#it
emu
psy
syn

Zorganizowano zawody...

Zorganizowano zawody w p┼éywaniu. Zadanie polega┼éo na przep┼éyni─Öciu d┼éugo┼Ťci basenu pe┼énego g┼éodnych piranii!

Nagroda:
100000$, luksusowe auto i najlepsza w mie┼Ťcie k***a (do┼╝ywotnio).

Widzów, jak to przystało na imprezę tej miary, po brzegi. Chętnych do podjęcia wyzwania niestety nie ma.
Nagle.... Bach!
Jeden wskakuje do wody, p┼éynie w pop┼éochu, p┼éynie, piranie obgryzaj─ů mu cia┼éo, ale on p┼éynie. Na wp├│┼é obgryziony wyskakuje po przep┼éyni─Öciu d┼éugo┼Ťci basenu, dooko┼éa owacje, gwar, a on krzyczy na cale gard┼éo:
- Gdzie ta k***a!?
- Gdzie ta k***a!?
Organizatorzy:
- Tak, tak, będzie k***a, ale spokojnie, wygrał Pan przecież 100000$, auto...
Facet:
- Gdzie ta k***a!? Gdzie ta k***a!?
Organizatorzy miedzy sob─ů:
- Jaki┼Ť napalony?! Zorganizujcie szybko blondyn─Ö!
Facet:
- Gdzie ta k***a!?, Gdzie ta k***a!?
Przyprowadzaj─ů mu extra lask─Ö - najlepsz─ů w mie┼Ťcie - t─ů co stanowi wygran─ů...
Facet:
- k***a! Nie ta!
- Jak nie ta?
- Gdzie ta k***a?! Ta co mnie do wody wepchnęła!

Do pracy przyjmuj─ů nowego...

Do pracy przyjmuj─ů nowego pracownika.
- Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Opu┼Ťci┼é go pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie, za dobre sprawowanie

S─ůd. Sprawa rozwodowa....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do kwiaciarni wchodzi...

Do kwiaciarni wchodzi m─Ö┼╝czyzna:
- Chciałbym kupić kwiaty.
- Oczywi┼Ťcie prosz─Ö pana. Jakie konkretnie ma pan na my┼Ťli?
- C├│┼╝, nie jestem pewny...
- Może mogę panu pomóc. Proszę powiedzieć co dokładnie pan zrobił...

Wracaj─ů siostry z proboszczem...

Wracaj─ů siostry z proboszczem z wizytacji od biskupa. Po 5 km siostry wyjmuj─ů flaszk─Ö:
-A my boże krowki wypijemy łyk zubrówki .
Proboszcz lekko zdziwiony...
Nastepne 5 km i zn├│w tak samo.
-A my boże krówki wypijemy łyk żubrówki.
Proboszcz ju┼╝ wkurzony.
Po nast─Öpnych 5 km siostry :
-A my bo┼╝e....
Wtedy przerywa wnerwiony proboszcz:
-A ja boży byk, dajta mi chociaż łyk !

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele.
- Jak ┼╝ycie?
- Beznadziejnie. Wiesz, po┼╝yczy┼éem znajomej 5 tys. na operacje plastyczn─ů i teraz nie wiem, jak ona wygl─ůda...

St┼éuczka na ┼Ťrodku skrzy┼╝owani...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.