CA艁KIEM NIETYPOWE... ALE JAKIE FAJNE!

Opad szcz臋ki u juror贸w zapewni艂 Gennady Tkachenko-Papizh za spraw膮 swojego 艣piewu jako imitacj臋 d藕wi臋k贸w przyrody. W艂a艣ciwy wyst臋p zaczyna si臋 od 2:00.

Ale ta m艂odzie偶 rozrzutna...

Ale ta m艂odzie偶 rozrzutna - powiedzia艂 plemnik sp艂ywaj膮c po 艣cianie.

Lord Barkley opowiada...

Lord Barkley opowiada przyjacio艂om o swoim pobycie na Dzikim Zachodzie.
- To by艂o okropne: z prawej strony Indianie, z lewej strony Indianie, przede mn膮 Indianie i z ty艂u te偶!
- I co pan zrobi艂, milordzie?
- Co mog艂em zrobi膰? Musia艂em kupi膰 jeden z kolorowych koc贸w, kt贸re mi polecali...

W 2014 roku id藕 do przodu...

W 2014 roku id藕 do przodu krok po kroku.
Niech Ci臋 nadmiar kasy m臋czy,
niechaj fiskus Ci臋 nie dr臋czy.
Niech rodzina 偶yje w kupie,
reszt臋 miej g艂臋boko w...

Kiedy z miasteczka wyjecha艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Tury艣ci poszli w g贸ry...

Tury艣ci poszli w g贸ry i podczas tej w臋dr贸wki znale藕li studni臋. Chc膮c sprawdzi膰 czy jest w niej woda, wrzucili do niej ma艂y kamyk. Przez chwil臋 nadaremnie nas艂uchuj膮 chlupni臋cia kamyka w wod臋.
- Wrzucimy wi臋kszy kamie艅 - powiedzia艂 jeden z turyst贸w i przyni贸s艂 z pola spory kamie艅. Wrzuci艂 go i nas艂uchuje, ale zn贸w nic nie s艂ycha膰. Tury艣ci zobaczyli na polu ci臋偶k膮 szyn臋 kolejow膮. Przytachali j膮, wrzucili do studni, nas艂uchuj膮 - zn贸w nic. Nagle widz膮 barana, kt贸ry w ogromn膮 pr臋dko艣ci膮 biegnie przez pole w ich kierunku, d..膮 do przodu i zaraz potem wpada do studni. Zdziwieni tury艣ci patrz膮 w g艂膮b studni i w tym momencie s艂ysz膮 z ty艂u g艂os bacy:
- Panocki, a nie widzieli wy mojego barana?
- No, przed chwil膮 widzieli艣my jak bieg艂 przez pole i wskoczy艂 do tej studni. Baca drapie si臋 po g艂owie i m贸wi ze zdziwieniem:
- Jak m贸g艂 mi uciec, skoro by艂 do szyny przywi膮zany...?

TANIEC BRWI....

Jest naprawd臋 dobra.
Zaczyna si臋 delikatnym, nie艣mia艂ym u艣miechem, ale p贸藕niej jest ju偶 trz臋sienie ziemi, wspania艂y show. Nie wiemy kim jest nowa, tajemnicza gwiazda Youtube'a, ale wr贸偶ymy jej 艣wietlan膮 przysz艂o艣膰.

Pewnego razu lekarza...

Pewnego razu lekarza dermatologa odwiedzi艂 pacjent z wyj膮tkowo paskudnie 艂uszcz膮c膮 si臋 sk贸r膮 na d艂oniach i r臋kach. Sk贸ra schodzi, strupy, dramat. Lekarz pyta, czy pacjent zna potencjaln膮 przyczyn臋 tak powa偶nego schorzenia, na co pacjent m贸wi:
- No w sumie tak, bo ja pracuj臋 w cyrku i odpowiadam za estetyk臋 show s艂oni.
- Co to w艂a艣ciwie oznacza? - dopytuje lekarz.
- Przed ka偶dym wyst臋pem ka偶demu ze s艂oni wk艂adam r臋ce g艂臋boko pod ogon i tocz臋 kul臋 ze znajduj膮cego si臋 tam 艂ajna, kt贸r膮 nast臋pnie wyci膮gam i wyrzucam. No bo jak by to wygl膮da艂o, gdyby s艂o艅 tak przed lud藕mi w trakcie wyst臋pu
- No tak - m贸wi lekarz - to mo偶e powinien pan o prostu u偶ywa膰 r臋kawic?
- Nie mog臋, w r臋kawicach 艂ajno si臋 nie klei i ca艂a praca idzie na marne - odpowiada pacjent.
- No to przykro mi, musi pan rzuci膰 prac臋. - Rzecze na to doktor.
- W showbiznesie? NIGDY!