JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB...

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB

Tu偶 przed z艂o偶eniem przez M艂odych przysi臋gi ma艂偶e艅skiej, ksi臋偶ulo zacz膮艂 przedmow臋:
- Zatem witam stoj膮c膮 tu przed nami par臋, o ile mog臋 jeszcze tak powiedzie膰, M艁ODYCH ludzi...
W tym momencie nie wytrzyma艂em (brat m艂odszy ode mnie o cztery lata...) i "po cichu" wycedzi艂em przez z臋by:
- Nawet mnie nie wkurzaj...Z chichot贸w doko艂a mnie wywnioskowa艂em, 偶e to jednak nie by艂o po cichu, a dziki wzrok ksi臋偶ula skierowany w moj膮 stron臋 utwierdzi艂 mnie w tym...

Zawsze wiem, kiedy moja...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Poszed艂em do sklepu po...

Poszed艂em do sklepu po kie艂bas臋, a nad kas膮 wisi tabliczka: ''PROMOCJA! Do
ka偶dej flaszki w贸dki - karton soku pomidorowego gratis!'' I nagle nabra艂em
takiej ochoty na sok...

Ludzki m贸zg ewoluowa艂...

Ludzki m贸zg ewoluowa艂 przed dwa miliardy lat!
Wyobra藕cie to sobie... Ziemia okr膮偶y艂a s艂o艅ce dwa miliardy razy!
Wow!
Wszystko po to aby艣my teraz mogli ogl膮da膰 zdj臋cia kot贸w w internecie.

ZBAWICIEL...

ZBAWICIEL

Dwa dni temu, wieczorem, widz臋 mojego 4-letniego syna: przyczajony p贸艂le偶y ko艂o jakiego艣 mebla, na g艂owie kask z w艂膮czon膮 latark膮 czo艂ow膮 ("偶o艂nierski"), a w r臋ce zabawkowy m艂otek wzniesiony nad pod艂og膮.
Pytam go co robi. A on ze 艣mierteln膮 powag膮, p贸艂g艂osem:
- Zbawiam mr贸wki!

PS. Ci臋偶ki ateista. Po prostu pomyli艂 "zwabi膰" i "zbawi膰"

WESO艁A ORKIESTRA...

WESO艁A ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden kole艣 schlany do nieprzytomno艣ci. Podobno od dawna mia艂 depresj臋, my艣li samob贸jcze i tego w艂a艣nie wieczoru postanowi艂 sko艅czy膰 ze swoim 偶yciem. Gdy wyskoczy艂 z drugiego pi臋tra, nikt nawet nie zauwa偶y艂. My艣l膮c, 偶e poszed艂 na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadziej膮, 偶e w ostatniej chwili do艂膮czy. Nie do艂膮czy艂. Za to zadzwoni艂 z konsulatu nast臋pnego dnia, a jego opowie艣膰 zaczyna艂a si臋 od s艂贸w:
- Budz臋 si臋 spieczony na raka, w samych bokserkach, rozgl膮dam si臋 i patrz臋, 偶e le偶臋 na markizie nad knajp膮 pe艂n膮 ludzi鈥

Ch艂opak mojej c贸rki poprosi艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- 艁a艂, Maciek, ale偶 ty...

- 艁a艂, Maciek, ale偶 ty uwa偶nie mnie s艂uchasz! Ca艂y czas na usta mi patrzysz.
- Przymierzam...

GDZIE SIEDZISZ?...

GDZIE SIEDZISZ?

Wpadam wczoraj z wywieszonym ozorem do domu w mojej przerwie obiadowej, albowiem w komisyi wyborczej zasiada艂em dumnie. Ok. Najpierw si臋 rozp臋ta膰. Krawat - won, guzik w koszuli... o, odpad艂... lu藕niej b臋dzie. Do kibelka. Uff. Cz艂owiek w swoim 艣rodowisku naturalnym zupe艂nie inaczej funkcjonuje. Zaczynam "posiedzenie rady nadzorczej", kniga w 艂apk臋 i nagle s艂ysz臋 moj膮 ma艂偶owin臋:
- Kochanie, gdzie ty jeste艣?
- W kiblu skarbie!
- Ale gdzie jeste艣?
- Eeee... z du偶ego pokoju dwa kroki i w prawo!
- Ale gdzie siedzisz?!
- NA TRONIE!!!
- W KOMISJI GDZIE SIEDZISZ DO CHOLERY?!

Ca艂y czas utrzymuj膮c...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.