KO艁YSANKA DLA S艁ONIA...

Faamai to ju偶 kawa艂 s艂onia. Jednak, gdy tylko us艂yszy ko艂ysank臋 za艣piewan膮 przez jego opiekunk臋 Lek od razu k艂adzie si臋 spa膰.

Rozmawiaj膮 dwie pch艂y,...

Rozmawiaj膮 dwie pch艂y, jedna pyta drug膮:
- idziesz?
- nie czekam na psa.

Synek wielb艂膮da pyta tat臋: ...

Synek wielb艂膮da pyta tat臋:
- Tato, po co nam s膮 potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustyni臋, przechowujemy w nich wod臋, kt贸ra jest nam potrzebna na d艂ug膮 w臋dr贸wk臋.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- 呕eby nam 艂atwiej by艂o i艣膰 po piasku.
- A po co nam tak g臋sta sier艣膰?
- W dzie艅 chroni nas ona przed pal膮cym s艂o艅cem, a noc膮 przed ch艂odem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?

Przed sklepem w lesie...

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mn贸stwo zwierz膮t: nied藕wiedzie, lisy, wilki, je偶e itp. Przez kolejk臋 przepycha si臋 zaj膮c. Rozpycha inne zwierz臋ta 艂okciami, wreszcie jest na pocz膮tku kolejki! W tym momencie 艂apie go nied藕wied藕 i m贸wi:
- "Ty zaj膮c, gdzie si臋 wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zaj膮c znowu si臋 przepycha, ale znowu 艂apie go nied藕wied藕 i odrzuca na koniec. Zaj膮c powtarza sw贸j wyczyn jeszcze kilka razy, ale za ka偶dym razem nied藕wied藕 wyrzuca go na koniec. Wreszcie obola艂y Zaj膮c otrzepuje si臋 z kurzu i m贸wi do siebie:
- "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"

Ch艂op mia艂 200 kur i...

Ch艂op mia艂 200 kur i ani jednego koguta. Poszed艂 do s膮siada, kupi膰 tak ze trzy na pocz膮tek.
A s膮siad na to:
- Ale po co trzy? S艂uchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, 偶e ci te wszystkie 200 kur spoko obs艂u偶y.
OK, po trzeciej w贸dce dobili targu, ch艂op wr贸ci艂 z Kaziem do gospodarstwa, wypu艣ci艂 go z klatki i m贸wi:
- S艂uchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj si臋, jeste艣 tu jedynym kogutem, nie ma co si臋 spieszy膰, tylko mi si臋 nie zmarnuj - kup臋 kasy za Ciebie da艂em.
Ledwo sko艅czy艂 m贸wi膰, SRU! Kaziu wpad艂 do kurnika. Przelecia艂 wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecia艂o. SRU! Polecia艂 do budynku obok gdzie by艂y kaczki - to samo. Ch艂op krzyczy, pr贸buje go hamowa膰. Ale gdzie tam! SRU! Poszed艂 Kazio za stadem g臋si i znikn膮艂 w oddali. Rano ch艂op wstaje, patrzy - le偶y Kaziu na podw贸rku, kompletna padlina. Nad nim kr膮偶膮 s臋py. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, m贸wi艂em Ci, daj spok贸j, tyle kasy w b艂oto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaci艣ni臋ty dzi贸b:
- C艣艣艣, spie*dalaj, bo mi s臋py sp艂oszysz!!!

Na lekcji pani kaza艂a...

Na lekcji pani kaza艂a dzieciom na zadanie domowe zrobi膰 pu艂apk臋 na myszy. Na drugi dzie艅 pani sprawdza艂a dzieciom prac臋 domow膮. Po czym podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio t艂umaczy:
- Przychodzi myszka, bierze deseczk臋 w 艂apki, wali si臋 ni膮 po g艂owie krzycz膮c: Nie ma serka! Nie ma serka!

Koniowi na 艂膮ce dokucza艂y...

Koniowi na 艂膮ce dokucza艂y muchy.
Nagle usiad艂o mu na grzbiecie a偶 18 much ko艅skich.
Ko艅 zamacha艂 solidnie ogonem i jednym ruchem zabi艂 10 much.
Ile pozosta艂o mu na grzbiecie?
- 10, bo pozosta艂e odlecia艂y.