- Tato, czy m贸j ch艂opak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Ja z Patrycj膮 przed...

- Ja z Patrycj膮 przed 艣lubem zawar艂em uk艂ad: co zbierzemy na weselu, przeznaczamy p贸艂 na p贸艂 na ulubione zaj臋cia. Patka wczoraj polecia艂a na Kanary, a zachodz臋 w g艂ow臋...
- Co ona tam sama robi?!
- Nie. Gdzie ustawi膰 w kuchni 180 butelek w贸dki.

Para 艣pi w 艂贸偶ku....

Para 艣pi w 艂贸偶ku.
Nagle s艂ysz膮 odg艂os t艂uczonego szk艂a.
Budz膮 si臋 i widz膮, 偶e sklep na dole jest okradany.
- Sp贸jrz, kochanie. Wybili szyb臋 i wynosz膮 pieni膮dze. Wiesz, co powiniene艣 zrobi膰?
- Wiem. Chod藕 na d贸艂.
Zeszli na d贸艂. M膮偶 wzi膮艂 ceg艂臋 i cisn膮艂 w witryn臋 obok m贸wi膮c:
- Widzisz to futro? Zawsze o takim marzy艂a艣. Bierzemy je, bo i tak b臋dzie na tamtych.
- Ok.
Maj膮 uda膰 si臋 na g贸r臋, ale 偶ona zobaczy艂a telewizor.
M膮偶 to zauwa偶y艂 i wybi艂 kolejn膮 szyb臋 i wzi膮艂 telewizor.
呕ona jeszcze na chwil臋 si臋 zatrzyma艂a przy wystawie u jubilera.
- Kochanie... widzisz ten naszyjnik?
- Kobieto... my艣lisz, 偶e ja sram ceg艂ami?

- Dzie艅 dobry. Prosz臋...

- Dzie艅 dobry. Prosz臋 przepisa膰 na nas swoje mieszkanie.
- Powariowali艣cie?!
- Przepraszam, nie od tego zacz膮艂em. Czy wierzy pan w Boga?

CHLEBODAWCA...

CHLEBODAWCA

M艂ody walczy z lektur膮. Wrzask z g贸ry:
- Tata! A kto to jest 鈥瀋hlebodawca鈥?
- No a jak s膮dzisz synku kto to mo偶e by膰?
- Piekarz?

Do p贸艂nocy ogl膮da艂em...

Do p贸艂nocy ogl膮da艂em telewizj臋. 呕ona usn臋艂a. Przychodz臋 po cichutku do sypialni. 呕ona nadal 艣pi. K艂ad臋 si臋 delikatnie obok niej, delikatnie j膮 g艂aszcz臋, muskam ustami... 呕ona, nie otwieraj膮c oczu, rozkosznie si臋 przeci膮ga. I wszystko pewnie by艂oby normalnie, gdyby nie przyszed艂 mi do g艂owy szata艅ski pomys艂.

Nachylam si臋 nad ni膮 i szepc臋 jej do ucha:
- A gdzie jest tw贸j m膮偶?
Trzeba by艂o widzie膰 jej oczy...

Szed艂 Mowgli przez d偶ungl臋...

Szed艂 Mowgli przez d偶ungl臋 i zobaczy艂 ma艂ego s艂onika, kt贸ry wpad艂 do g艂臋bokiej jamy i nie m贸g艂 si臋 z niej wydosta膰. Poniewa偶 Mowgli nie m贸g艂 wydosta膰 s艂onika to go zakopa艂. 呕eby inne ma艂e s艂oniki nie wpad艂y ju偶 do tej jamy.

Dziki Zach贸d. Do saloonu...

Dziki Zach贸d. Do saloonu wchodzi kowboj i wo艂a:
- Poka偶臋 sztuczk臋, jak mi kto艣 postawi whiskey!
Kto艣 mu postawi艂. Facet wypi艂, podrzuca szklaneczk臋 w powietrze, wyci膮ga kolta, mierzy w ni膮 i krzyczy:
- St贸j!
Szklanka zawis艂a w powietrzu. Facet po chwili gwizdn膮艂 i szklanka upad艂a.
Z oniemia艂ego t艂umu wychodzi oldboy i m贸wi:
- Synku! Jestem w takim wieku, 偶e ju偶 nie staje, a viagr臋 za sto lat z ok艂adem wymy艣l膮. Pom贸偶 staremu!
Kowboj wymierzy艂 w dziadkowy interes i wo艂a:
- St贸j!
Dziadkowi wyr贸s艂 namiot. Po chwili ten偶e dziadek wyci膮ga kolty i krzyczy do t艂umu:
- Id臋 teraz do naszej k***y Mary. A jak kto艣 gwizdnie - zabij臋!

Przychodzi do baru facet...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

KTO NIE ZA艁APA艁?...

KTO NIE ZA艁APA艁?

Zakupi艂am nowy 艣mietnik, albowiem stary musia艂 odej艣膰 na emerytur臋. Coby nie zmieni艂 w艂a艣ciciela jak ju偶 raz mi si臋 zdarzy艂o - zakupi艂am r贸wnie偶 puszk臋 z farb膮 w spraju 偶eby 艂adnie go opisa膰.
Szykuj臋 si臋 do malowania wi臋c potrz膮sam sprajem celem rozbe艂tania. Przechodzi dw贸ch go艣ci. Jeden niby do drugiego ale tak 偶ebym us艂ysza艂a:
- Patrz jaki profesjonalny ruch. Mo偶e na mnie by tak po膰wiczy艂a.
Automatycznie nasun臋艂a mi si臋 odpowied藕:
- My艣l臋, 偶e jednak amplituda zbyt du偶a...
Na co kole艣 do kolesia:
- Hahaha... Ja pie**ol臋 nie za艂apa艂a!!!