呕ona Szkota wr贸ci艂a od...

呕ona Szkota wr贸ci艂a od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radzi艂 mi jak najwi臋cej oddycha膰 morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw ko艂o wentylatora.

F膮fara idzie na polowanie....

F膮fara idzie na polowanie. 呕ona pyta:
-Nie zabierasz naboi?
-Tak b臋dzie znacznie taniej, a rezultat i tak b臋dzie ten sam, co zwykle鈥

呕ona ch臋do偶y z kochankiem,...

呕ona ch臋do偶y z kochankiem, gdy nagle wraca jej m膮偶.
- Schowaj si臋 do szafy - m贸wi.
Do sypialni wchodzi m膮偶.
- Czemu ty jeste艣 naga?
- Bo nie mam w co si臋 ubra膰, tak ma艂o rzeczy mi kupujesz... - narzeka kobieta.
- Przesadzasz - m贸wi m膮偶 i otwiera szaf臋.
- Jedna bluzka, dwie bluzki, trzy bluzki... siedem bluzek, siema J贸zek!, osiem bluzek, dziewi臋膰...

Szcz臋艣liwy m膮偶 m贸wi do 偶ony:...

Szcz臋艣liwy m膮偶 m贸wi do 偶ony:
-Ten Kazik to mia艂 ju偶 chyba wszystkie, ale jednej napewno nie mia艂:)
呕ona: Ja wiem kt贸rej. Na pewno tej rudej z trzeciego pi臋tra.

Na werandzie siedz膮 sobie...

Na werandzie siedz膮 sobie w bujanych fotelach dziadek z babci膮.
Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w 艂eb tak, 偶e ten a偶 spada z werandy prosto w krzaki
Dziadek, wyczo艂guj膮c si臋, pyta ze zdumieniem:
- A to za co by艂o?!
- A za to, 偶e masz ma艂ego ptaszka
Dziadek wgramoli艂 si臋 na werand臋, usiad艂,
i po chwili nagle: 艂up!babci臋 w g艂ow臋, i tym razem ona l膮duje w krzakach.
- Hej! A to za co?! - pyta zaskoczona babcia
- A za to, 偶e wiesz, 偶e s膮 w r贸偶nych rozmiarach...

- Zbieraj si臋 Czesia,...

- Zbieraj si臋 Czesia, idziemy do teatru.
- Wielkiego?
- Nie prze偶ywaj tak, zmie艣cisz si臋...

呕ona wr贸ci艂a z pracy...

呕ona wr贸ci艂a z pracy i odkry艂a, 偶e na lustrze w 艂azience jest napis szmink膮 ''Pozdrowienia dla 偶ony od Mariny!''. Wo艂a m臋偶a i pyta:
- Sierio偶a, kto to taki ta ''Marina''?!
M膮偶 patrzy na napis:
- Taka suka, wredna suka...

Rolnik i jego 偶ona le偶eli...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 le偶y w 艂贸偶ku z 偶on膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi zm臋czony m膮偶...

Przychodzi zm臋czony m膮偶 po pracy do domu. 呕ona m贸wi do niego:
- Otworzy膰 Ci puszk臋?
A m膮偶 na to:
- Cipuszk臋 potem, teraz dawaj je艣膰.