- Swieta, wstawaj, za...

- Swieta, wstawaj, za kwadrans musisz by膰 w pracy!
- Ty co, och*ja艂e艣? Nie mog艂e艣 mnie wcze艣niej obudzi膰?! Sam makija偶 mi zajmie 20 minut!
- Nie drzyj si臋, kiedy spa艂a艣, to ju偶 ci臋 pomalowa艂em.

Kiedy Maryla - nie po偶egnawszy...

Kiedy Maryla - nie po偶egnawszy si臋 nawet - na艂o偶y艂a p艂aszcz i odesz艂a rankiem, trzaskaj膮c z lekka drzwiami, by艂o mi smutno.
Dlatego:
- wyrzuci艂em kota i wzi膮艂em ze schroniska psa,
- kupi艂em motocykl,
- dymn膮艂em dwie s膮siadki,
- mocno si臋 uchla艂em.
Pewnie si臋 wk*rwi, jak wr贸ci z pracy...

- Dzie艅 dobry! Ja z og艂oszenia...

- Dzie艅 dobry! Ja z og艂oszenia. Chcia艂bym wynaj膮膰 od pana to mieszkanie.
- A b臋dzie pan tutaj robi艂 dzikie orgie z dziwkami i alkoholem?
- Ale偶 sk膮d! Absolutnie nie!
- A to szkoda.

ZIOMAL...

ZIOMAL

Mia艂em kiedy艣 kole偶ank臋, kt贸ra po 艣ci臋ciu w艂os贸w na kr贸tko zacz臋艂a by膰 mylona z facetem i bardzo j膮 to denerwowa艂o. Byli艣my na jakim艣 koncercie i nonstop kto艣 wyje偶d偶a艂 do niej per "kole艣", "ziomal" itd.
Stoimy w kolejce po piwko i jaki艣 kolo zagada艂 co艣 mniej wi臋cej w stylu:
- Hej male艅ka!
Po tym tek艣cie na jej twarzy pojawi艂a si臋 autentyczna rado艣膰. Odwraca si臋 z u艣miechem do kolesia, a on spojrza艂 i powiedzia艂:
- Eee... Przepraszam ziomal...

Z MI艁O艢CI DO......

Z MI艁O艢CI DO...

Miejsce: Kino w Wielkiej Brytwanii, w kt贸rym kasjerzy siedz膮 za gruba艣n膮 szyb膮, a do komunikacji u偶ywane s膮 g艂o艣niki i mikrofony kt贸re widzia艂y lepsze czasy. S膮 po prostu za ciche (tak mi si臋 przynajmniej wydawa艂o).
Kasjerzy w owym kinie, do kt贸rego notorycznie ucz臋szczam, s膮 tak zblazowani, 偶e wszelkie zwroty grzeczno艣ciowe s膮 przez nich niestosowane, a wr臋cz brzmi膮 jak obraza gdy u偶yte. Wi臋c i ja przesta艂em si臋 sili膰 na grzeczno艣膰 i kupuj膮c bilet na film rzucam po prostu tytu艂em. I tym razem tak zrobi艂em. Podszed艂em do okienka zerkn膮艂em na plansz臋 co graj膮 i g艂o艣no i wyra藕nie, coby mnie ch艂op us艂ysza艂, rzuci艂em tytu艂em filmu:
- I love you, man!*
Kasjer wydrukowa艂 i oderwa艂 bilet, wysuwaj膮c go przez szczelin臋 okienka nachyli艂 si臋 do mikrofonu, patrz膮c mi prosto w oczy z pe艂n膮 powag膮, wycedzi艂 nadzwyczaj g艂o艣no, aksamitnym, "radiowym" g艂osem:
- I love you, too.

*t艂umaczenie (zbyteczne my艣l臋, ale...)
- I love you, man. = Kocham ci臋, stary!
- I love you, too. = Ja ciebie te偶 kocham.

- Marz臋, 偶eby polecie膰...

- Marz臋, 偶eby polecie膰 na Marsa!
- Ja te偶.
- Zajebi艣cie, Krzychu. Zobacz, obaj marzymy, aby polecie膰 na Marsa!
- Nie do ko艅ca, Maciek. Obaj marzymy, 偶eby艣 TY polecia艂 na Marsa...

Telefon do Biura podr贸偶y:...

Telefon do Biura podr贸偶y:

- Czy m贸g艂by pan nam zaoferowa膰 jak膮艣 dobr膮 wycieczk臋.? Chcieliby艣my sobie z 偶on膮 odpocz膮膰

- A jak膮 kwot膮 pa艅stwo dysponujecie?

- 800,- z艂otych

- Aaaaaa.. to sobie odpoczywajcie

M贸j dziadek straci艂 penisa,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

SMAKOSZ...

SMAKOSZ

Jaki艣 czas temu si臋 zdecydowa艂em wyj艣膰 za 偶on臋 i w tym celu musia艂em odby膰 tzw. nauki przedma艂偶e艅skie.
No i na jedno spotkanie pani poprosi艂a, 偶eby przyj艣膰 w parach. Moja narzeczona nie mog艂a wi臋c poszed艂em z koleg膮. Pani si臋 troch臋 zdziwi艂a, pozosta艂e pary r贸wnie偶. No i dosz艂o do momentu, w kt贸rym pani wyja艣nia艂a jak rozpozna膰, 偶e s膮 dni p艂odne:
- Chodzi o to, 偶e dni p艂odne poznajemy bo 艣luz jest taki i taki.
Kolega nie omieszka艂 spyta膰:
- A jak pozna膰 po smaku?