Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Siedzi facet na kiblu...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wnuczek zabra艂 babci臋...

Wnuczek zabra艂 babci臋 na przejaszczke motocyklem. Co jaki艣 czas sygnalizuje r臋k膮 zamiar skr臋tu.
Trzymaj jak nalerzy t臋 kierownice.
Zdenerwowa艂a si臋 babcia.
Jak zacznie pada膰, to ci powiem!

Przechodzi facet obok...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Po latach spotyka si臋...

Po latach spotyka si臋 dw贸ch kumpli.
- Cze艣膰, co s艂ycha膰?
- Kiepsko, jestem bezrobotny.
- Ja te偶 jestem bezrobotny, ale forsy mam jak lodu i nie narzekam.
- To z czego 偶yjesz?
- Chodz臋 na mecze pi艂karskie.
- No i co?
- Podczas przerwy wi臋kszo艣膰 kibic贸w nie idzie sika膰 do ubikacji, tylko id膮 pod siatk臋 i lej膮. Ja w贸wczas jestem z drugiej strony siatki, 艂api臋 delikwenta za "interes" i m贸wi臋 "Dawaj dwie st贸wy albo ci go utn臋 brzytw膮". No i po ka偶dym meczu mam jakie艣 4 tysi膮ce.
- Wiesz co? Id臋 na nast臋pny mecz. Te偶 b臋d臋 tak zarabia膰!
Na meczu obaj um贸wili si臋, 偶e zaczn膮 z przeciwleg艂ych ko艅c贸w siatki i spotkaj膮 si臋 w jej po艂owie. Gdy zacz臋艂a si臋 2 po艂owa meczu, jeden pyta drugiego:
- Jak ci idzie?
- Mam ju偶 te 4 tysi膮ce, a jak tobie?
- A ja mam 600 z艂otych i 18 "interes贸w".

Do zas艂u偶onego g贸rnika...

Do zas艂u偶onego g贸rnika przychodzi pani redaktor z TV:
- Naczelny zaproponowa艂 mi, abym przeprowadzi艂a z panem, jako chlub膮 naszego przemys艂u wydobywczego, wywiad w TV - m贸wi ona.
- Och, nie wiem czy podo艂am... - zaskoczony g贸rnik nie wie co powiedzie膰.
- Nie ma problemu, wystarczy, 偶e poprawi pan odpowiednio wypowied藕 w momencie gdy chrz膮kn臋 porozumiewawczo. Mo偶e zawy偶y pan niekt贸re wska藕niki? - sugeruje pani redaktor.
Ostatecznie g贸rnik zgadza si臋. Po paru dniach spotykaj膮 si臋 w programie.
- Oto przedstawiam Pa艅stwu najbardziej zas艂u偶onego pracownika wydobycia. Przed Pa艅stwem J贸zef Krympa艂a.
Rozpoczyna si臋 wywiad:
- Panie J贸zefie, jak tam wygl膮da艂o wydobycie w tym miesi膮cu?
- O, w tym miesi膮cu wydoby艂em oko艂o 25 ton w臋gla...
- Hrmmm... - wtr膮ca znacz膮co pani redaktor.
G贸rnik orientuje si臋 w sytuacji:
- ... Oczywi艣cie dziennie! Sumarycznie wysz艂o to w okolicach 700 ton.
- To doskonale! A jak tam rodzina? Tak doskonale pracuj膮cy cz艂owiek ma z pewno艣ci膮 liczn膮 rodzin臋?
- Mam jedno dziecko...
- Hrmmm...
- ... Oczywi艣cie to brata, sam wychowuj臋 pi臋tna艣cioro cudnych male艅stw.
- Jak偶e wspania艂a rodzina! A jakie ma pan hobby?
- S艂ucham?
- No, zainteresowania, konik...
- Czterna艣cie centymetr贸w...
- Hhrrrrmmmmm!
- ... Oczywi艣cie w zwisie, bo jak stanie to p贸艂 metra..

Ciemna, zimna, jesienna...

Ciemna, zimna, jesienna noc. Granica polsko-radziecka. Po stronie polskiej przy ognisku siedzi Polak, zajada pieczone kie艂baski, ziemniaczki, popija piwkiem. Po stronie wschodniej - Rosjanin, wyg艂odnia艂y, wyn臋dznia艂y, sk贸ra i ko艣ci. Zerka chciwie na drug膮 stron臋 granicy:
- Oj, taki g艂odny jestem, od trzech dni nic w ustach nie mia艂em... Polaku kochany, my to jak bracia, dajcie mi co do zjedzenia, wspom贸偶cie...
Polak zamy艣li艂 si臋, my艣l przetrawi艂 i odrzek艂:
- Dobrze, bracie, ale je艣膰 wam dam, jak trzy wiadra wody dacie rad臋 wypi膰!
- Ach, c贸偶... to trzy wiadra - pomy艣la艂 Rosjanin - kiedy mo偶na b臋dzie co zje艣膰!
Pije jedno, p贸艂tora, dwa, coraz wolniej, skurczony kilkudniowym g艂odem 偶o艂膮dek ledwo nad膮偶a za nast臋pnymi porcjami wody, dwa i p贸艂, Rosjanin usiad艂, dwa i trzy czwarte, jeszcze tylko kilka 艂yk贸w... trzy. Odstawi艂 wiadro, z wysi艂kiem spojrza艂 w stron臋 polskiej granicy, sk膮d Polak ju偶 krzyczy:
- No, bracie, za taki wyczyn dam wam tyle jad艂a, ile chcecie!
- Oj, bracie, ju偶 nie chc臋, nie chc臋, nie mog臋...
Na to Polak, u艣miechaj膮c si臋 od ucha do ucha:
- A widzicie, wam to si臋 pi膰 chcia艂o!!!

Pani Helu, po co pani...

Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i r贸偶owym?
- Na r贸偶owym pisuj臋 do Stasia, bo to oznacza mi艂o艣膰. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierno艣膰.

W czasie rozprawy rozwodowej...

W czasie rozprawy rozwodowej s臋dzia zwraca si臋 do m臋偶a:
- A wi臋c zawsze wieczorami, kiedy wraca艂 pan do domu, zastawa艂 pan w szafie ukrytego jakiego艣 m臋偶czyzn臋?
- Tak jest.
- I to by艂o powodem nieporozumie艅?
- Tak, bo nigdy nie mia艂em gdzie powiesi膰 ubrania.

Szalupa ratunkowa, 艣rodek...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek oceanu:
- ...a wi臋c panie Bosmanie, jedyny spos贸b okre艣lania stron 艣wiata bez
pomocy kompasu, jaki pan zna, to ten z mchem na p贸艂nocnej stronie drzew?