Dzie艅 dobry. Mam na imi臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ja i moja 偶ona byli艣my...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

DOBRA ZNAJOMA...

DOBRA ZNAJOMA

B臋d膮c u rodzic贸w na wywczasie uda艂am si臋 do sklepu celem dokonania zakup贸w. Sklep jak to sklep, nic szczeg贸lnego. Chyba wsz臋dzie pod sklepami czaj膮 si臋 na kupuj膮cych spryciarze i prosz膮 o par臋 groszy. I mi dane by艂o spotka膰 takiego偶. Z tym 偶e do mnie zawsze pe艂na kulturka, dzie艅doberek, jak zdr贸wko, szanowanko. Nigdy ode mnie nie 偶uli艂, a znam go艣cia od podstaw贸wki (jakie艣 20 lat - sam jest w wieku daleko posuni臋tym nieokre艣lonym). No i m贸wi臋 panu 艂adnie "dzie艅 dobry, dawno si臋 nie widzieli艣my..., a on popatrzy艂 na mnie, patrzy艂, patrzy艂... a jak ju偶 z艂apa艂 ostro艣膰 to w krzyk:
- Ilonko, s艂oneczko, kochane, jak ci臋 dawno nie widzia艂em, jak si臋 zmieni艂a艣, moje ty sto tysi臋cy... - itd...
Potem stoj膮c w kolejce s艂ysz臋 jak rozmawia z nim drugi:
- Ty, a czemu ty tak do niej "sto tysi臋cy"?
- Bo to moja przyjaci贸艂ka jest.
- No to czemu nie milion?
- A bo to jeszcze nie narzeczona.

W korea艅skiej restauracji:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Londyn. Baker Street....

Londyn. Baker Street. Dr. Watson zwraca si臋 do Sherlocka Holmes'a:
- Drogi Sherlocku. Jeste艣 takim m膮drym cz艂owiekiem. Powiniene艣 wiedzie膰, 偶e palenie Ci szkodzi!
- Drogi Watsonie. Pal臋 t膮 fajk臋 ju偶 od tylu lat, 偶e po prostu nie zamierzam tego rzuci膰.
Wieczorem, kiedy Sherlock ju偶 spa艂 Watson po cichu zakrad艂 si臋 do salonu. Wzi膮艂 fajk臋 ze sto艂u i wsadzi艂 sobie jej cienki koniec w dup臋.
Rano Sherlock m贸wi do Watsona:
- Co艣 dziwnego sta艂o si臋 z moj膮 fajk膮. 艢mierdzi g贸wnem!
Watson lekko u艣miechn膮艂 si臋 pod w膮sem. Dedukcja Sherlocka w tym przypadku zawiod艂a. Tym samym Watson kolejnego wieczora powt贸rzy艂 "zabieg". Min膮艂 miesi膮c. Sherlock nie rzuci艂 palenia. Ale Watson na sw贸j spos贸b r贸wnie偶 uzale偶ni艂 si臋 od fajki.

PICIE NA BUDOWIE...

PICIE NA BUDOWIE

Pyta艂em znajomego jak teraz wygl膮da picie alkoholu na budowach w Polsce. No bo prywatyzacja itd.
Opowiedzia艂 mi tak膮 histori臋 sprzed ok 5-ciu lat.
Pod rusztowanie przyszed艂 kierownik z 'Nowym' (ale starym weteranem) robotnikiem. Robol mia艂 w r臋ku worek z ciuchami roboczymi, kt贸re ju偶 pobra艂 i podpisa艂 ich odbi贸r.
Przedstawi艂 '[N]owego' brygadzi艣cie. Ju偶 na odchodne [K]ierownik dorzuci艂:
[K] - I jeszcze jedno. Podczas pracy obowi膮zuje zakaz picia alkoholu.
[N] - Jak zakaz?
[K] - Ca艂kowity.
[N] - Nawet piwa???
[K] - Nawet jednego!
[N] - Powa偶nie???
[K] - Powa偶nie!!!
Nowy rzuca workiem z ciuchami, p贸藕niej kaskiem o ziemi臋.
[N] - No to ja was k***a wszystkich pie**ol臋!
I odszed艂 oburzony w sin膮 dal pozostawiaj膮c wszystkie rzeczy pod rusztowaniem.

Pewien gliniarz z drog贸wki...

Pewien gliniarz z drog贸wki regularnie urywa艂 si臋 z roboty, 偶eby spotka膰 si臋 z 偶on膮, kt贸ra pracowa艂a jako dr贸偶niczka na przeje藕dzie kolejowym. Nigdy jednak nie mia艂 problem贸w, bo zawsze wyrabia艂 ze spor膮 g贸rk膮 norm臋 mandatow膮. W ko艅cu kt贸rego艣 dnia szef go pyta:
- Powiedzcie mi, Sidorow, tak mi臋dzy nami, jak wam si臋 to udaje z tymi mandatami?
- No jak, jak... Przyje偶d偶am do 偶ony, ona opuszcza rogatki na 15-20 minut, robimy swoje, samochody si臋 zbieraj膮. Potem ja wychodz臋, ona otwiera rogatki. I zawsze znajdzie si臋 kilku frajer贸w, co to albo pas贸w nie zapn膮, albo 艣wiate艂 nie w艂膮cz膮...

- Matiz ma jeden plus......

- Matiz ma jeden plus...
- Gdzie?!
- Na akumulatorze.

Wraca facet z delegacji....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

POKA呕, CO KUPUJESZ, A...

POKA呕, CO KUPUJESZ, A POWIEM CO B臉DZIESZ ROBI膯

To by艂o z rok temu. Stoj臋 w kolejce do kasy w supermarkecie, rozgl膮dam si臋 z nud贸w i patrz臋, co ludzie kupuj膮 i tak sobie rozmy艣lam, 偶e zakupy mog膮 艣wiadczy膰 o cz艂owieku, a tak偶e o tym, jak sp臋dza czas. Np. przede mn膮 kilku typk贸w p艂aci za kie艂bas臋, kark贸wk臋, chleb, brykiety i du偶o piwska, i ju偶 mog臋 si臋 domy艣le膰, 偶e b臋dzie grany grill i to z panienkami, bo jeden z nich kupuje dezodorant BRUT.
Wtedy za mn膮 ustawia si臋 grubawy go艣ciu i jedno po drugim wyk艂ada z koszyka: cukier puder, truskawki, szampana, paczk臋 prezerwatyw oraz paczuszk臋 chusteczek higienicznych