HALO! TU KOT... S艁UCHAM...

Zadzwoni艂 telefon. Kot postanowi艂 "odebra膰"
Nie od dzisiaj wiadomo, 偶e koty to wyj膮tkowo zabawne zwierzaki. Kiedy w domu rozleg艂 si臋 d藕wi臋k telefonu, kot postanowi艂 zareagowa膰.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i skar偶y si臋 w艂a艣cicielowi :
- Mam k艂opot, moja papuga jest strasznie puszczalska.
Na to w艂a艣ciciel sklepu:
- Chyba panu pomog臋. Mam u siebie dwie papugi, kt贸re ca艂ymi dniami modl膮 si臋 przek艂adaj膮c paciorki r贸偶a艅ca. Prosz臋 j膮 przynie艣膰, mo偶e to jako艣 na ni膮 wp艂ynie.
Klient wyrazi艂 zgod臋 i przyni贸s艂 swoj膮 papug臋. Widz膮c towarzystwo papu偶ki, jeden z samc贸w m贸wi do drugiego:
- Bracie, rzucaj ten r贸偶aniec, mamy to o co si臋 modlili艣my!

3 mr贸wki sz艂y przez pustynie...

3 mr贸wki sz艂y przez pustynie pierwsza patrzy i widzi studnie a na niej ,,jak sie napijesz b臋dziesz m贸wi艂 my my my" napi艂a sie i m贸wi my my my druga patrzy i widzi studnie a na niej "jak sie napijesz b臋dziesz m贸wi艂 patelni膮 w 艂eb" napi艂a sie i m贸wi patelni膮 w 艂eb trzecia widzi studnie, a na niej pisze "jak sie napijesz b臋dziesz m贸wi艂 100 lat 100 lat" napi艂a sie i m贸wi 100 lat 100 lat posz艂y do baru dosz艂o do zabicia i policjant pyta si臋 kto to zrobi艂 my my my policjant m贸wi, a jak patelni膮 w 艂eb policjant m贸wi, a ile chcecie siedzie膰 100 lat 100 lat.

Hrabia z Janem pojechali...

Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewk臋 wypili strzemiennego. Widz膮 jelenia. Hrabia wypali艂 i nie trafi艂. No to wypili jeszcze raz. Zn贸w widz膮 jelenia. Hrabia zn贸w wypali艂 i nie trafi艂. Znowu wypili. Jad膮 dalej i widz膮 jelenia.
- Hrabio, mo偶e teraz ja spr贸buj臋?
- Dobrze Janie. Jan strzeli艂 i jele艅 pad艂.
- Jak to zrobi艂e艣?
- Trzeba celowa膰 w 艣rodek stada...

Ca艂uj膮 si臋 2 mr贸wki jedna...

Ca艂uj膮 si臋 2 mr贸wki jedna m贸wi:
- jeste艣 s艂odka
- a Ty kopni臋ta!

Facet przychodzi do baru...

Facet przychodzi do baru z ma艂膮 ma艂pk膮 na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije to ma艂pka zaczyna skaka膰 po ca艂ym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada. Nast臋pnie bierze pokrojone cytryny i je pa艂aszuje. Potem wskakuje na st贸艂 bilardowy bierze jedn膮 bil臋 i ku zdumieniu wszystkich jako艣 j膮 po艂yka. Barman krzyczy do faceta:
- Widzia艂 pan co zrobi艂a pa艅ska ma艂pa?!
- Nie, co?
- W艂a艣nie zjad艂a jedna bil臋 z mojego sto艂u bilardowego!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasi臋gu wzroku, 艂ajdaczka. Przepraszam, zap艂ac臋 za wszystko. Go艣ciu ko艅czy drinka, p艂aci i wychodzi z ma艂pk膮. Dwa tygodnie p贸藕niej znowu przychodzi do tego samego baru, z ma艂pk膮 na ramieniu, zamawia drinka a ma艂pa zaczyna znowu hasa膰 po barze. Kiedy ko艅czy drinka, ma艂pka znajduje wisienk臋 na talerzyku. Bierze j膮, wsadza sobie w ty艂ek, wyjmuje, a nast臋pnie zjada.
Barman jest wyra藕nie zdegustowany:
- Widzia艂 pan co zrobi艂a tym razem?!
- Nie, co?
- Hmm, wzi臋艂a wisienk臋, wsadzi艂a sobie w ty艂ek po czym zjad艂a!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasi臋gu wzroku... ale odk膮d
po艂kn臋艂a bil臋, najpierw wszystko mierzy!