KO艁YSANKA DLA S艁ONIA...

Faamai to ju偶 kawa艂 s艂onia. Jednak, gdy tylko us艂yszy ko艂ysank臋 za艣piewan膮 przez jego opiekunk臋 Lek od razu k艂adzie si臋 spa膰.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i m贸wi:
-Poprosz臋 psa obronnego.
Na to sprzedawca:
-Psa? Po co panu pies? Teraz w modzie s膮 chomiki obronne.
-No ale co taki chomik potrafi? - pyta klient
-Patrz pan - m贸wi sprzedawca
Po chwili wyci膮ga chomika i m贸wi do niego:
-Chomik na drzwi
No i chomik zjada drzwi. Nast臋pnie:
-Chomik na szafe
Chomik zjada szafe.
Ucieszony facet kupuje bez wahania chomika przychodzi do domu i m贸wi do zony:
-Kochanie kupi艂em sobie chomika
Na to zona:
- Chomik? na chu**?!

Nad rowem biegn膮cym ko艂o...

Nad rowem biegn膮cym ko艂o tor贸w kolejowych siedzi komar i moczy w wodzie jaja. Przechodz膮cy obok nied藕wied藕 pyta:
-Komarku co ci si臋 sta艂o?
-Lepiej nie pytaj misiu, mia艂em wczoraj p贸藕nym wieczorem straszne przerzycie.
-No powiedz co si臋 sta艂o? - dopytuje si臋 nid藕wied藕,
-Misiu, chcia艂em sobie zadupczy膰 na robaczku 艣wi臋toja艅skim, a to by艂a iskra z parowozu!

Trzy myszy przechwala艂y...

Trzy myszy przechwala艂y si臋 w barze, kt贸ra jest wi臋kszym chojrakiem.
Pierwsza m贸wi:
- Ja to bior臋 sobie trutk臋 na szczury, dziel臋 na porcje i wci膮gam nosem.
Druga rzecze:
- Ja podchodz臋 do pu艂apki, chwytam ja i 膰wicz臋 sobie na niej bicepsy.
Trzecia mysz nie m贸wi nic i szykuje si臋 do wyj艣cia.
- A Ty gdzie idziesz?
- Do domu, pobzyka膰 kota.

UWAGA! Z艁Y PIES!

Ten szczeniaczek chcia艂 by膰 straszny i gro藕ny, ale wysz艂o ca艂kiem inaczej... ROZCZULAJ膭CE
Mia艂o by膰 strasznie, ale wysz艂o jak zwykle. Piesek bardzo chcia艂 zwr贸ci膰 na siebie uwag臋 i zrobi艂 to doskonale.

Zima. Legowisko nied藕wiedzi....

Zima. Legowisko nied藕wiedzi. Ma艂y nied藕wiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajk臋!
- 艢pij! - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to poka偶 teatrzyk! Ja chc臋 teatrzyk! - krzyczy ma艂y.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramol膮c si臋 pod 艂贸偶ko i wyci膮gaj膮c
stamt膮d dwie ludzkie czaszki. Wk艂ada w nie 艂apy i wyci膮gajc je przed
siebie m贸wi:
- Docencie Nowak, a co tak ha艂asuje w zaro艣lach?
- To na pewno 艣wistaki, panie profesorze...