emu
psy
syn

i kto jest hardcorem?

Rozbitek na bezludnej...

Rozbitek na bezludnej wyspie wyci─ůga z wody dziewczyn─Ö, kt├│ra dop┼éyn─Ö┼éa do
brzegu trzymaj─ůc si─Ö beczki.
- Od dawna pan tu ┼╝yje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadała dziewczyna.
- Niemo┼╝liwe! W tej beczce jest piwo?!

Kolega podwozi koleg─Ö...

Kolega podwozi koleg─Ö nowym samochodem:
- nie wiesz, jak cz─Östo trzeba zmienia─ç olej?
- nie wiem, ale m├│j kolega zmienia co 5 lat.
- a co ma?
- bud─Ö z frytkami.

Dwóch prawników weszło...

Dw├│ch prawnik├│w wesz┼éo do baru. Zam├│wili po drinku, po czym wyci─ůgn─Öli z teczek po kanapce i zacz─Öli je┼Ť─ç. Natychmiast pojawi┼é si─Ö przed nimi w┼éa┼Ťciciel baru.
- Panowie, bez przesady... Nie mo┼╝ecie tu je┼Ť─ç swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili si─Ö kanapkami.

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
m─ůdro┼Ť─ç, abym ukry┼é cia┼éa tych kt├│rzy mnie dzisiaj w....ili.

Na Halloween przebior─Ö...

Na Halloween przebior─Ö si─Ö za okres. Potem si─Ö sp├│┼║ni─Ö i wszyscy b─Öd─ů si─Ö bali.

facet potracil pania...

facet potracil pania i wysiada z samochodu zeby zobaczyc co jej jest
-jest pani ranna
(baba byla ubrana w krutka miniowe w kozaki i w tylko stanik)
-ja ja nie jestem ranna tylko calo dobowa

Jedzie facet za polonezem...

Jedzie facet za polonezem i woła:
- Panie błotnik się panu telepie!
- Co?
- Panie błotnik się panu telepie!
- Co? Nie słyszę, bo błotnik mi się telepie.

W akademiku z polskimi...

W akademiku z polskimi studentami mieszka┼é Murzyn. Nie zna┼é polskich tradycji, wi─Öc pozostali mieszka┼äcy wkr─Öcili mu ┼╝e trzeba chodzi─ç w kuchennych fartuchach (dla ┼Ťciemy sami w nich chodzili) i o kolegach m├│wi─ç 'pan' (i sami mowili).
Murzyn si─Ö wkr─Öci┼é.... i wyobra┼║cie sobie min─Ö go┼Ťcia kt├│ry przyszed┼é w odwiedziny do Polak├│w a Murzyn w fartuchu otwiera drzwi i mowi: Pan├│w nie ma w domu.