Striptizerki z Kaukazu...

Striptizerki z Kaukazu nie rozbieraj膮 si臋.
Wychodz膮 nagie i gol膮 si臋 w rytm muzyki.

- Jak dosz艂o do wypadku?...

- Jak dosz艂o do wypadku?
- Panie doktorze, 偶ona mnie rzuci艂a!
- Ale czy to jest pow贸d, 偶eby skaka膰 z 3-go pi臋tra?
- Nie rozumie pan. M贸wi臋 "偶ona mnie rzuci艂a", a nie "zostawi艂a"!

GDZIE SIEDZISZ?...

GDZIE SIEDZISZ?

Wpadam wczoraj z wywieszonym ozorem do domu w mojej przerwie obiadowej, albowiem w komisyi wyborczej zasiada艂em dumnie. Ok. Najpierw si臋 rozp臋ta膰. Krawat - won, guzik w koszuli... o, odpad艂... lu藕niej b臋dzie. Do kibelka. Uff. Cz艂owiek w swoim 艣rodowisku naturalnym zupe艂nie inaczej funkcjonuje. Zaczynam "posiedzenie rady nadzorczej", kniga w 艂apk臋 i nagle s艂ysz臋 moj膮 ma艂偶owin臋:
- Kochanie, gdzie ty jeste艣?
- W kiblu skarbie!
- Ale gdzie jeste艣?
- Eeee... z du偶ego pokoju dwa kroki i w prawo!
- Ale gdzie siedzisz?!
- NA TRONIE!!!
- W KOMISJI GDZIE SIEDZISZ DO CHOLERY?!

Facebookowy status zwi膮zku...

Facebookowy status zwi膮zku "To skomplikowane", to po prostu inny spos贸b powiedzenia: jedno z nas lubi si臋 puszcza膰 na prawo i lewo.

Lata edukacji... do艣wiadcze艅...

Lata edukacji... do艣wiadcze艅 偶yciowych.... sukces贸w... pora偶ek... chwil szcz臋艣cia... i smutku... a stoj膮c przed szklanymi drzwiami ci膮gle musisz si臋 zastanawia膰: "ci膮gn膮膰" czy "pcha膰"?

Ona nacisn臋艂a gwa艂townie...

Ona nacisn臋艂a gwa艂townie na hamulec, no a ja nie zd膮偶y艂em zahamowa膰 i st艂uk艂em jej lewe tylne 艣wiat艂o. Wtedy ona wyskoczy艂a z samochodu krzycz膮c: "Mo偶e wjedziesz mi jeszcze prosto w dup臋!"... I przysi臋gam, Wysoki S膮dzie, wtedy wszystko si臋 tak pokie艂basi艂o...

Co nas nie zabije, to...

Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Kanapa jeszcze nigdy nikogo nie zabi艂a. Id臋 si臋 po艂o偶y膰 wzmocni膰.

PIOSENKA DLA BABCI...

PIOSENKA DLA BABCI

Akt I
Wczesne godziny wieczorne, c贸reczka ze swoim Tatusiem bawi膮 si臋 weso艂o w sypialni. Korzystam z chwili spokoju i ogl膮dam sobie telewizor. Nie interesuje mnie zupe艂nie co robi膮, s艂ysz臋 tylko 偶e Tatu艣 w艂膮czy艂 gadu radio - Polski rock. M艂oda ta艅czy po pokoju, Tatu艣 co艣 tam nuci pod nosem; Sielanka trwa do godziny 20, potem m艂oda idzie spa膰. Kurtyna.
Akt II
Nast臋pnego dnia mamunia postanawia nauczy膰 c贸reczk臋 pierwszej piosenki. Po p贸艂godzinie wsp贸lnie ju偶 wyjemy "wlaz艂 kotek na p艂otek". Mamunia dumna jak paw chwali i ca艂uje c贸rci臋. Kurtyna.
Akt III
Idziemy z wizyt膮 do Babci i Dziadka. Mamunia podniecona jak m艂ody byczek na wiosn臋 ju偶 od progu zapowiada niespodziank臋. M艂ode zosta艂o rozebrane z kurtki i postawione na 艣rodku pokoju.
- No Magdusiu, co teraz zrobisz?
- Zia艣piewam piosienk臋 (艂zy wzruszenia w oczach babci)
M艂oda robi pi臋kny dyg i z niewinnych, r贸偶anych usteczek wyp艂ywa rzewna pie艣艅:
- Kiedy艣 kuuuupi臋 n贸艣, powyzinam wsistkich ludzi....

NIE STARA艁 SI臉...

NIE STARA艁 SI臉

Par臋 lat temu, pewien m贸j znajomy w przyp艂ywie bezgranicznej nudy, za艂o偶y艂 sobie na palec nakr臋tk臋. Nakr臋tka by艂a na tyle du偶a 偶eby wej艣膰 na palec, jednak zbyt ma艂a 偶eby z niego zej艣膰. Sprawa nabra艂a dramatycznego obrotu, kiedy palec zacz膮艂 sinie膰 i puchn膮膰 - trzeba by艂o jecha膰 na pogotowie. Z pogotowia na ostry dy偶ur chirurgiczny. Koniec ko艅c贸w palec zosta艂 uratowany a z ca艂ej tej historii w pami臋ci naszej pozosta艂 bezcenny komentarz lekarza z pogotowia:
- Dobrze 偶e艣 se 艂ba w kaloryfer nie wsadzi艂...

- Zbyszku, opisz prosz臋...

- Zbyszku, opisz prosz臋 w dw贸ch s艂owach swoje 偶ycie seksualne.
- Moje co?