FIDEL I CYTRYNA...

2 艣limaki siedz膮 na zegarze....

2 艣limaki siedz膮 na zegarze. 1 siedzi na pierwszej wskaz贸wce a 2 na drugiej. 1 m贸wi do 2 ale jazda.............xD

Dzwoni telefon. Pies...

Dzwoni telefon. Pies odbiera i m贸wi:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Prosz臋 m贸wi膰 wyra藕niej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula!

Kawa艂 o 艣limaku...

Kawa艂 o 艣limaku
Jasiu s艂yszy dzwonek do drzwi... Po chwili otwiera... Patrzy, rozgl膮da si臋 i nikogo nie widzi, po chwili s艂yszy glos pod nogami :
-Sp贸jrz tu taj sp贸jrz tutaj..!!!.. Jasiu patrzy pod nogi patrzy, a tam 艣limak..
-A 艣limak.. phyyy wzi膮艂 go i wyrzuci艂 za plot.. Po dw贸ch latach Jasiu zn贸w s艂yszy dzwonek do drzwi otwiera.... i patrzy zn贸w 艣limak.. 艣limak do niego:
-Ej ty stary co to by艂o to przed chwil膮 co??

Zab艂膮dzi艂 facet w lesie....

Zab艂膮dzi艂 facet w lesie. Wykr臋ca z telefonu kom贸rkowego numer 112 i m贸wi do s艂uchawki:
- Jestem na grzybach w lesie i zab艂膮dzi艂em.
- Niech pan krzyczy, mo偶e kto艣 pana us艂yszy.
- Pomooocy, pomooocy!...
Zza krzak贸w wy艂azi nied藕wied藕 grizli i m贸wi:
- Co si臋 tak wydzierasz, idioto?
- Krzycz臋, bo zab艂膮dzi艂em, boj臋 si臋 i jestem zdenerwowany. Mo偶e kto艣 mnie us艂yszy i przyjdzie.
- No i przyszed艂em, uspokoi艂o ci臋 to?

Zaj膮c przychodzi do restauracj...

Zaj膮c przychodzi do restauracji i zamawia herbatk臋 i ciasteczko. Poszed艂 do toalety.
Kiedy wr贸ci艂 widzi, 偶e kto艣 mu zjad艂 ciasteczko.
-Kto mi zjad艂 moje ciasteczko?!
Wstaje nied藕wied藕 i m贸wi:
-Ja a bo co?
-A to czemu jeszcze nie wypi艂e艣 herbatki?

Biegnie sobie zaj膮czek...

Biegnie sobie zaj膮czek przez las, nagle widzi lisa i podbiega do niego:
- Siema lis.
- Siema b贸br, odpowiada lis.
Zaj膮c troch臋 poirytowany:
- Nie jestem bobrem.
- Oj jeste艣, jeste艣, m贸wi lis.
- Chod藕my do wilka on b臋dzie wiedzia艂 kim jestem, m贸wi zaj膮c.
No i biegn膮 przez las do jamy wilka.
Podbiegaj膮 do niego i m贸wi膮:
- Siema wilk.
- Siema bobry.
- Nie jeste艣my bobrami, no co Ty.
Zaj膮c i lis wkurzeni:
- Id藕my do sowy, ona jest m膮dra b臋dzie widzia艂a, 偶e nie jeste艣my bobrami.
No i biegn膮 dalej przez las do domku sowy.
Sowa widzi ich ju偶 z daleka.
- Siema sowa.
- Siema bobry.
To ju偶 ich wkurzy艂o niemi艂osiernie:
- Biegniemy do nied藕wiedzia.
On jest najstarszy, najm膮drzejszy, powie nam, 偶e nie jeste艣my bobrami.
No i mknie taka zgraja le艣nych zwierzak贸w przez ca艂y las. Podbiegaj膮 do nied藕wiedzia:
- Siema nied藕wied藕.
- No siema zaj膮c, odpowiada. Co Ty tu robisz z tymi wszystkimi bobrami...?