Jest niesko艅czenie ci臋偶ko,...

Jest niesko艅czenie ci臋偶ko, gdy w cudowny letni dzie艅 widzisz nad sob膮 bezkresne, b艂臋kine niebo, uroczo puszyste ob艂oczki, jasne, ciep艂e s艂o艅ce. A zamiast tego powiniene艣 widzie膰 nad sob膮 spadochron.

Oscar Pistorius zabi艂...

Oscar Pistorius zabi艂 swoj膮 dziewczyn臋 nie dlatego, 偶e dowiedzia艂 si臋, 偶e jest ona w ci膮偶y, ale po tym jak zobaczy艂 USG dziecka i zauwa偶y艂, 偶e ma ono obie stopy.

Siedzi sobie facet na...

Siedzi sobie facet na bazarze z pud艂em malusie艅kich koci膮t i krzyczy:
- Ludzie, lewicowe koci臋ta! Tanio, lewicowe koci臋ta, kupujcie!
Za tydzie艅 siedzi ten sam facet z pud艂em koci膮t i krzyczy:
- Ludzie, prawicowe koci臋ta! Tanio, prawicowe koci臋ta, kupujcie!
Kto艣 podchodzi:
- S艂uchaj, jak to jest? Tydzie艅 temu krzycza艂e艣, 偶e sprzedajesz lewicowe koci臋ta, teraz, 偶e prawicowe, to o co chodzi?
- Teraz ju偶 otworzy艂y oczy.

Dzisiaj jecha艂em poci膮giem...

Dzisiaj jecha艂em poci膮giem i w pewnym momencie wsiad艂 do niego m臋偶czyzna w kominiarce. "O ku**a, terrorysta" - pomy艣la艂em. Po chwili jednak zdj膮艂 kominiark臋 i okaza艂o si臋 偶e by艂 po prostu rudy.

Baca napad艂 na bank i...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Londyn. Baker Street....

Londyn. Baker Street. Dr. Watson zwraca si臋 do Sherlocka Holmes'a:
- Drogi Sherlocku. Jeste艣 takim m膮drym cz艂owiekiem. Powiniene艣 wiedzie膰, 偶e palenie Ci szkodzi!
- Drogi Watsonie. Pal臋 t膮 fajk臋 ju偶 od tylu lat, 偶e po prostu nie zamierzam tego rzuci膰.
Wieczorem, kiedy Sherlock ju偶 spa艂 Watson po cichu zakrad艂 si臋 do salonu. Wzi膮艂 fajk臋 ze sto艂u i wsadzi艂 sobie jej cienki koniec w dup臋.
Rano Sherlock m贸wi do Watsona:
- Co艣 dziwnego sta艂o si臋 z moj膮 fajk膮. 艢mierdzi g贸wnem!
Watson lekko u艣miechn膮艂 si臋 pod w膮sem. Dedukcja Sherlocka w tym przypadku zawiod艂a. Tym samym Watson kolejnego wieczora powt贸rzy艂 "zabieg". Min膮艂 miesi膮c. Sherlock nie rzuci艂 palenia. Ale Watson na sw贸j spos贸b r贸wnie偶 uzale偶ni艂 si臋 od fajki.

Matka do c贸rki dzie艅...

Matka do c贸rki dzie艅 przed 艣lubem:
- Pami臋tasz co ci zabrania艂am przez ostatnie dwa lata i m贸wi艂am, 偶e masz na to jeszcze czas?"
- Tak, mamo.
- To od jutra c贸ru艣, b臋dzie to tw贸j obowi膮zek.

DOTACJE...

DOTACJE

Kolega zachwycony swoj膮 now膮 mi艂o艣ci膮 z rumie艅cami na twarzy opowiada o niej.
W towarzystwie konfuzja, jak to w艣r贸d facet贸w... Pada wymuszone pytanie:
- No a czym ona si臋 zajmuje?
- Jest psychoterapeut膮 w o艣rodku pomocy spo艂ecznej, ludzie si臋 u niej wyp艂akuj膮. W ramach projektu i to wszystko za unijne pieni膮dze! Wyobra藕cie sobie!?
- A w 艂贸偶ku jak?
- Nie uwierzycie, ale powiedzia艂a mi, 偶e jestem pierwszym facetem, kt贸remu w 偶yciu zrobi艂a lask臋...
Kumpel:
- Te偶 za unijne pieni膮dze?

PIERWSZA POMOC...

PIERWSZA POMOC

Moje m艂ode, sztuk dwie, on 6 lat, ona 4. K膮pi膮 si臋 razem, zabawa w wannie na ca艂ego i nagle s艂ysz臋..
Ona - chod藕, pobawimy si臋 w lekarza..
呕ar贸weczka mi zab艂ys艂a, ale patrz臋 co b臋dzie.
Kaza艂a mu si臋 po艂o偶y膰 na plecach, usiad艂a na nim i nagle z ca艂ej si艂y srrruu mu plaskacza w oba policzki...
On - czemu mnie bijesz?!!!
Ona - ja ci臋 nie bij臋, ja ci臋 ratuj臋..
Boj臋 si臋 przysz艂o艣ci....

Dziewczyna, kt贸ra w m艂odo艣ci...

Dziewczyna, kt贸ra w m艂odo艣ci odm贸wi艂a Kulczykowi, od jakiego艣 czasu - na wszelki wypadek - nie odmawia nikomu.