JEDEN G艁UPI POMYS艁 I NIESZCZ臉艢CIE GOTOWE...

Gdy kwitnie topola osika, ziemia w pobli偶u jest us艂ana mi臋kkim puchem. Postanowi艂em sprawdzi膰 jak pali si臋 taki puch i... Zobaczcie zreszt膮 sami!

Wiecz贸r kawalerski Ksi臋cia...

Wiecz贸r kawalerski Ksi臋cia Williama zapowiada si臋 nieco dziwnie. Wyobra藕cie sobie wsuwanie portret贸w w艂asnej babci za stringi tancerki...

Rozmowa dw贸ch facet贸w:...

Rozmowa dw贸ch facet贸w:
- Jestem cz艂owiekiem, kt贸ra zwa偶a na swoje s艂owa.
- Luz, kapuj臋. Ja te偶 jestem 偶onaty.

W s膮dzie trwa rozprawa...

W s膮dzie trwa rozprawa rozwodowa, a dok艂adniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze 偶ona, ju偶 nie kochanka) wsta艂a i jasno da艂a do zrozumienia s臋dziemu, 偶e dzieci nale偶膮 si臋 jej. To ona je urodzi艂a, wi臋c to s膮 jej dzieci.
S臋dzia zwr贸ci艂 si臋 do m臋偶a, co on ma do powiedzenia. Ma偶 przez chwil臋 milcza艂, po czym powoli podni贸s艂 si臋 z krzes艂a i rzek艂:
- Panie s臋dzio, kiedy wk艂adam z艂ot贸wk臋 do automatu ze s艂odyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik nale偶y do mnie, czy do automatu?