I PI臉KNO... I STRASZNO...

Pewnie nie jest to do ko艅ca bezpieczne, ale kto by si臋 tym przejmowa艂 w obliczu tak dobrej zabawy. Trzeba jedynie dotrze膰 do Kaua驶i na Hawajach.

鈥"Wi臋kszo艣膰 nauczycieli...

鈥"Wi臋kszo艣膰 nauczycieli traci czas na zadawanie pyta艅, kt贸re maj膮 ujawni膰 to, czego ucze艅 nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara si臋 za pomoc膮 pyta艅 ujawni膰 to, co ucze艅 umie lub czego jest zdolny si臋 nauczy膰."

Albert Einstein

Matka krzyczy na c贸rk臋:...

Matka krzyczy na c贸rk臋:
- Zabraniam ci wraca膰 tak p贸藕no do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa c贸rka - siedzia艂a艣 stale w domu... Bo ja mia艂am pi臋膰 miesi臋cy...

Chicago. Do Towarzystwa...

Chicago. Do Towarzystwa Po偶yczkowego przychodzi Al Capone i pyta:
- Ile musia艂bym zap艂aci膰 odsetek za po偶yczenie na p贸艂 roku trzydziestu dolar贸w?
- Dwa dolary - odpowiada urz臋dnik.
- Zgadzam si臋, chc臋 po偶yczy膰 trzydzie艣ci dolar贸w. Jako zastaw zastawiam wam mojego cadillaca.
Wieczorem Al Capone opowiada o tej transakcji 偶onie. 呕ona robi mu wym贸wki:
- Kto to widzia艂, 偶eby za trzydzie艣ci dolar贸w zastawi膰 nowy samoch贸d?!
- Przecie偶 wiesz, 偶e jutro wyje偶d偶am na sze艣膰 miesi臋cy do Europy, za艂atwi膰 porachunki z mafi膮 rosyjsk膮. Powiedz mi, gdzie ja bym znalaz艂 miejsce parkingowe za ledwie 2 dolary?

Spotkali si臋 dwoje fan贸w...

Spotkali si臋 dwoje fan贸w pi艂ki no偶nej:
- Ile b臋dzie bramek?
- Dwie, bramki zawsze s膮 dwie.

Do kostnicy miejskiej...

Do kostnicy miejskiej dzwoni ma艂y ch艂opiec:
- Halo, czy to kostnica?
- Tak, s艂ucham.
- Bo m贸j dziadzio wyszed艂 z domu trzy dni temu i nie wraca, jest mo偶e u was?
- A mo偶esz powiedzie膰, czy dziadek ma jakie艣 znaki szczeg贸lne?
- No, nie umie m贸wi膰.

Jak mo偶na jednym zdaniem...

Jak mo偶na jednym zdaniem opisa膰 wymian臋 gospodarcz膮 Polski i ZSRR?
- Oni od nas bior膮 statki, a my im za to dajemy w臋giel.

Na budowie robotnik taszczy...

Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
- Nie lepiej by艂oby na taczce?
- Mo偶e i lepiej, ale k贸艂ko troch臋 w plecy gniecie.

Wnuczek odwiedza swego...

Wnuczek odwiedza swego 85-letniego dziadka w szpitalu.
- Jak si臋 masz dziadku? pyta.
- Ca艂kiem dobrze, odpowiada dziadek.
- Jak jedzenie?
- Super! Co tydzie艅 nowy jad艂ospis.
- A opieka?
- Nie mo偶e by膰 lepiej. M贸wi臋 ci, te siostrzyczki odgaduj膮 moje my艣li!
- Jak ze spaniem? Spisz dobrze?
- Nie ma sprawy! 艢pi臋 jak dziecko, 9 godzin dziennie - bez przebudzenia! O 10-tej wieczorem daj膮 mi kakao i tabletk臋 Viagry... i tyle. 艢pi臋 po tym jak suse艂!
Wnuczek jest troch臋 zaniepokojony tym dziadkowym o艣wiadczeniem, idzie wi臋c do dy偶urnej piel臋gniarki.
- Co ja s艂ysz臋! Czy to prawda, 偶e dajecie mojemu 85-letniemu dziadkowi Viagr臋?! Codziennie?!
- No tak, prosz臋 pana. Ka偶dego wieczora o 22-giej pa艅ski dziadek dostaje fili偶ank臋 kakao i tabletk臋 Viagry. Rezultat jest zaskakuj膮cy! Dziadek 艣pi dobrze i nie stacza si臋 z 艂贸偶ka.

