HEJ! TY! SPADAJ! TO M脫J REJON!

Kt贸偶 by si臋 spodziewa艂 takiej odwagi po male艅kim kotku... Na widok rozp臋dzonego 偶贸艂wia (no, powiedzmy) kotek postanowi艂 przyst膮pi膰 do ataku! Co prawda nie bardzo wiedzia艂, jak si臋 zbli偶y膰 do tajemniczego wroga, wi臋c na wszelki wypadek najpierw obskoczy艂 go z ka偶dej strony, by znale藕膰 jego s艂aby punkt. Sprytne posuni臋cie, prawda?

Do baru wchodzi niepozorny...

Do baru wchodzi niepozorny m臋偶czyzna
- Przepraszam... czyj by艂 ten rottweiler przed barem...
- M贸j! - podnosi si臋 pot臋偶ny brodacz - Ale jak to "by艂"?
- Bo m贸j jamnik go zabi艂...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!!?
- No... W gardle mu stan膮艂...

Zima. Dwa jelenie stoj膮...

Zima. Dwa jelenie stoj膮 na pa艣niku i 偶uj膮
ospale siano na艂o偶one tu przez gajowego.
W pewnej chwili jeden z jeleni m贸wi:
- Chcia艂bym, 偶eby ju偶 by艂a wiosna.
- Tak ci mr贸z doskwiera?
- Nie, tylko ju偶 mi obrzyd艂o to sto艂贸wkowe
jedzenie!

Wisz膮 na drzewie trzy...

Wisz膮 na drzewie trzy leniwce i k艂贸c膮 si臋, kt贸ry jest bardziej leniwy. Pierwszy mowi:
- Wiecie ch艂opaki, id臋 sobie ulic膮, patrz臋, a tu worek z艂ota na ulicy le偶y, ale nie chcia艂o mi si臋 go podnie艣膰.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja ide sobie pla偶膮 i patrz臋 jak Claudia Schiffer le偶y sobie naga i chce 偶eby j膮 przelecie膰. No ale nie chia艂o mi si臋.
Trzeci:
- A wiecie ch艂opaki, ja ostatnio by艂em w kinie, na strasznie 艣miesznej komedii, ale przez ca艂y film p艂aka艂em.
- No co ty, na komedii i p艂aka艂e艣?
- Bo siad艂em sobie na jajka i nie chcia艂o mi si臋 wsta膰 poprawi膰 ...

Pewien misjonarz by艂...

Pewien misjonarz by艂 z misj膮 humanitarn膮 w Afryce. Kt贸rego艣 dnia id膮c w d偶ungli zauwa偶y艂 le偶膮cego s艂onia. Podszed艂 i zobaczy艂, 偶e s艂o艅 ma w nog臋 wbity gw贸藕d藕. Zrobi艂o mu si臋 偶al i wyj膮艂 mu ten gw贸藕d藕. S艂o艅 wsta艂 i popatrzy艂 na swojego ratownika z umi艂owaniem, jakby chcia艂 powiedzie膰 "dzi臋kuj臋", potem poszed艂. Odwr贸ci艂 si臋 jeszcze raz, jakby chcia艂 powiedzie膰 "do widzenia" i znikn膮艂 w艣r贸d drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobacz臋!? pomy艣la艂 ratownik. Kilka lat p贸藕niej facet wybra艂 si臋 do cyrku. Wyst臋powa艂y tam r贸偶ne zwierz臋ta, tak偶e s艂onie, ale jego uwag臋 zwr贸ci艂 jeden s艂o艅 kt贸ry patrzy艂 na niego w ten sam spos贸b jak ten z d偶ungli. "Czy偶by to ten s艂o艅?" pomy艣la艂 "jest do tamtego taki podobny!". Po wyst臋pie podszed艂 do tego s艂onia, pog艂aska艂 go w uszy, ale wtedy s艂o艅 z艂apa艂 go tr膮b膮 i trzasn膮艂 nim kilka razy o pod艂og臋 zmieniaj膮c jego cia艂o w krwawy pasztet.
Okaza艂o si臋 偶e to nie by艂 ten s艂o艅.

Spotykaj膮 si臋 dwie d偶d偶ownice....

Spotykaj膮 si臋 dwie d偶d偶ownice. Jedna z nich m贸wi:
- Dzie艅 dobry pani, czy zasta艂am pani m臋偶a?
- Niestety nie, ch艂opcy wyci膮gn臋li go rano na ryby.

Przychodzi ma艂a 偶aba...

Przychodzi ma艂a 偶aba do swojej mamy i pyta:
- Mamo jak si臋 znalaz艂am na tym 艣wiecie?
- No nie uwierzysz ale przyni贸s艂 Ci臋 bocian.

Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W艂a艣ciciel jamnika ostrzega w艂a艣ciciela dobermana:
- We藕 Pan tego psa, bo to si臋 藕le sko艅czy!
- We藕 Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo m贸j doberman zaraz go za艂atwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w艂a艣ciciel jamnika.
Za chwil臋 oba psy wpadaj膮 na siebie i po kr贸tkiej chwili doberman le偶y z przegryzion膮 szyj膮, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w艂a艣ciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 z艂!
- Panie, 3000 z艂 kosztowa艂 krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?

NA TYGRYSA SI臉 PORWA艁... NO, NO...

Taki drapie偶nik w domu mo偶e by膰 niebezpieczny. Kto wie, czy nast臋pnym razem nie upoluje jednego z domownik贸w?