WY呕EBRANY LAPTOP...

WY呕EBRANY LAPTOP

Znajomy mieszkaj膮cy na drugim ko艅cu Polski cz臋sto molestuje mnie telefonami w stylu "pad艂 mi komputer (a nic nie robi艂em) i co teraz". Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e odwiedzi艂 rodzin臋 w mojej okolicy i wy偶ebra艂 ode mnie na kilka dni laptopa. Dzwoni razu pewnego i m贸wi do mnie:
- Nie da si臋 wy艂膮czy膰.
M贸wi臋, 偶e wy艂膮cza si臋 tak samo jak jego desktopa. Odpowied藕:
- Hmm. Wyci膮gam wtyczk臋 z gniazdka i nic si臋 nie dzieje.

PRAWDZIWA MI艁O艢膯...

PRAWDZIWA MI艁O艢膯

Pytam si臋 w przyp艂ywie uniesienia i trosk wszelakich
- Kochanie, a b臋dziesz mnie kocha艂 nawet jak nie b臋d臋 mia艂a biustu i b臋d臋 艂ysa i brzydka?
艁ypn膮艂 na mnie i rzecze wielce romantycznie:
- B臋d臋 Ci臋 kocha艂 nawet jak nie b臋dziesz mia艂a r膮k, n贸g i oczu.
I tu mi si臋 wyda艂o to podejrzane. Pytam wi臋c jeszcze milusio:
- Misiaczku m贸j a na kij Ci kad艂ubek?
Udzielono mi odpowiedzi z u艣miechem szczerym i pi臋knym, od ucha do ucha:
- Zrobimy domek dla ptak贸w! Konkretnie dla jednego!

Pensja szepce: "Chod藕...

Pensja szepce: "Chod藕 p贸jdziemy do klubu. Albo pubu. Albo restauracji... Chod藕".
A ja jej m贸wi臋" "Nie, nigdzie nie idziemy! Zostajemy w domu. Jeste艣 jeszcze za ma艂a!"

Od dawna zastanawia艂em...

Od dawna zastanawia艂em si臋 gdzie moja 偶ona sp臋dza wieczory. Kt贸rego艣 dnia wr贸ci艂em wi臋c wcze艣niej z knajpy do domu i wiecie co? Tam w艂a艣nie by艂a.

NA POCZCIE...

NA POCZCIE

Cz臋sto bywam na poczcie, wi臋c czasem mi wpadnie co艣 w ucho.
Na pocz膮tek opowiedziane przez panie [P]oczt贸wki rozmowy telefoniczne z [K]lientami:
[P] - Urz膮d pocztowy przy ulicy takiej a takiej, w czym mog臋 pom贸c?
[K] - Dobry, to poczta?
[P] - Tak.
[K] - Przy tej i tej ulicy?
[P] 鈥 Tak.
[K] - A jeste艣cie dzisiaj czynni?
[P] - ...

Druga rozmowa z [L]istonoszem.
[K] - Dzie艅 dobry, czy listonosz Zenek ju偶 zszed艂?
[L] - Nie.
[K] - A kiedy zejdzie?
[L] - Nie wiem, ale jak wychodzi艂 do domu, to czu艂 si臋 dobrze.

Na Posterunku Policji:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

JAK BABA...

JAK BABA

Dzisiaj po nocnej zmianie, wpadam do sklepu, gdzie zazwyczaj robi臋 zakupy, wiadomo, 艣niadanko itp. Si艂膮 rzeczy jako sta艂y klient kojarz臋 Panie (one mnie te偶), co czasami owocuje mi艂膮 pogaw臋dk膮 nie tylko o tym, co mam w koszyku.
Dzisiejsza rozmowa by艂a jednak wyj膮tkowa.
Wy艂o偶y艂em na lad臋, co tam mia艂em, pani na kas臋 nabi艂a, kart臋 wzi臋艂a, 艣mig, przez terminal i w tym momencie ja:
- O kurcze mia艂em jeszcze co艣 kupi膰.
- To nie problem, zaraz wycofamy i nabijemy jeszcze raz (czy co艣 w ten dese艅).
- Niiie, no nie b臋d臋 robi艂 k艂opotu, dajmy spok贸j, mog艂em g艂upi, niem膮dry pomy艣le膰 wcze艣niej鈥(i na moje nieszcz臋艣cie pod nosem odruchowo mi si臋 wyrwa艂o):
- No jak Baba normalnie, jak baba.
Na co Pani:
- 呕e co prosz臋? Jak to jak baba?
Ohhho widz臋, 偶e le偶臋 i kwicz臋:
- To znaczy nieee, to tak tylko w przeno艣ni (m臋tnie si臋 t艂umacz臋).
Na co Pani, nachylaj膮c si臋 nad lad膮 w moim kierunku, z dziwnym u艣miechem:
- To ja ci jak nie baba powiem, 偶e w nocy okres dosta艂am i lepiej dla wszystkich b臋dzie, jak nikt od rana wk*rwia艂 mnie nie b臋dzie鈥
Wymi臋k艂em. Jak ja si臋 tam jutro poka偶臋?

Toaleta, pisuary. Sika...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dzisiaj w butiku patrz臋...

Dzisiaj w butiku patrz臋 - stoi sympatyczny ch艂opak, stylowo ubrany, niez艂a figura. No - my艣l臋 sobie - los podsy艂a. Poprawiam fryzur臋, podchodz臋 bli偶ej... a to manekin.

POSZUKIWANIA...

POSZUKIWANIA

Znajomej od znajomej polecono "Sto lat samotno艣ci", tote偶 owa znajoma postanowi艂a drog膮 kupna ksi膮偶k臋 naby膰. Mia艂a z tym niejaki problem, gdy偶 szuka艂a ksi膮偶ki "Stolec samotno艣ci"... Ciekawe, czy znalaz艂a...