- Lucyna, co by艣 chcia艂a...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dziewczyna zapozna艂a...

Dziewczyna zapozna艂a si臋 z ch艂opakiem. Par臋 razy spotkali si臋 gdzie艣 na mie艣cie i ch艂opak postanowi艂 zaprosi膰 j膮 do restauracji na kolacj臋.
Um贸wionego dnia dziewczyna wzi臋艂a d艂ugi prysznic, zrobi艂a fryzur臋, umalowa艂a si臋, ubra艂a niezwykle gustownie, siad艂a i czeka. Mija p贸艂 godziny, godzina, p贸艂torej, a ch艂opaka ci膮gle nie ma...
Po dw贸ch godzinach poj臋艂a wreszcie, 偶e czeka na pr贸偶no. Zdj臋艂a p艂aszcz, sukienk臋, zmy艂a makija偶, rozpu艣ci艂a w艂osy, przebra艂a si臋 w pi偶am臋, zrobi艂a sobie kanapki i zasiad艂a przed telewizorem.
Tylko zd膮偶y艂a go w艂膮czy膰 - rozleg艂 si臋 dzwonek do drzwi. Otworzy艂a - w progu sta艂 ch艂opak, wystrojony w garnitur i z wielkim bukietem czerwonych r贸偶. Kiedy zobaczy艂, 偶e dziewczyna jest w pi偶amie - u艣miech znikn膮艂 z jego ust. Powiedzia艂 tylko:
- No patrzcie pa艅stwo! To ja si臋 dwie godziny sp贸藕niam, a ona ci膮gle nie jest gotowa!!!

BABCIU, A JAK TO JEST?...

BABCIU, A JAK TO JEST?
Karolina b臋dzie mia艂a siostrzyczk臋 (chyba w przysz艂ym tygodniu), wi臋c jest to teraz temat numer jeden w domu.
- Babciu, a jak to jest... Jak mamusia chce mie膰 drugiego dzidziusia po sze艣膰dziesi臋ciu stu dniach?
(I tu nast膮pi艂a historia jak z rosyjskich ksi膮偶eczek edukacyjnych)
- Jak rodzice si臋 bardzo kochaj膮, to s膮 razem i 艣pi膮 razem i tatu艣 daje mamusi nasionko, ono w臋druje do jajeczka, kt贸re mamusia ma w brzuszku itd. itp. - pad艂a uczona odpowied藕 babci.
- No to ju偶 wszystko rozumiem.
Babcia zadowolona i ca艂a dumna ze swojej przecudnej urody obrazowych wyja艣nie艅 nieopatrznie powiedzia艂a:
- Jak jeszcze kiedy艣 nie b臋dziesz czego艣 rozumia艂a, to wiesz, 偶e zawsze mo偶esz mnie zapyta膰 i ja ci wyt艂umacz臋.
Na co dziecko po d艂ugim, acz owocnym namy艣le:
- Babciu? A sk膮d si臋 bior膮 uchwyty do szafek?
Babcia ca艂kiem zbita z tropu takim pytaniem:
- Nie mam poj臋cia...
Rozczarowana Karola:
- Babciu... A ty w og贸le wiesz co艣 jeszcze?
I teraz ju偶 wszyscy wiemy, 偶e ca艂a wiedza babci ogranicza si臋 do prokreacji...

Zam贸wi艂 Robert Kubica...

Zam贸wi艂 Robert Kubica prostytutk臋 do pokoju hotelowego. Ta wchodzi i opr贸cz Roberta widzi jeszcze kilku go艣ci:
- Ej, ale ja si臋 na gruppensex nie pisa艂am!
- Spoko, male艅ka, to moi mechanicy. B臋d膮 gumy zmienia膰.