Jak uspokoi膰 psa?

Ma艂a rzmija pyta mamy:...

Ma艂a rzmija pyta mamy:
-Mamo czy ja jestem jadowita?
-Tak skarbie,
a czemu pytasz?
-Bo w艂a艣nie ugryz艂am si臋 w j臋zyk.

Nied藕wied藕 z wilkiem...

Nied藕wied藕 z wilkiem spotkali si臋 w lesie. Nied藕wied藕:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utkn臋艂a w rozga艂臋zionym pniu drzewa. To zasun膮艂em jej dr膮ga raz i drugi...
- O! To p贸jd臋 i ja! Te偶 zasun臋...
Min臋艂a godzina, zn贸w si臋 spotykaj膮:
- No i jak tam, misiu, zasun膮艂e艣?
- Ty wiesz, 偶adnego dr膮ga na polanie nie znalaz艂em, to jej ca艂膮 dup臋 szyszek napcha艂em...

Nied藕wied藕 z艂apa艂 zaj膮czka...

Nied藕wied藕 z艂apa艂 zaj膮czka a zaj膮czek zdenerwowany m贸wi:
- jak mnie zaraz nie pu艣cisz i nie przeprosisz to.....
- To co? - pyta nied藕wied藕.
- To..trudno

Przychodzi facet z gadaj膮cym...

Przychodzi facet z gadaj膮cym kotem do 艂owcy talent贸w. Go艣膰 musi zademonstrowa膰 zdolno艣ci kota, wi臋c zadaje mu pytanie:
- Jak si臋 nazywa drobny w臋giel?
Kot odpowiada:
- Mia艂!!!
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przesz艂ego czasownika "mie膰" w trzeciej osobie rodzaju m臋skiego?
Kot znowu odpowiada:
- Mia艂!!!
艁owca talent贸w wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje si臋 i m贸wi:
- Mo偶e ja, cholera, m贸wi艂em niewyra藕nie?

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego
- Dzie艅 dobry chcia艂bym kupi膰 psa obronnego.
- Niestety nie mamy ps贸w obronnych, no ale mamy obronn膮 papug臋.
Zdziwiony facet pyta:
- Co to jest ta obronna papuga?
- Ju偶 panu t艂umacz臋, ona jest specjalnie tresowana, prosz臋 spojrze膰 jak ni膮 kierowa膰.
Sprzedawca m贸wi do papugi:
- Na st贸艂.
Papuga rzuci艂a si臋 i rozwali艂a ca艂y st贸艂.
- To wspania艂e, kupuje t膮 papug臋.
Wraca facet do domu i testuje papug臋.
- Na drzwi (sru, papuga rozwali艂a drzwi).
Zadowolony siada przed telewizorem, gdy nagle wchodzi 偶ona, widzi papug臋 i wrzeszczy:
- Stary, co to za papuga?
- A obronna papuga - odpowiada ma艂偶onek, na co 偶ona:
- A na ch*ja!

Przychodzi kr贸lik do apteki....

Przychodzi kr贸lik do apteki.
- 200 prezerwatyw prosz臋!
Pani magister wydaje towar i m贸wi:
- Przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Kr贸lik si臋 zmarszczy艂. Spojrza艂 na pani膮 magister z wyrzutem i m贸wi:
- No dobra... bior臋... ale o艣wiadczam, 偶e mi pani z lekka spier... wiecz贸r!

Ma艂pa pyta ma艂p臋: ...

Ma艂pa pyta ma艂p臋:
- Co jesz?
- Banana.
- Czego taki br膮zowy?
- Bo jem go drugi raz.