#it
emu
psy
syn

Honda, Yamaha, Suzuki, Harley

DEKALOG BURDELMAMY...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Obudziłem się, bo poczułem,...

Obudzi┼éem si─Ö, bo poczu┼éem, ┼╝e ┼╝ona trzyma mnie za interes. My┼Ťla┼éem, ┼╝e ma ochot─Ö na bara-bara, ale okaza┼éo si─Ö niestety, ┼╝e tylko w ten spos├│b nie chrapi─Ö.

Czasami lepiej milcze─ç...

Czasami lepiej milcze─ç i sprawi─ç wra┼╝enie idioty, ni┼╝ si─Ö odezwa─ç i rozwia─ç wszelkie w─ůtpliwo┼Ťci.

Byłem odcięty od netu...

By┼éem odci─Öty od netu przez kilka ostatnich godzin. Nareszcie sko┼äczy┼éem studia, o┼╝eni┼éem si─Ö, straci┼éem troch─Ö na wadze, przeczyta┼éem 15 ksi─ů┼╝ek i wzi─ů┼éem prysznic.

Dwudziestoletni syn zwierza...

Dwudziestoletni syn zwierza si─Ö ojcu:
- Dzi┼Ť w parku jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna wzi─ů┼é mnie za kobiet─Ö i ostro dostawia┼é si─Ö do mnie.
- I co? - pyta ojciec. Da┼ée┼Ť mu po g─Öbie?
- Nie tato, bałem się, bo był silniejszy ode mnie.
- To trzeba było uciekać.
- Tato! Na wysokich obcasach?

M─ů┼╝ wraca z delegacji...

M─ů┼╝ wraca z delegacji i od razu do szafy. Otwiera... a tu nie ma z kim si─Ö napi─ç.

Dzisiaj rano jechałem...

Dzisiaj rano jecha┼éem jak zwykle do pracy Tras─ů ┼üazienkowsk─ů. Przede mn─ů lewym pasem nowiu┼Ťkim BMW jecha┼éa m┼éoda, atrakcyjna kobieta. Przy pr─Ödko┼Ťci 130 km na godz. siedzia┼éa z twarz─ů tu┼╝ przy lusterku i malowa┼éa sobie rz─Ösy. Dos┼éownie na moment odwr├│ci┼éem g┼éow─Ö, aby zaraz okaza┼éo si─Ö, ┼╝e wci─ů┼╝ zaj─Öta makija┼╝em dziewczyna jest na po┼éowie mojego pasa drogowego. I, chocia┼╝ jestem naprawd─Ö twardym facetem, tak si─Ö przestraszy┼éem, ┼╝e golarka i kanapka wypad┼éy mi z r─Öki.

Gdy pr├│bowa┼éem kolanami opanowa─ç kierownic─Ö, aby wr├│ci─ç na sw├│j pas ruchu, moja kom├│rka wpad┼éa do trzymanego mi─Ödzy nogami kubka z gor─ůc─ů kaw─ů. Kawa si─Ö wyla┼éa. Poparzy┼éa moj─ů m─Ösko┼Ť─ç. Zniszczy┼éa telefon po przerwaniu bardzo wa┼╝nej rozmowy...

Jak ja nienawidz─Ö kobiet za kierownic─ů!

Było trzech kumpli: Zaczepka,...

Było trzech kumpli: Zaczepka, Stulpysk i Kultura.
Pewnego dnia Zaczepka zagin─ů┼é, wi─Öc przyjaciele poszli na policj─Ö, zg┼éosi─ç zagini─Öcie. Przed komisariatem Stulpysk m├│wi:
- Ty, Kultura, tutaj zaczekaj, a ja wszystko za┼éatwi─Ö i wszed┼é do ┼Ťrodka.
- Nazwisko? - pyta policjant.
- Stulpysk.
- Gdzie pańska kultura?
- Została za drzwiami.
- To czego pan tu szuka?
- Zaczepki...