Co za fart

- Kochany, a mo偶e by...

- Kochany, a mo偶e by tak dzisiaj bez zabezpieczenia?
- Iwan, odjeb@艂o ci?! Na艂贸偶 kask, jeste艣my na budowie!

Pewien przedsi臋biorca...

Pewien przedsi臋biorca mia艂 zamiar zrobi膰 wielki interes. Podczas negocjacji, przedstawiciel firmy, z kt贸r膮 mia艂 zawrze膰 umow臋 proponuje:
- Mo偶e by艣my, dla relaksu, zagrali w golfa? Mamy tak膮 pi臋kn膮 pogod臋...
- Nie, dzi臋kuj臋 - odpowiada przedsi臋biorca - raz ju偶 gra艂em, ale mi si臋 nie spodoba艂o.
- To mo偶e wypijemy whisky, 偶eby uczci膰 udan膮 transakcj臋?
- Dzi臋kuj臋 bardzo, ale nie... raz pi艂em, ale mi nie smakowa艂o.
- A mo偶e zapalimy cygaro?
- Niestety nie. Wie pan, raz pali艂em, ale jako艣 mi to si臋 nie podoba艂o.
W tym momencie do biura wchodzi syn przedsi臋biorcy. Ten m贸wi:
- Widzi pan, to jest m贸j syn, Piotr.
Na co facet:
- Niech zgadn臋... JEDYNAK?

iedzielny, karnawa艂owy...

iedzielny, karnawa艂owy poranek. J贸zek otwiera Outlooka i czyta pierwsz膮 wiadomo艣膰:

Jjjjjjjjjj贸贸贸贸贸贸zzzziiiuuuuu,,,,, bbbb膮膮膮dddd藕藕藕藕藕
cccczzzz艂艂艂ooowwwwiiiieeekiiieeemmmm........ Pppoooddddrrrzzzuuuu膰膰膰膰
ppppiiiiiwwwwoooo!!!!!!!!
RRRRRooooommmmmeeeekkkk......

Polak je sobie spokojnie...

Polak je sobie spokojnie 艣niadanie. Przysiada si臋 do niego 偶uj膮cy gum臋 Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie ca艂y chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko 艣rodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do
specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, 偶uj膮c swoja gum臋. Polak nic.
- A marmolad臋 jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swie偶e owoce. Sk贸rki, pestki i tak dalej
zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na d偶em i sprzedajemy do Polski - m贸wi i dalej 偶uje gum臋.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywi艣cie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gum臋 do 偶ucia i sprzedajemy do USA.

O偶 ty cholero jasna,...

O偶 ty cholero jasna, ty zgago pieru艅ska, by ci臋 szlag trafi艂! Musia艂a艣 si臋 ujawnia膰? Musia艂a艣? O偶, taki karabin mi zabrali. Ile to by spraw rozwi膮za艂o. A co ja mam tymi kulkami rzuca膰 teraz? Kulomiot jestem czy co? A dziadkowi granat te偶 wzi臋li. A nie wiem czemu... on by艂 tylko zaczepny. Dziadek rzuca艂 i od razu wiedzia艂, jakie wojsko idzie. A teraz kto mu powie? Wszystko tajemnica.