Kt贸r臋dy nad morze?

Dw贸ch typk贸w pyta mieszka艅c贸w Szczecina, kt贸r臋dy doj艣膰 nad morze. Reakcje ludzi bezcenne!

P贸藕na noc. Przez park...

P贸藕na noc. Przez park przechodzi atrakcyjna kobieta. Nagle wci膮ga j膮 w krzaki jaki艣 m臋偶czyzna. Szybko zrywa z niej ubranie i zaczyna mozolnie przechodzi膰 do rzeczy. Wtedy kobieta zaczyna krzycze膰:

- Pomocy! Pomocy!

Facet wyra藕nie zmieszany odpowiada, sapi膮c:

- Czekaj... Mo偶e sam dam rad臋...

Do szefa przychodzi pracownik....

Do szefa przychodzi pracownik.
-Chc臋 dosta膰 podwy偶k臋!Bij膮 si臋 o mnie trzy inne firmy!
-A m贸g艂by pan zdradzi膰 jakie?
-Elektrownia,gazownia i telekomunikacja.

Wpada student Akademii...

Wpada student Akademii Rolniczej do pokoju w akademiku i krzyczy:
- Zaliczy艂em gleb臋! Zaliczy艂em gleb臋!

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji siedzi Francuz z pewn膮 madame. Ona prosi go, 偶eby wybra艂 dla niej jakie艣 danie. Ten spogl膮da w menu i zamawia danie o egzotycznej nazwie "Argadon de markiz alojet". Po jakim艣 czasie, kelner przynosi danie do sto艂u. Madame zaczyna je艣膰 i pyta:
- Mniam mniam, z czego jest to danie?
- Jakby to powiedzie膰... Wie pani co to jest krowa?
- Wiem.
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To Pani teraz w艂a艣nie je t膮 r贸偶nic臋.

Biuro numer贸w w du偶ym...

Biuro numer贸w w du偶ym mie艣cie. Dzwoni klient.
- Poprosz臋 numer telefonu do stacji benzynowej przy trasie wylotowej na Katowice.
- Sa dwie naprzeciwko siebie. O kt贸r膮 panu chodzi?
- O t臋, w kt贸rej si臋 zatrzasn膮艂em w toalecie.

Fizyka: - Prosz臋 wyj膮c...

Fizyka: - Prosz臋 wyj膮c zeszyty i temat zapisa膰 na kartce.

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna...

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna noc. Mr贸z, ch艂贸d i du偶o 艣niegu. Skrajem lasu idzie sobie zaj膮czek. Patrzy, a tam stoi ba艂wanek. Jednak nieco sfatygowany, bo kto艣 dla 偶artu marchewk臋 zamiast na g艂ow臋, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Zaj膮czek stan膮艂, patrzy, my艣li... A na to ba艂wanek:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?

Facet przeczyta艂 og艂oszenie...

Facet przeczyta艂 og艂oszenie o sprzeda偶y trzypokojowego mieszkania w ekskluzywnej dzielnicy. Poniewa偶 akurat poszukiwa艂 czego艣 podobnego wi臋c postanowi艂 zobaczy膰 mieszkanie. Znalaz艂 adres, dzwoni, otwiera mu w艂a艣ciciel:
- Ja w sprawie mieszkania. M贸g艂bym popatrze膰?
- Jasne.
W艂a艣ciciel oprowadza go po pokojach. Boazerie, kafelki, sk贸rzane fotele, parkiety z hebanowego drewna, lampy kryszta艂owe - s艂owem luksus.
Mieszkanie bardzo mu si臋 spodoba艂o. Chcia艂 jeszcze obejrze膰 ubikacj臋, podchodzi do drzwi, ci膮gnie za klamk臋, ale drzwi nie chc膮 si臋 otworzy膰.
W艂a艣ciciel m贸wi:
- Tu jest kontakt. Zapali Pan 艣wiat艂o to drzwi si臋 automatycznie otworz膮.
Facio zapali艂, drzwi si臋 otworzy艂y - wszed艂 do ubikacji i przy okazji za艂atwi艂 co trzeba. Chce wyj艣膰 ale drzwi znowu nie chc膮 si臋 otworzy膰. Wali w drzwi, szarpie za klamk臋 nic.
- Zapomnia艂 Pan spu艣ci膰 po sobie - s艂yszy w ko艅cu g艂os w艂a艣ciciela.
Spu艣ci艂 wod臋, drzwi automatycznie si臋 otworzy艂y a facio zdziwiony pyta w艂a艣ciciela:
- Takie pi臋kne mieszkanie, pe艂na automatyka... Dlaczego chce Pan je sprzeda膰?
- Ach wie Pan jak to u nas. Raz wody nie ma, raz pr膮du...

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:...

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:
- Ludzie to niewdzi臋cznicy! Widzi pan tego niewysokiego
faceta, kt贸ry nas min膮艂? Udaje, 偶e mnie nie zna, nawet si臋
nie przywita艂, a przecie偶 w zesz艂ym roku uratowa艂em mu 偶ycie.
- Naprawd臋? Jak to by艂o?
- W czasie polowania pomyli艂em go z dzikiem i strzeli艂em
do niego. Trafi艂em w czapk臋. Gdybym trafi艂 kilka centymetr贸w
ni偶ej, by艂oby po nim!