Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

Gazeciarz biegnie ulic膮...

Gazeciarz biegnie ulic膮 i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo !45 poszkodowanych.
Przechodzie艅 kupuj臋 gazet臋 i m贸wi:
- Tu nie ma nic o tej sprawie!
Tymczasem gazeciarz biegnie dalej i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo! 46 poszkodowanych.

Dzwoni klient do serwisu,...

Dzwoni klient do serwisu, odbiera obs艂uga:
- U偶ywam Windows...
- Tak.
- No i komputer nie dzia艂a poprawnie.
- To mi ju偶 pan powiedzia艂.. .

Trzej Polacy wr贸cili...

Trzej Polacy wr贸cili z Ameryki po kilku miesi膮cach pracy. Przed spotkaniem z 偶onami postanowili i艣膰 do lekarza przebada膰 si臋, bo to nigdy nie wiadomo co cz艂owiek z艂apie na obczy藕nie. Wszed艂 pierwszy. Nie ma go p贸艂 godziny, w ko艅cu wychodzi za艂amamy.
- No i co lekarz powiedzia艂? - pytaj膮 koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go d艂ugo nie ma. Wychodzi za艂amany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze d艂u偶ej. Nagle wybiega uradowany:
- Ki艂a! Ki艂eczka! Ki艂unia!!

Ludzko艣膰 od niepami臋tnych...

Ludzko艣膰 od niepami臋tnych czas贸w zadaje sobie pytania:
- Kto wymy艣li艂 prac臋?
- I jak to mo偶liwe, 偶e pozostali go nie zabili?

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi si艂臋, do zaakceptowania rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zmieni膰, odwag臋 do zmiany rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zaakceptowa膰,
m膮dro艣膰, abym ukry艂 cia艂a tych kt贸rzy mnie dzisiaj w....ili.

Ch艂opak z miasta o偶eni艂...

Ch艂opak z miasta o偶eni艂 si臋 z dziewczyn膮 ze wsi, lecz bardzo wstydzi艂 si臋 jej wiejskiej wymowy. Postanowi艂 wys艂a膰 j膮 do Ameryki, aby tam naby艂a manier, a przede wszystkim nauczy艂a si臋 po "miejsku" m贸wi膰.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i wo艂a do m臋偶a:
- Helo艂 bejbi! Helo艂 bejbi!
- O, prosz臋, jak 艂adnie! - my艣li m膮偶.
A ona krzyczy dalej:
- Helo艂 bejbi! Ju艣ci jezdem nazad!

Pi膮tego grudnia kilkuletnia...

Pi膮tego grudnia kilkuletnia Ma艂gosia k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka m贸wi do dziadka:
- Kiedy rano si臋 obudz臋, chcia艂abym znale藕膰 w swoim 艂贸偶ku pi臋kn膮, jasnow艂os膮 laleczk臋!
- Ja te偶 chcia艂bym! - m贸wi dziadek.

Spotyka si臋 2 arab贸w...

Spotyka si臋 2 arab贸w w Nowym Jorku.
- Siemasz Abdul? No i jak, dosta艂e艣 t臋 prac臋 w radiu?
- Nie...
- Jak to nie?!
- J-ja my艣l臋, Mu-muhamed, 偶e o-oni tam ni-ni-nie lubi膮 a-a-a-arab贸w.