#it
emu
hit
psy
syn

Zosta艂em aresztowany...

Zosta艂em aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedzia艂a, 偶e to niewa偶ne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwa艂t.

Poci膮g. Przedzia艂 sypialny....

Poci膮g. Przedzia艂 sypialny. Na g贸rze kole艣, na dole kole艣. Nagle z g贸ry 鈥 prosto na twarz tego na dole 鈥 zaczyna lecie膰 g贸wno.
- Prosz臋 pana, prosz臋 si臋 obudzi膰! Zesra艂 si臋 pan!
- Nie 艣pi臋.

Rok 1410, przeddzie艅...

Rok 1410, przeddzie艅 Bitwy pod Grunwaldem. Ob贸z Polak贸w. Wszyscy 艣ruba jak okr臋t. Ledwo 艂a偶膮, pod ka偶dym drzewem hafty, biba na maxa. Jagie艂艂o le偶y obrzygany w namiocie pierwszy odjecha艂 bo ma s艂aby 艂eb. Ob贸z Niemc贸w; jeszcze gorzej. Zacz臋li ju偶 od rana, wszyscy wygi臋ci, nawet konie si臋 uwali艂y, jeden ko艅 drugiemu wk艂ada kopyto do paszczy,偶eby si臋 wyrzyga艂, rycerze 艂a偶膮, naparzaj膮 si臋 na niby mieczami; og贸lny gn贸j! Na drugi dzie艅 Ulrich si臋 budzi, 艂eb go napier..., kac wielki, chwyta si臋 za g艂ow臋 i wo艂a giermka:
Te, s艂uchaj go艣ciu; p贸jdziesz do Jagie艂艂y; tam za ten pag贸rek, dasz mu te dwa miecze i powiesz mu, 偶e my wczoraj z ch艂opakami pochlali, mnie 艂eb napie****a i w og贸le 偶e dzisiaj nie da rady! Powiedz 偶e mo偶e jutro si臋 zetrzemy czy jak? Ok?
Okej! Giermek wzi膮艂 miecze pod pach臋 i idzie w臋偶ykiem do Jagie艂艂y. Troch臋 si臋 potyka i czka, bo se rano klina wzi膮艂 i go trzyma fest jeszcze. Przyszed艂 do W艂adzia i m贸wi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przys艂a艂 i kaza艂 da膰 te dwa miecze - wbi艂 zamaszy艣cie w gleb臋 miecze - i kaza艂 powiedzie膰 偶e u nas wczoraj by艂a impreza i dzisiaj nie da rady, mo偶e jutro!
Nie, no wszystko ok, my tam z ch艂opakami te偶 nielicho wczoraj zabalowali艣my, naprawd臋 nie ma sprawy - ale materaca go艣ciu to mi nie musia艂e艣 przebi膰...

Szed艂em sobie wczoraj...

Szed艂em sobie wczoraj ulic膮, gdy nagle zobaczy艂em, jak dw贸ch niewidomych szykuje si臋 do walki mi臋dzy sob膮.
Krzykn膮艂em:
- Stawiam na tego z no偶em!
呕a艂ujcie, 偶e nie widzieli艣cie, jak zacz臋li spieprza膰...

A mojego ojca, jak zmywa艂...

A mojego ojca, jak zmywa艂 naczynia, to wessa艂o w odp艂yw. Kr膮偶y艂 tak po rurach i wyp艂yn膮艂 u s膮siadki w wannie, akurat jak bra艂a k膮piel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia艂...

Prom kosmiczny podchodzi...

Prom kosmiczny podchodzi do l膮dowania.
W centrum dowodzenia prowadz膮cy m贸wi
do pilota:
- Podaj mi swoj膮 wysoko艣膰 i pozycj臋.
- Ok. Mam 180cm i siedz臋 z przodu
po prawej.

Idzie Kowalski z 偶on膮...

Idzie Kowalski z 偶on膮 do seksuologa, bo co艣 ostatnio 艣rednio w po艣cieli im si臋 wiedzie. Opisuj膮 problem, a lekarz na to: "no, mam jedn膮 metod臋, bardzo skuteczn膮, ale nie b臋dzie tanio..." Kowalscy: "dawaj Pan!" Lekarz: "bierzecie ode mnie Murzyna, wy jedziecie z tematem, a on ta艅czy. Pomaga!" Kowalscy: "bierzemy!"

Bior膮 Murzyna, jad膮 z tematem, Murzyn ta艅czy ca艂膮 noc, i nic, s艂abo, s艂abiutko. Wracaj膮 do seksuologa z reklamacj膮, a lekarz na to: "no, kochani, mo偶liwe, 偶e jest tutaj konieczna na chwil臋 pewna przestawka. Tzn. Murzyn jedzie z tematem, a Pan Kowalski ta艅czy..." Kowalscy w szoku, ale co robi膰 dla dobra po偶ycia, bior膮 Murzyna jeszcze raz.

Tym razem Kowalski ta艅czy, a Murzyn jedzie z tematem. 呕ona odp艂ywa w p贸艂 minuty, st臋ka, j臋czy, krzyczy "jeszcze! jeszcze!", drze po艣ciel na strz臋py itd. A Kowalski ca艂膮 noc ta艅czy i ta艅czy.

Rano, kiedy wszyscy padaj膮, Kowalski podchodzi do 艂贸偶ka, patrzy na 偶on臋 i m贸wi do Murzyna zzziajany: "no, widzisz, Murzyn, tak si臋 ta艅czy!!!"

Studentka m贸wi do kole偶anki:...

Studentka m贸wi do kole偶anki:
- Wczoraj we 艣nie ukaza艂 mi si臋 Moj偶esz! Szed艂 z ludem, przez rozst膮pione morze.
- Powa偶nie?
- Tak. No i budz臋 si臋 rano, patrz臋, a rozst臋py pozosta艂y.

Ch艂opak pyta blondynki :...

Ch艂opak pyta blondynki :
- Idziemy do mnie czy do kina ?
blondynka odpowiada : w kinie ju偶 bylam

Czym si臋 r贸偶ni m艂otek...

Czym si臋 r贸偶ni m艂otek od kukurydzy?
M艂otek si臋 d艂u偶ej gotuje.