej. Po kilkunastu minutach jazdy, kobieta zdaje sobie spraw臋 z faktu, i偶 na stoliku w tej偶e knajpie zostawi艂a by艂a swoje okulary. Przez wspomniane kilkana艣cie minut uda艂o si臋 jednak wiekowej parce ujecha膰 艂adnych par臋 kilometr贸w. Co gorsza, musieli ujecha膰 kolejnych kilka, by znale藕膰 miejsce do zawr贸cenia. Przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮, w艣ciek艂y m膮偶-staruszek nie daje spokoju swojej 偶onie. W艣cieka si臋 na ni膮, wypomina, wyzywa od sklerotycznych staruch itd. I tak przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮 do restauracji. Dopiero dotarcie na parking przed knajp膮 przynosi ulg臋 uszom biednej staruszki i gard艂u jej ma艂偶onka. Kiedy kobieta wysiada z samochodu, m膮偶 wo艂a za ni膮:
- Duszko, jak ju偶 b臋dziesz w 艣rodku, we藕 od razu m贸j kapelusz.

- B臋dziemy ze sob膮 na...

- B臋dziemy ze sob膮 na wieki - obiecuje ch艂opak swojej narzeczonej.
- A co艣 ty dzi艣 taki pesymista?..

呕ona nie wiedzia艂a jak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.