emu
psy
syn

Rozmowa telefoniczna....

Rozmowa telefoniczna.
Ja: Mamo, dosta艂em prac臋!
Mama: Super! Jak膮?
Ja: Zosta艂em komornikiem.
Mama: ...
Ja: Chyba ju偶 wiesz dlaczego dzwoni臋?

Gdy spojrza艂em w t臋 otch艂a艅...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Zbyszku, opisz prosz臋...

- Zbyszku, opisz prosz臋 w dw贸ch s艂owach swoje 偶ycie seksualne.
- Moje co?

W艂a艣ciciel krematorium...

W艂a艣ciciel krematorium dziwnie na mnie popatrzy艂, a potem przem贸wi艂:
- Przykro mi. Musi pan pokry膰 straty.
- Ale dlaczego ja? Prosz臋 wini膰 mojego ojca. To on chcia艂, 偶ebym w艂o偶y艂 mu do trumny rzeczy, kt贸re kocha艂 za 偶ycia.
- No, ok. Ale fajerwerki?

Ca艂y czas utrzymuj膮c...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Niewinny napis na parkingu:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

TUR DE POLON...

TUR DE POLON

W sobot臋 przykaskaderowa艂em na rowerze wyczynowo. Wyje偶d偶ali艣my z m艂od膮 na przeja偶d偶k臋 z dzia艂ki i jakie艣 20 metr贸w od bramy je艂opy z wodoci膮g贸w tak膮 studzienk臋 ma艂膮 zrobili. Zamy艣li艂em si臋 i podbi艂o mi ko艂o i jebudu na lew膮 stron臋 cia艂a w gleb臋. Zahucza艂o, zagrzmia艂o, kurefsko zabola艂o. Na czworakach si臋 dotelepa艂em z powrotem do werandy. Pocz膮tkowo nawet tak bardzo nie bola艂o tylko mnie z lekka zatka艂o. Wieczorem ju偶 bardziej. W nocy ostro, ale wzi膮艂em prochy. W niedziel臋 trudno ju偶 mi by艂o wstawa膰 i siada膰, a jak zapomnia艂em si臋 i si臋 schyli艂em, to jakby kto艣 n贸偶 mi pod 偶ebro za艂adowa艂.

Dzisiaj rano pomaszerowa艂em do Medicovera. Rentgen. Diagnoza : - p臋kni臋te 偶reberko i obity na maksa bok... b臋dzie bola艂o, ale si臋 samo zaleczy, ketonal itp. Ale nie o tym mowa. Wchodz臋 do gabinetu. Lekarz si臋 pyta, co si臋 sta艂o. To mu m贸wi臋, 偶e awaria na rowerze, a ten u艣miech od ucha do ucha...
Troch臋 mnie to wkurzy艂o, ale on potem m贸wi:
- Ja Pana przepraszam, 偶e si臋 tak u艣miecham, ale przed chwil膮 mia艂em te偶 pacjenta co mia艂 wypadek na rowerze. Z tym, 偶e Pan si臋 wywali艂, a on nie zauwa偶y艂, jak mu z prawej wyjecha艂 ch艂op z koniem na furmance i przywali艂 w dyszel, a偶 konia ponios艂o. A on dwa 偶ebra z艂amane. Wi臋c jak Pan wszed艂 i powiedzia艂, 偶e na rowerze wypadek, to ju偶 my艣la艂em, 偶e jechali艣cie w peletonie...

Faceci milcz膮 z dw贸ch...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Niekt贸rzy twierdz膮, 偶e...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Z MI艁O艢CI DO......

Z MI艁O艢CI DO...

Miejsce: Kino w Wielkiej Brytwanii, w kt贸rym kasjerzy siedz膮 za gruba艣n膮 szyb膮, a do komunikacji u偶ywane s膮 g艂o艣niki i mikrofony kt贸re widzia艂y lepsze czasy. S膮 po prostu za ciche (tak mi si臋 przynajmniej wydawa艂o).
Kasjerzy w owym kinie, do kt贸rego notorycznie ucz臋szczam, s膮 tak zblazowani, 偶e wszelkie zwroty grzeczno艣ciowe s膮 przez nich niestosowane, a wr臋cz brzmi膮 jak obraza gdy u偶yte. Wi臋c i ja przesta艂em si臋 sili膰 na grzeczno艣膰 i kupuj膮c bilet na film rzucam po prostu tytu艂em. I tym razem tak zrobi艂em. Podszed艂em do okienka zerkn膮艂em na plansz臋 co graj膮 i g艂o艣no i wyra藕nie, coby mnie ch艂op us艂ysza艂, rzuci艂em tytu艂em filmu:
- I love you, man!*
Kasjer wydrukowa艂 i oderwa艂 bilet, wysuwaj膮c go przez szczelin臋 okienka nachyli艂 si臋 do mikrofonu, patrz膮c mi prosto w oczy z pe艂n膮 powag膮, wycedzi艂 nadzwyczaj g艂o艣no, aksamitnym, "radiowym" g艂osem:
- I love you, too.

*t艂umaczenie (zbyteczne my艣l臋, ale...)
- I love you, man. = Kocham ci臋, stary!
- I love you, too. = Ja ciebie te偶 kocham.