BARA OTWIERA BROWARA...

Siedz膮 dwa 艣limaki na...

Siedz膮 dwa 艣limaki na zegarze, jeden na wskaz贸wce godzinowej, drugi za艣 na minutowej.
Spotykali si臋 co godzin臋.
I co godzin臋 jeden m贸wi艂 do drugiego:
- Ej stary, ale jazda...

- John, po co bierzesz...

- John, po co bierzesz pistolet, karabinek i bazook臋?
- Tu jest Ameryka i mam prawo do samoobrony!
- Kurna, John, ty idziesz do dentysty!

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do nowo otwartego sklepu misia i m贸wi:
- Misiu, poprosz臋 p贸l kilo soli.
- Wiesz zaj膮czku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!

Prawdziwy przyjaciel...

Prawdziwy przyjaciel nigdy nie zapyta - dlaczego? On po prostu idzie do sklepu, kupi, przyniesie, otworzy i poleje.

Idzie baba z 艣wini膮 na...

Idzie baba z 艣wini膮 na smyczy. Przechodzi facet i m贸wi:
- Fajna krowa
A baba na to:
- Ale to jest 艣winia
- A ja m贸wi艂em do 艣wini.

Przychodzi ch艂op do weterynarz...

Przychodzi ch艂op do weterynarza:
- Doktorze, 艣winie nie chc膮 偶re膰!
- C贸偶, musi je pan wzi膮膰 do lasu i przelecie膰, to dobrze na nie wp艂ywa.
Ch艂op zrobi艂, jak mu lekarz kaza艂, zapakowa艂 艣winie do 呕uka, wywi贸z艂 do lasu i po kolei przelecia艂. Nie pomog艂o.
- Panie doktorze, dalej nie chc膮 偶re膰.
- Musi pan je zabra膰 w nocy.
Jak powiedzia艂 lekarz, tak ch艂op zrobi艂. Zapakowa艂 艣winie do 呕uka, wywi贸z艂 noc膮 do lasu i przelecia艂 po kolei. Wr贸ci艂 zm臋czony nad ranem i po艂o偶y艂 si臋 spa膰. Za godzin臋 budzi go przera偶ona baba.
- Wstawaj, stary! Wstawaj!
- Co?
- 艢winie!
- 呕r膮?
- Nie! Siedz膮 w 呕uku i tr膮bi膮.

TAK DOBRZE TO Z T膭 POLICJ膭 NIE MA!!!

Policja jaka u nas jest ka偶dy widzi. Ch艂opaki z Abstra wzi臋li nasz膮 s艂u偶b臋 na tapet.